BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > W ciąży - ogólne > Ciąża po IVF, rodzimy w 2022! :)
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Estrella
Autorytet
Postów: 1737
1763

Wysłany: 26 czerwca, 19:07
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja mam pekniecie 1 stopnia i mi nie pozwalają siadać ani karmić na siedząco. Mam założone szwy rozpuszczalne...

AMH - 02.21 - 0.72, 10.21 - 0.49; nasienie - ok
Ona: 33 lata, On: 34 lata
12.05 start 1 IVF ICSI (Gonal F, Menopur)
24.05 punkcja (3 komórki - 1 blastka 3.2.2.) transfer odroczony
25.06 FET na cyklu naturalnym
08.08 poronienie 9tc (puste jajo) 💔😥
brak ❄

23.10 (NATURALS) - 30,79 mIU/ml cudzie trwaj ✊
25.10 - 90,38 mIU/ml, prog 23,7 ng/ml 🙏✊
02.11 - na USG widoczny pęcherzyk z ciałkiem żółtkowym 🙏✊
12.11 - mamy ❤🙏✊
25.11 - crl 1.42 cm (7+5), fhr 164 🙏
7.12 - crl 2.6 cm (9+2), fhr 164 🙏
30.12 - crl 6.9 cm (13+1), fhr 146 🙏💖
1.02 - 211 g (17+6), fhr 133 💖🙏
17.02 - 314 g (20+1), fhr 142 💖🙏
1.03 - 415 g (21+6), fhr 137💖🙏
18.03 - 646 g (24+2), fhr 150 💖🙏
31.03 - 901 g (26+1), fhr 138 💖🙏
28.04 - 1498 g (30+1), fhr 145 💖🙏
25.06 - 2650 g i 50 cm (38+3) witaj Gwiazdeczko 😍😍

aganieszkam
Autorytet
Postów: 4578
4012

Wysłany: 26 czerwca, 19:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
Estrella wrote:
A ja mam pekniecie 1 stopnia i mi nie pozwalają siadać ani karmić na siedząco. Mam założone szwy rozpuszczalne...
Po 1 porodzie miałam pęknięcie 1 stopnia, pamiętam że było dość dużo szwów i karmiłam na siedząco, bo nie umiałam na leżąco 🤔

Krzyś 26.07.2021 💙
d72351b730.png
Madzia 13.12.2019 💓
ed4ed0f0a6.png

21dpt USG- 2,5mm szczęścia, mamy ♥️😍
6dpt pozytywny test, beta-46,8; 8dpt beta-132,3; 10dpt beta-393,7 🍀
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA (została 1❄️)
11.2020 - wracamy po ❄️

23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt- 47,16, 8dpt-140,50, 10dpt-361,70, 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)
01.2019r. Laparoskopia - niedrożne jajowody
Starania od 10.2016r.

aganieszkam
Autorytet
Postów: 4578
4012

Wysłany: 26 czerwca, 19:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
CC to jednak operacja, więc brałam ją pod uwagę w ostateczności. Może mniej się "męczysz" podczas porodu ale potem dłużej dochodzisz do siebie (sporo dziewczyn po cc, chodziło zgięte w pół) i możesz mieć w przyszłości problemy z blizną.
No ale jak jest ciężki poród i duże dziecko to CC często jest lepsze dla kobiety. Każda z nas ma inny próg bólu, inną budowę ciała, przez co inaczej znosimy poród ;)

Krzyś 26.07.2021 💙
d72351b730.png
Madzia 13.12.2019 💓
ed4ed0f0a6.png

21dpt USG- 2,5mm szczęścia, mamy ♥️😍
6dpt pozytywny test, beta-46,8; 8dpt beta-132,3; 10dpt beta-393,7 🍀
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA (została 1❄️)
11.2020 - wracamy po ❄️

23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt- 47,16, 8dpt-140,50, 10dpt-361,70, 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)
01.2019r. Laparoskopia - niedrożne jajowody
Starania od 10.2016r.

Paulina12345
Autorytet
Postów: 4595
2410

Wysłany: 26 czerwca, 19:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
Lena887 wrote:
Paulina na hemoroidy bardzo polecam nasiadówki z kory dębu. Nie jestem fanką medycyny naturalnej i nie wierzyłam, że gdy apteczne maści nie pomagają to pomoże mi jakaś ziołowa nasiadówka, ale to naprawdę działa. Tylko musisz robić minimum dwa razy dziennie.


Dzięki za radę! Kurde chyba spróbuję... Mam w domu.


Esperanza05
Autorytet
Postów: 718
285

Wysłany: 26 czerwca, 20:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny jakie książki o ciąży i macierzyństwie polecacie? Muszę zacząć coś czytać w tym temacie bo czuje się taka nieprzygotowana 🙈

sDiKp2.png

👱‍♀️AMH 1,46 (07.2021), FSH 16,5
cykle: 25-27 dni, owulacje
kariotyp ✅
Frax ✅
przeciwciała przeciwjajnikowe ✅
Homocysteina: 6,84 ✅
mutacje: MTHFR_C677/PAI-1 4G hetero

👱
kariotyp ✅
MSOME ❌ I- 0%, II- 4%
SCD✅
FSH ⬇
testosteron✅

Zielona87
Autorytet
Postów: 626
1494

Wysłany: 26 czerwca, 20:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
AnnaMD wrote:
Zielona przynajmniej wiesz kiedy, nie żyjesz w niepewności i możesz się do tego przygotować :) będzie dobrze :)
Coś w tym jest,ale jak napisałaś potem ..boję się dochodzenia do siebie itd, ja mam torbiel w głowie i nie ma szans na próby SN wg. Neurologa, na razie pod kontrolą i nie rośnie ,ale może pęknąć i byłoby nieciekawie,po drugie jak się okazało przy kontroli u okulisty odkleja mi się siatkówka i muszę wykonać laseroterapię jak najszybciej ,a trzy mały wciąż ułożony pośladkowo 😄chociaż to trzecie to najmniejsze zmartwienie 🤪

wlBjp2.png
👩87’
👨85’
Starania od 2015
2017 IUI😔
2018 IUI😔
2019 Histeroskopia x2 usuwany polip
AMH 1, nasienie ok
Stos badań ,mutacje,trombofilie,kariotypy,zespół antyfos ok, z immuno cytokiny,imk Ok,Kir bx-Brak 2DL5, 2DL5, 2DS1, 2DS3, 2DS4,2DS5, 3DS1
03.21 start 1 ivf
04.21 ET 2x3dniowce😞
06.21 2FET CB 😞
04.11.21 3FET ostatni ❄️ 4bb encorton+accofil.
7dpt-⏸ 8dpt-123mlU/ml ,10dpt-284mlU/ml (inny lab), 12dpt-452,14dpt-975,21dpt-11097
26dpt- jest ❤️
6.12 -crl 9,4mm❤️
30.12- 3,85cm,fhr 171 -10+4
11.01 usg prenatalne -crl 5,69cm fhr 165 (12+0) sanco-zdrowy chłopiec❤️👶
crl 10,7cm fhr 146 15+0🥰
254 g ❤️ 18+0
420 g❤️20+6 usg połówkowe
710 g❤️ 24+0
980g❤️27+0
1516g❤️ 30+0 usg III trym
2180❤️33+0
2606g❤️35+4
2960g❤️37+0
15.07.2022 38+3❤️CC 3070 kg, 53cm 👶🥰🥰

aganieszkam
Autorytet
Postów: 4578
4012

Wysłany: 26 czerwca, 20:15
Cytuj | (2) | Zgłoś
Esperanza05 wrote:
Dziewczyny jakie książki o ciąży i macierzyństwie polecacie? Muszę zacząć coś czytać w tym temacie bo czuje się taka nieprzygotowana 🙈
"W oczekiwaniu na dziecko"
"Mamy dla Mamy"

GorzkoGorzko, Darkaaa lubią tę wiadomość

Krzyś 26.07.2021 💙
d72351b730.png
Madzia 13.12.2019 💓
ed4ed0f0a6.png

21dpt USG- 2,5mm szczęścia, mamy ♥️😍
6dpt pozytywny test, beta-46,8; 8dpt beta-132,3; 10dpt beta-393,7 🍀
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA (została 1❄️)
11.2020 - wracamy po ❄️

23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt- 47,16, 8dpt-140,50, 10dpt-361,70, 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)
01.2019r. Laparoskopia - niedrożne jajowody
Starania od 10.2016r.

GorzkoGorzko
Autorytet
Postów: 1564
1597

Wysłany: 26 czerwca, 20:50
Cytuj | (0) | Zgłoś
AnnaMD wrote:
Patrząc na to co piszą dziewczyny po cc to rekonwalescencja jest dużo gorsza i potem opieka nad maluchem trudniejsza. Wiadomo, jak są wskazania to trzeba, ja się nastawiłam na SN ale miałam w głowie ze jak trzeba będzie to cc zrobimy i nie bede miała do siebie żalu z tego powodu.
Fakt jest taki, że ja teraz chodzę, schylam się i wstaje bez problemu, od dłuższego siedzenia przy karmieniu trochę boli tyłek ale do przeżycia. A po cc często jest problem z tym plus laktację gorzej rozbujać no i każdy szpital inaczej pionizuje - niektóre bardzo długo każą leżeć. No i nie ma często kangurowania.
Z tych powodów ja bym cc na życzenie nie brała ale to moja opinia i każdy robi co zechce :)
Tez mam takie podejście. Jeśli lekarz każe, to trudno. Ale jeśli nie, to się nie będę na siłę pchać w żadne operacje :-)

RvsCp2.png

👱‍♀️ '88, AMH 6,88 (10.2021)
antytpo ⬆️ euthyrox 💊
MTHFR hetero, PAI hetero, KIR Bx (brak 4 DS)

OviKlinika od '02.2021:
SonoHSG ✅
2x cykl stymulowany ❌
07.07.21 - 1IUI ❌
05.08.21 - 2IUI ❌

ICSI - protokół krótki - FET na cyklu sztucznym:
02.11.21 - punkcja: 1x ❄ 3BB
20.11.21 - histeroskopia ✅
23.12.21 - usg: endo 11mm (11dc)
30.12.21 - FET - embryoglue, AH (18dc)
bhcg: 8dpt: 70, 11dpt: 252, 13dpt: 565, 18dpt: 3741

25.01.22 (26dpt) - usg: CRL 6,8mm i ❤ (GA 6+4)
03.03.22 - prenatalne + pappa - niskie ryzyka
31.03.22 - usg: będzie chłopak ♂️ (GA 16+0)

Makt
Autorytet
Postów: 17126
15123

Wysłany: 26 czerwca, 21:27
Cytuj | (15) | Zgłoś
Nina śpi to może tez coś napisze o swoim porodzie skoro piszecie ze mogą to być dla was przydatne informacje :)

Ogólnie jak już wspominałam z Iga miałam wywoływany poród, po 24 h balonika miałam 7 cm rozwarcia ale po ponad 4 h zero postepu i decyzja o cc. Po tamtych przeżyciach po cichu marzyłam ze jeśli kiedyś będzie mi dane chciałabym spróbować odczarować poród i urodzić naturalnie. Od jakiegoś czasu nieśmiało się do tego przygotowywałam. Tak naprawdę do ostatniej chwili nie potrafiłam się zdecydować czy może nie lepsza będzie cesarka, głównie ze względów organizacyjnych, wiadomy czas porodu, termin powrotu do domu do Igi itp. Gdzieś głęboko jednak czułam ze muszę spróbować. Zaczęłam oglądać filmiki izabeli dembinskiej (gorąco polecam!) nt oddechu, pracy w skurczach itd. Dołączyłam do grupy vbac na fb i starałam się inspirować historiami udanych porodow naturalnych po cc :)
Gdy dotrwałam do 39+0 kiedy miało nastąpić planowe przyjęcie na oddział, straciłam nieco wiary, bo bałam się ze historia się powtórzy - balonik, sztuczne rozwarcie, zero postepu i znowu cc. Ale starając sie zachować pozytywne nastawienie uznałam ze lepsza taka próba niż żadna ;)
Przy przyjęciu na oddział w czwartek okazało się ze szyjka jest miękka, podatna i jest już rozwarcie na 1 palca (nieco ponad tydzień wcześniej na ostatniej wizycie u gin było na opuszek). Dostałam info ze następnego dnia zbada mnie jeszcze ordynator ale zapewne dostanę balonik. Nie byłam do końca pocieszona ale postanowiłam wykorzystać ten dzień na odpoczynek. Nie mniej od momentu badania czułam jakoś bardziej brzuch i pojawiały się serie nieregularnych skurczów które po jakimś czasie mijały i które byłam w stanie spokojnie znieść. O 23 położyłam się spać z poczuciem ze coś się może zacząć w nocy. Nawet strofowalam męża zeby się określił czy chce w jakikolwiek sposób uczestniczyć w porodzie żebym wiedziała na co mam się nastawić i zeby ogarnął uniform szpitalny dla tatusiów jeśli planuje dołączyć ;) wcześniej mąż był bardzo na nie i było mi trochę przykro, ale powiedziałam mu ze tak naprawdę nawet jeśli będzie na korytarzu i potem będzie mógł kangurowac Ninę to będę i tak szczęśliwa.
Juz w piątek po 3, chyba coś ok 3:40, obudziłam się z potrzeba pójścia do wc na kupe 🙈 potem czułam lekkie skurcze, znowu widziałam kawałek czopa śluzowego na papierze (odchodził na raty kilka dni), ale zaraz położyłam się spać. Tak właściwie to już tylko drzemałam bo w niedługim czasie sytuacja się powtórzyła i musiałam iść do wc. Wtedy skurcze stały się mocniejsze i bardziej regularne. Zaczęłam mierzyć - wypadały co 7/8 min. Po jakimś czasie było to już co 2,5-3 min wiec uznałam ze się spakuje na wszelki wypadek, zadzwoniłam do męża zeby dać mu znać (była już 4:53) i poszłam do położnych zgłosić ze chyba rodzę :) zostałam podpięta pod ktg (dla mnie najcięższe momenty porodu bo szpital ma tylko normalne aparaty i trzeba leżeć na łóżku wtedy). Na aparacie skurcze średnio mocne ale regularne. Po badaniu 2 palce/4 cm rozwarcia. Decyzja ze zostaje na porodówce ;) najpierw dużo się działo bo wszystkie papiery, wypytywanie o rożne formalne kwestie, poszłam z położna na lewatywę (sama chciałam) - to było dość intensywne przeżycie przy skurczach co 2-3 min ;) miałam się potem umyć. Trwało to na tyle długo ze nastąpiła zmiana personelu i przejęła mnie cudowna położna Pani Ela. I jestem pewna ze gdyby nie ona, znowu skończyłabym na cesarce. Przy rozwarciu 4 cm już miałam mały kryzys, a ona natchnęła mnie nowymi siłami. Cały czas tez informowała mnie ze mąż już jest w szpitalu, ze czeka pod sklepem zeby kupić uniform, ze zaraz ze mną będzie. Dopingowała żebym dobrze oddychała na skurczach, bardzo dokładnie przestudiowala mój plan porodu i zrobiła wszystko zeby go spelnic. Wielokrotnie mówiła ze porodówka to jej powołanie i ze ona to kocha i ja naprawdę to czułam! Po 7 mnie badała i miałam wtedy rozwarcie na ok 5 cm, po kryjomu trochę podmasowala mi szyjke. Ok godz 8 poszłam na badanie u ordynatora (wszystkie pacjentki z oddziału były badane) i wtedy miałam dalej ok 5 cm rozwarcia. Po badaniu mąż wszedł na sale, choć już wcześniej widziałam ze czeka na korytarzu i to dodało mi otuchy. I od tego momentu tez wszystko mocno przyspieszyło :) mąż bardzo dokładnie słuchał instrukcji położnej i kiedy ja nie potrafiłam się skupić przekazywał mi te same informacje. Masował mnie po plecach na zmianę z panią Ela, cały czas razem z nią powtarzał jak świetnie sobie radzę. Oboje tez żartowali co mi pomogło zachować kontakt z rzeczywistością i odrobine dystansu mimo bólu. Pani Ela przekonała mnie zeby poczekać na kroplówkę z paracetamolu do 8 cm rozwarcia bo ja można podawać co 6 h (jedyna opcja w szpitalu plus znieczulenie wziewne przy skurczach partych), zgodziłam się. Musiałam wytrwać kolejne ktg na łóżku i tu znowu gorzej mi szło z oddychaniem ale pani Ela była bardzo wyrozumiała. Po ktg miałam dostać coś wspomagającego zeby szyjka stała sie jeszcze bardziej podatna, w między czasie moglam przekręcić sie na łóżku na kleczki i wtedy poczułam ze będę wymiotować. Pani Ela powiedziała, ze to bardzo dobry objaw, zbadała mnie w tej pozycji i okazało się ze mam już 8 cm rozwarcia wiec leki nie są potrzebne. Dostałam kroplówkę z paracetamolu ale totalnie nie poczułam różnicy. Plusem było to, ze moglam znowu chodzić. Gdy kroplówka schodziła Pani Ela przyniosła materac żebym na podłodze mogła popracować na czworaka. Potem w planie była piłka i prysznic ale już nie doczekałam ;) bo gdy zeszłam na materac nagle poczułam ze skurcze się zmieniły, zaczęłam głośno krzyczeć, położna zapytała czy czuje parte, krzyczałam ze tak. Znowu mnie zbadała na klęczkach i było 9 cm rozwarcia. Było już tak blisko a ja wtedy przeżywałam kryzys. Te parte skurcze były zupełnie inne i ciężko było się skupić. Pomimo płaczu ze nie chce już, ze nie dam rady, itp dałam się przekonać zeby wejść na łóżko i położyć się na plecach, bo wtedy pani Ela mi pomoże przyspieszyć rozwarcie. Za moment faktycznie było 10 cm i leżąc na plecach zsunelam się niżej do pozycji kucznej. Położna zapytała czy chce tak rodzic, krzyknęłam ze tak. Powiedziała ze ok, przygotowała sobie krzesełko i zaczęła sie najważniejsza cześć pracy :) główka bardzo ładnie sie wstawiała, chwile musiałam sie półozyc na boku z przyciągnięta noga do siebie zeby pomoc małej wykonać obrot, ale końcówka znowu była w klęczkach. Głowa urodziła sie na 5-6 skurczach, żaden nie zmarnowany (na każdym po 2-3 parcia), położna i pani doktor która dołączyła w między czasie bardzo mnie chwaliły ze tak efektywnie pracuje. Gdy głowa była już na końcówce pani Ela powiedziala ze teraz będzie trudna cześć bo będzie chciała chronić krocze i ze znowu będę musiała zmienić sposób oddychania gdy mi da znać. Byłam przygotowana ale gdy przyszedł kolejny skurcz ona była w trakcie nacięcia, a ja dosłownie wypchnelam mała do końca bo już nie dało sie tego zatrzymać. Ninka wystrzeliła w ręce pani Eli która łapała ja dosłownie nad fotelem a pierwszy krzyk usłyszałam gdy tylko poczułam ze sie wyslizgnela :) potem była już bajka - przytulaski, mąż nie chciał przeciąć pępowiny bo bal sie ze zemdleje 😁 ale puściły go emocje i sie popłakał ;) potem próba rodzenia łożyska zakończona łyżeczkowaniem w krótkim uśpieniu i wtedy mąż kangurowal mała (ok 40 min). Na oddział noworodków zjechaliśmy ok 12, wtedy musiałam pożegnać sie z mężem i mała została zwazona i zmierzona. Wcześniej już dostała 10/10 pktow :) w papierach mam wpisane ze 1 faza porodu trwała 3,5 h, druga 25 min :) oprócz tego paracetamolu rodziłam bez znieczulenia. nie spodziewałam sie ze pójdzie mi tak sprawnie. Panią Elę oczywiście wysciskalam, wzruszylam sie totalnie i popłynęło kilka łez ;) podziękowałam całemu personelowi ze pomogli mi odczarować poprzedni poród :) byłam zmęczona, obolała ale totalnie dumna z siebie i Niny ze tak pięknie nam poszło :) od tego czasu zebrałam tez mnóstwo pochwal od personelu szpitala ze taki piękny poród po cesarce! Ze byłam mega dzielna - nie powiem, bardzo miło coś takiego usłyszeć od tylu osób, dalej sie wzruszam gdy to słyszę :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca, 21:35

Kejtusia, Zielona87, kid_aa, Mokosza, AnnaMD, Asia11, karioka84, Paulina12345, mt30, Ewelka02, aga12345, Ania 181, la.kami, 910608, Agulek24 lubią tę wiadomość

0y0mp2.png
24.06.2022 (39+1), SN, 9:55, 2985g, 52 cm
nqjrp1.png
19.03.2020 (39+0), CC, 13:35, 3335g, 54 cm

1 IVF-19.03.2019 (21 dc)-ET(1)-morula; 10 dpt <0,1

2 IVF-9.07(20dc)-ET(2)-3.1.1(7)
6dpt beta 12,37, prog 8,6;
8dpt 38, prog 16,4;
10 dpt 130,6, prog 14,79;
14dpt 1260, prog 15,04;
15 dpt (4+6)-GS 2,2 mm, YS 1,1 mm;
23 dpt (6+0) ❤️

31.03.2021(19dc)-FET(3)-N-3.1.2(8z); 8dpt<0,1;
15.07(18dc)-FET(4)-S-4.2.3(4)+atosiban+encorton 5mg; 8 dpt <0,1;
13.10(21dc)-FET(5)-S-bl2(3)
+atosiban+encorton 7,5mg+Prograf+accofil
6 dpt beta 20,51;
8 dpt 53,14, prog 42,01;
12 dpt 482,3;
14 dpt 1194, prog 28,82
15 dpt (5+0)-GS 3,7 mm
21 dpt (5+6)-CRL 1,8 mm i ❤️

Został 1❄️
(4.3.2 z 6 doby)
Klinika: Macierzyństwo Krk
Amh 2019 1,35
Nasza historia

Kejtusia
Autorytet
Postów: 1842
1754

Wysłany: 26 czerwca, 22:02
Cytuj | (1) | Zgłoś
Makt - przepięknie się to czyta! Emocje zawarte w słowach...🥺

Makt lubi tę wiadomość

2016 - początek starań
2019 - czynnik męski ❌
2021: IVF ICSI(z nasieniem dawcy) = 7❄
I transfer - 8tc. 💔

2022:
12.04 - FET 4aa + encorton + neoparin
22dpt - jest serdunio❤️
🥰7w+1d - CRL 1,5 cm
🥰9w+3d - CRL 2,6 cm FHR 177/min.💕
🥰12w+3d - CRL 6 cm, 73 gramy FHR 154/min.💕
👶Prenatalne: usg 8 cm💕
👶15w+5d - 183 gramy miłości 💕
👶Połówkowe: wszystko dobrze, 425 gram miłości 💕

💖TP: 25 grudzień💖

Mutacja mthfr, zespół antyfosfolipidowy wykluczony, Ana3 dodatnie, histeroskopia diagn. - wszystko ok.
______________________
Cierpliwy do czasu
dozna przykrości, ale później
zakwitnie dla niego radość.
- Syr 1,23 -

8skqp2.png[/url]

kid_aa
Autorytet
Postów: 1149
1682

Wysłany: 26 czerwca, 22:32
Cytuj | (1) | Zgłoś
Makt - Kejtusia dobrze to ujęła. Dziewczyny po takich opisach naprawdę chce się rodzić SN!!! Choć ja się strasznie boję, że nie dam rady... kondycja zerowa - dopiero niedawno mogłam.wrócić do dłuższych spacerów, podeszły wiek😅 i jakoś tak charakterologicznie brak woli walki. No ale czasu jeszcze sporo, choć na tę chwilę łożysko na przedniej ścianie nisko. Z czego jeszcze korzystałyście, żeby się przygotować

Makt lubi tę wiadomość

o0qhp2.png
30.11.2012 (puste jajo), 12.02.2016 (28tc*) - naturalsy 💔
IUI 05.2017 :( IMSI 08.2017 :( IMSI 01.2018 :( IMSI 03.2019 :( IMSI 05.2019 (Mini-IVF) :( 08.2020 stymulacyjna klapa :(
AZ 02.2022 :( 7dpt 16, 9dpt 34, 11dpt 31
AZ 03.2022 7dpt 46, 9dpt 135, 12dpt 426, 16dpt 1730, 20dpt 5035, 7t3d ❤️ 🍀🤞🍀 It's a boy 🥰
genotyp AA, V Leiden, MTHFR a1298c, nasienie kiepskie, polimorfizm Apal

AnnaMD
Autorytet
Postów: 1618
1751

Wysłany: 26 czerwca, 22:59
Cytuj | (2) | Zgłoś
kid_aa ja oprócz położnych w stylu Izabeli Dębinskiej dołączyłam do grupy Błękitny Poród na fb. Czytałam historie dziewczyn i starałam się nastroić pozytywnie. Chodziłam też na jogę ciążową i tam ćwiczyłam oddechy. Dużo buczenia, niskich dźwięków - bardzo mi pomogły, zwłaszcza w domu. Nie powinno się krzyczeć wysoko bo zaciskają mięśnie dna miednicy, chociaż moja sąsiadka się darła w niebogłosy i urodziła szybciej ale to był kolejny poród u niej ;)
Ja jestem dosc silną psychicznie osoba ale po 13 godzinach rodzenia naprawdę myślałam, ze nie dam rady. Traciłam świadomość jak na tych filmikach z kolejek w parkach rozrywki ;)
Cuciła mnie myśl, że już tak daleko doszłam i nie warto się poddawać plus chwaliły mnie położne bardzo za prace - może to miało mnie dopingować a wcale nie było prawdą hehe :) ale fakt jest taki, że czułam moc i dawałam z siebie wszystko. Położne zreszta mocno pomagały z pozycjami i ja nie sądziłam, ze ta praca wymaga tyle siły fizycznej. Mąż mówi ze na koniec ona się zaparło o to łóżko i ciągnęła mnie z całej siły za ręce - to była super pozycja dzięki której urodziłam. Miałam takie zakwasy wszędzie jakbym marston przebiegła ;)

Zielona87 z takimi wskazaniami to w ogóle nie ma co ryzykować. To jest takie ciśnienie, że ja zamykałam oczy bo się bałam ze mi jakieś naczynia pękną ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca, 23:01

kid_aa, Ewelka02 lubią tę wiadomość

starania od 12.2019
31&35 lat
3x IUI kwiecień-czerwiec 2021 nieudane
Czynnik męski

Lipiec start IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 + embryoglue 10 dpt beta <0,2 mIU/ml
27.09.21 II transfer 4.2.3 + AH + encorton
8dpt II; 9dpt beta 45,5; 11dpt beta 131; 15 dpt beta 799 prog 31
21 dpt pęcherzyk ciążowy i 2,5 mm zarodek
29 dpt 6 mm zarodek i <3 (6+3)
9+3 2,8 cm człowieka :)
12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
23+2 połówkowe 523g chłopca :)
27+2 1100 g
30+2 1600 g
33+2 2200 g
36+2 3200 g :O
39+0 3600 g
40+4 poród SN 3560 g ❤️

aganieszkam
Autorytet
Postów: 4578
4012

Wysłany: 26 czerwca, 23:21
Cytuj | (1) | Zgłoś
Makt, piękny poród ☺️

Ja też drugi poród bardzo dobrze wspominam :)
Również polecam grupę Błękitny poród na fb.

Makt lubi tę wiadomość

Krzyś 26.07.2021 💙
d72351b730.png
Madzia 13.12.2019 💓
ed4ed0f0a6.png

21dpt USG- 2,5mm szczęścia, mamy ♥️😍
6dpt pozytywny test, beta-46,8; 8dpt beta-132,3; 10dpt beta-393,7 🍀
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA (została 1❄️)
11.2020 - wracamy po ❄️

23dpt jest ♥️
Beta: 6dpt- 47,16, 8dpt-140,50, 10dpt-361,70, 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)
01.2019r. Laparoskopia - niedrożne jajowody
Starania od 10.2016r.

Makt
Autorytet
Postów: 17126
15123

Wysłany: 27 czerwca, 05:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziękuje dziewczyny za miłe słowa. Zgadzam się z Anna ze są sytuacje kiedy lepiej nie ryzykować. Ja tak naprawdę tez musiałam przyjąć na siebie to, ze blizna po cc może pęknąć, mogę dostać krwotoku itp. Ale i moja pani doktor i personel szpitala najpierw sprawdzili jak to u mnie wszystko wyglada. A później mimo obaw ze będę musiała spędzić dużo czasu pod ktg w celu monitoringu stanu blizny, na szczęście myśle miałam oszczędzone do minimum to badanie ;) a przy badaniu ordynator nawet powiedział coś w stylu „jakby sie pani znudziło to proszę nam dać znać, ale póki co naprawdę ocenia gardzi wysoko i pozytywnie pani szanse na poród siłami natury”. I to chyba tez mi dało dużo, ta świadomość ze jeśli w którymś momencie zmienię zdanie to nikt mnie nie będzie oceniał, ze to mój wybór :)

0y0mp2.png
24.06.2022 (39+1), SN, 9:55, 2985g, 52 cm
nqjrp1.png
19.03.2020 (39+0), CC, 13:35, 3335g, 54 cm

1 IVF-19.03.2019 (21 dc)-ET(1)-morula; 10 dpt <0,1

2 IVF-9.07(20dc)-ET(2)-3.1.1(7)
6dpt beta 12,37, prog 8,6;
8dpt 38, prog 16,4;
10 dpt 130,6, prog 14,79;
14dpt 1260, prog 15,04;
15 dpt (4+6)-GS 2,2 mm, YS 1,1 mm;
23 dpt (6+0) ❤️

31.03.2021(19dc)-FET(3)-N-3.1.2(8z); 8dpt<0,1;
15.07(18dc)-FET(4)-S-4.2.3(4)+atosiban+encorton 5mg; 8 dpt <0,1;
13.10(21dc)-FET(5)-S-bl2(3)
+atosiban+encorton 7,5mg+Prograf+accofil
6 dpt beta 20,51;
8 dpt 53,14, prog 42,01;
12 dpt 482,3;
14 dpt 1194, prog 28,82
15 dpt (5+0)-GS 3,7 mm
21 dpt (5+6)-CRL 1,8 mm i ❤️

Został 1❄️
(4.3.2 z 6 doby)
Klinika: Macierzyństwo Krk
Amh 2019 1,35
Nasza historia

mt30
Autorytet
Postów: 2219
748

Wysłany: 27 czerwca, 10:29
Cytuj | (1) | Zgłoś
@Makt - co za historia, musiały być emocje. Wzruszył mnie Twój opis.

Ja dalej odpoczywam po latach starań...Może, dlatego, że nie odczuwam dolegliwości to jeszcze średnio dochodzi to, że jestem w ciąży, a zaraz połowa. Od kiedy najlepiej zacząć ćwiczenia, lato i średnio się chce ćwiczyć w domu z YT. Nie zapisałam się jeszcze do szkoły rodzenia. Jak czytam wasze wpisy, to wygląda, że jestem w ogole nieogarnięta :)

Pytanie: W moczu wyszły mi poj. bakterie. Lekarz mi przepisał
Symbactin na 3 dni,trochę na zaś.Brała któraś to? Boję się antybiotyków. Nie czuję, żadnych objawów, może uda się pozbyć bakterii priobiotykami?

Makt lubi tę wiadomość


wombi
Autorytet
Postów: 4437
3586

Wysłany: 27 czerwca, 10:42
Cytuj | (1) | Zgłoś
hej dziewczyny !!!
gratulacje dla mamusiek !!! uwielbiam czytać opisy porodów, dzięki temu jestem spokojniejsza i wiem czego można się spodziewać.
Mi się marzy poród SN i na razie lekarz mówi że nie ma przeciwwskazań jeżeli dostane zaświadczenie od okulisty - a że mam dużą wadę, mężowi się odwarstwiła siatkówka, więc to trochę zawsze strach :O

Makt lubi tę wiadomość

f2507aad9d.png

Hashimoto, MTHFR , NK 17%,teratozoospermia, rozjechane cytokiny, gruczolak przysadki, endometrioza, borelioza
Starania od 2013
HSG, laparoskopia, histero, IUI :( histero z resekcją
01.2016 I ICSI :( 1 zarodek, 0 mrożaków
05.2016 II ICSI 1 zarodek 8A1, 0 mrożaków, [*] 6tc 💔
11.2019 IUI :(
12.2019 IUI :(
02.2020 IUI :(
06.2020 III IMSI 9 komórek, 3 dojrzałe, 1 zapłodnienie - brak transferu :(
09.2020 - leczenie immuno i 3 cykle starań naturalnych
06.2021 IV ICSI transfer 8A1, 4 blaski zamrożone
8dpt 26, 10dpt 91, 12dpt 256, 28dpt <3
12+3 prenatalne - uogólniony obrzęk płodu :( czekamy na amnio
16tc 💔 Robercik - zespół Edwardsa
14.02.2022 FET 3aa
6dpt ⏸
7dpt beta 72,70
9dpt beta 178
14dpt 1709
25dpt jest <3 6t2d
12+5 usg prenatalne OK - chyba 👧
22+2 połówkowe Ok - będzie 👧

Zielona87
Autorytet
Postów: 626
1494

Wysłany: 27 czerwca, 10:59
Cytuj | (1) | Zgłoś
mt30 wrote:
@Makt - co za historia, musiały być emocje. Wzruszył mnie Twój opis.

Ja dalej odpoczywam po latach starań...Może, dlatego, że nie odczuwam dolegliwości to jeszcze średnio dochodzi to, że jestem w ciąży, a zaraz połowa. Od kiedy najlepiej zacząć ćwiczenia, lato i średnio się chce ćwiczyć w domu z YT. Nie zapisałam się jeszcze do szkoły rodzenia. Jak czytam wasze wpisy, to wygląda, że jestem w ogole nieogarnięta :)

Pytanie: W moczu wyszły mi poj. bakterie. Lekarz mi przepisał
Symbactin na 3 dni,trochę na zaś.Brała któraś to? Boję się antybiotyków. Nie czuję, żadnych objawów, może uda się pozbyć bakterii priobiotykami?
Jakbym czytała o sobie 😆ja mam występny termin cc za niecałe 3tyg i spinam dopiero poślady ,a że dobrze znoszę ciąże i te upały tez mi nie straszne ,to nie dowierzam ,że to zaraz 😆szkołę rodzenia mamy już za sobą, a zapisaliśmy się w 28tc jakoś ,więc masz jeszcze czas ,a i wybór jest spory . Odnośnie bakterii w moczu ,to ja miałam jedynie raz w badaniu ogólnym i dostałam od razu dwie saszetki monuralu. Wydaje mi się że na wyrost trochę, bo w posiewie nic nie wyszło później 🤦‍♀️ale wzięłam je i od kilku msc mocz bez zarzutów . Pamiętaj ,by zawsze pobierać go po podmyciu się i ze środkowego strumienia . Mi się wydaje ,że mogłam go wtedy źle pobrać 🤷‍♀️

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca, 11:03

mt30 lubi tę wiadomość

wlBjp2.png
👩87’
👨85’
Starania od 2015
2017 IUI😔
2018 IUI😔
2019 Histeroskopia x2 usuwany polip
AMH 1, nasienie ok
Stos badań ,mutacje,trombofilie,kariotypy,zespół antyfos ok, z immuno cytokiny,imk Ok,Kir bx-Brak 2DL5, 2DL5, 2DS1, 2DS3, 2DS4,2DS5, 3DS1
03.21 start 1 ivf
04.21 ET 2x3dniowce😞
06.21 2FET CB 😞
04.11.21 3FET ostatni ❄️ 4bb encorton+accofil.
7dpt-⏸ 8dpt-123mlU/ml ,10dpt-284mlU/ml (inny lab), 12dpt-452,14dpt-975,21dpt-11097
26dpt- jest ❤️
6.12 -crl 9,4mm❤️
30.12- 3,85cm,fhr 171 -10+4
11.01 usg prenatalne -crl 5,69cm fhr 165 (12+0) sanco-zdrowy chłopiec❤️👶
crl 10,7cm fhr 146 15+0🥰
254 g ❤️ 18+0
420 g❤️20+6 usg połówkowe
710 g❤️ 24+0
980g❤️27+0
1516g❤️ 30+0 usg III trym
2180❤️33+0
2606g❤️35+4
2960g❤️37+0
15.07.2022 38+3❤️CC 3070 kg, 53cm 👶🥰🥰

karioka84
Ekspertka
Postów: 176
246

Wysłany: 27 czerwca, 11:15
Cytuj | (1) | Zgłoś
Dziewczyny dziękujemy za szczegółowe opisy porodów i ogromne gratulacje dla was! 🥰

Makt lubi tę wiadomość

7b31ce6a59.png
10.21 naturals💚
nieudane procedury ivf: 5 stymulacji, 5 punkcji, 2 transfery
amh od 0,2 do 1,09; io; przeciwciała przeciwplemnikowe; mutacja mthfr hetero
1% prawidłowych plemników

MDW
Autorytet
Postów: 1506
2728

Wysłany: 27 czerwca, 11:16
Cytuj | (2) | Zgłoś
Już od kilku dni miałam tu wejść i sprawdzić czy Makt i Estrella już po :) i tak! Gratulacje Dziewczyny 🍾🍾🍾 wszystkie wyrobilysmy się w czerwcu ;)

Pierwszy dzień jestem zupełnie sama z moją dwójka chłopaków i póki co żyje ale dobrze mi z myślą że mąż wróci dzisiaj wcześniej :p

Makt, Estrella lubią tę wiadomość

2019 IUI, CC 40 tc
2022 IVF, CC 36+1 tc

Paulina12345
Autorytet
Postów: 4595
2410

Wysłany: 27 czerwca, 12:38
Cytuj | (0) | Zgłoś
mt30 wrote:
@Makt - co za historia, musiały być emocje. Wzruszył mnie Twój opis.

Ja dalej odpoczywam po latach starań...Może, dlatego, że nie odczuwam dolegliwości to jeszcze średnio dochodzi to, że jestem w ciąży, a zaraz połowa. Od kiedy najlepiej zacząć ćwiczenia, lato i średnio się chce ćwiczyć w domu z YT. Nie zapisałam się jeszcze do szkoły rodzenia. Jak czytam wasze wpisy, to wygląda, że jestem w ogole nieogarnięta :)

Pytanie: W moczu wyszły mi poj. bakterie. Lekarz mi przepisał
Symbactin na 3 dni,trochę na zaś.Brała któraś to? Boję się antybiotyków. Nie czuję, żadnych objawów, może uda się pozbyć bakterii priobiotykami?

Ja na liczne bakterie brałam monural i pomogło od ręki. Nie znam tego leku co Ty masz. A posiew robiliście?



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)