BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > Problemy i komplikacje > Nerwica, lęki w ciąży
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

nitek
Znajoma
Postów: 19
1

Wysłany: 16 sierpnia, 09:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziewczyny, potrzebuję pomocy bo już nie wiem co robic. Od początku ciąży wszystkim bardzo się przejmuje, do tego stopnia, że nie umiem no funkcjonować. Mój dzisiejszy problem to fakt, że wczoraj przejechalisny 250 km autem i boję się, że wstrząsy coś mogły zrobić dziecku...


xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 09:44
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nitek mialam to samo. Byle gownem sie przejmowalam, to juz zakrawalo o paranoje🤦🏻‍♀️ Dorobilam sie w ciazy hipochondrii, atakow paniki i innych super rzeczy. Jak masz mozliwosc to idz do psychologa bo moze byc kiepsko. Ja meczylam sie od pazdziernika do konca czerwca. Porazka, miesiace wyciete z zyciorysu.

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia, 09:44

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

nitek
Znajoma
Postów: 19
1

Wysłany: 16 sierpnia, 09:46
Cytuj | (0) | Zgłoś
Byłam. Niestety leków brać nie można a i pewnie bym się nie odważyła. Psycholog każe zająć się czymś - no to właśnie by nie leżeć i nie myśleć wyjechalismy.. I efekt taki, że leżę w hotelu bo się martwię czy podróż nie zaszkodziła.. Mogła zaszkodzić?


xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 09:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Taaak zajac sie czyms... Tez tak robilam. Srednio pomagalo plus czulam sie fatalnie wiec lezalam czesto i zdychalam.

Nie wiem.. ale pewnie nie moglo bo by kazda ronila po przejechaniu samochodem czy autobusem a tak sie przeciez nie dzieje :D

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

nitek
Znajoma
Postów: 19
1

Wysłany: 16 sierpnia, 09:58
Cytuj | (0) | Zgłoś
Tak właśnie się czuje.. Leżę i zdycham..


silent
Autorytet
Postów: 348
247

Wysłany: 16 sierpnia, 10:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nitek, też tak miałam. W którym tygodniu jesteś? W pierwszym trymestrze bałam się, że zaszkodzą wstrząsy, hibiskus w herbacie, rozmaryn w obiedzie. W drugim, ze był nie do końca dobry wynik badania przesiewowego, potem paniczny strach przed toxo, listeriozą, chorobami zakaźnymi. W trzecim, lęk przed skracającą się szyjka, przedwczesnym porodem itd. Podczas gdy każda kobieta się tego w jakimś stopniu obawia, ja wpadałam w lęk wręcz paniczny. Dopiero po 27 tc jest trochę łatwiej.

I zgadnij co, po porodzie to niekoniecznie mija :D U nas akurat faktycznie było trochę stresów, bo musieliśmy rehabilitować synka (nic poważnego na szczęście), potem długo nie chciał jeść, histeryzował przy butelce, trochę tracił na wadze i skończyło się szpitalem. Jakaś fizjoterapeutka powiedziała, że wydaje jej się, że syn ma epilepsję (!!!), myślalam, ze osiwieję wtedy ze stresu. Po wszystkich badaniach okazało sie, ze jest zdrów jak ryba, a to był po prostu refluks lub odruch moro. Jednak efektem tego wszystkiego wpadłam w depresję. Leki mnie naprawiły. Ale oczywiście u większości nie jest tak źle. Tylko nastaw się, że z taką konstrukcją psychiczną po prostu będziesz się bać i bardziej przeżywać niż inni. Im dziecko starsze tym jest łatwiej :) najgorsze są pierwsze dwa trymestry, a później pierwsze pół roku po porodzie.

Trzymam kciuki!

f2w3nafav0sq1m70.png

12.2016 Synek <3

xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 10:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jej to bardzo wspolczuje.. To straszne uczucie, ten lek o dziecko i ciagle schizy. Najgorsze, ze nie mozna sobie niczym pomoc bo niemal wszystko zakazane w ciazy :/

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 10:50
Cytuj | (0) | Zgłoś
Po 27tc troche latwiej? hahaha :D

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

silent
Autorytet
Postów: 348
247

Wysłany: 16 sierpnia, 10:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
xgirl wrote:
Po 27tc troche latwiej? hahaha :D

Ja za każdym razem oddycham TROCHĘ z ulgą jak się zbliżam do tego 30 tc :) pomimo, że fizycznie leżę i kwiczę..

f2w3nafav0sq1m70.png

12.2016 Synek <3

xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 10:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja tez myslalam, ze psychicznie bedzie lepiej ale nie bylo bo wlasnie sobie szukalam stu tysiecy nowych powodow zeby sie martwic;P
Porodu oczywiscie tez sie balam bo na bank umre a jak nie to pewnie lekarz dostanie nade mna zawalu albo potna mi dziecko:D

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia, 10:56

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 10:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ehhh teraz to brzmi smiesznie ale jak bylam w ciazy to serio sie strasznie sralam o to wszystko.. Nitek nie wiem co Ci doradzic jescze poza psychologiem.. jakbym wiedziala co robic to sama bym sobei w ciazy pomogla ale niestety tylko lezalam i wegetowalam czekajac na koniec.

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

silent
Autorytet
Postów: 348
247

Wysłany: 16 sierpnia, 11:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
xgirl wrote:
Ja tez myslalam, ze psychicznie bedzie lepiej ale nie bylo bo wlasnie sobie szukalam stu tysiecy nowych powodow zeby sie martwic;P
Porodu oczywiscie tez sie balam bo na bank umre a jak nie to pewnie lekarz dostanie nade mna zawalu albo potna mi dziecko:D

Oo, pocięcia dziecka się jeszcze nie bałam ;) DZIĘKI :D jeszcze się boję, że będą ciąć dokładnie w tym miejscu gdzie mam łożysko i skąd oni wiedzą jak to zrobić, żeby było dobrze, olaboga. Bałam się też paraliżu przy wbijaniu igły przez anestezjologa, bo mam skoliozę. Teraz juz się tak nie boję. No, może trochę ;)

f2w3nafav0sq1m70.png

12.2016 Synek <3

xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 11:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
O kurcze tez mam skolioze i wszystko bylo ok. To o tym paralizu nie wiedzialam.. na szczescie… :p

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

nitek
Znajoma
Postów: 19
1

Wysłany: 16 sierpnia, 11:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
U mnie to sam początek, skończony 7 tydzień. Boję się, że oszaleje, wszystko jest zagrożeniem. Tak bardzo chciałam gdzieś się ruszyć by nie myśleć a skutek jest taki, że leżę i płaczę czy droga dziecku nie zaszkodziła.


silent
Autorytet
Postów: 348
247

Wysłany: 16 sierpnia, 11:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nitek, nie zaszkodziła. Jakbyś pojechała na kilkudniowy offroad to bym się może trochę martwiła. Zarodki to twardziele, i jeśli coś ma zaszkodzić, to znaczy, że coś było od początku nie tak z samym zarodkiem. To co może zaszkodzić to alko, fajki, narkotyki, leki. I pilnuj się teraz żeby wysokiej gorączki nie dostać. Za chwilę minie pierwszy trymestr, dasz radę.

f2w3nafav0sq1m70.png

12.2016 Synek <3

silent
Autorytet
Postów: 348
247

Wysłany: 16 sierpnia, 11:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Xgirl ma rację z tym psychologiem. Ja też chodziłam w ciąży i pomagało, bez leków.

Przypomniało mi się jeszcze jedno z pierwszego trymestru, jak miałam turbozaparcie to się autentycznie bałam, ze przy parciu uszkodze zarodek. Nie wiem czy ktoś to przebije :P

f2w3nafav0sq1m70.png

12.2016 Synek <3

nitek
Znajoma
Postów: 19
1

Wysłany: 16 sierpnia, 12:06
Cytuj | (0) | Zgłoś
:) dobre z tym turbozaparciem

Do psychologa idę w poniedziałek, ale nawet ona mi nie zagwarantuje, że podróż czy coś nie zaszkodziło. A mnie tylko to uspakajal, do tego od początku mam za wysoki cukier więc kłuję się kilka razy dziennie i uważać muszę na jedzenie. Do tego dochodzi lęk czy cukier dziecku nie zaszkodziła, ciągle coś


xgirl
Autorytet
Postów: 4376
1440

Wysłany: 16 sierpnia, 12:40
Cytuj | (0) | Zgłoś
Najgorsze jest to, ze nikt Ci niczego nie zagwarantuje..
Masz wsparcie w swoim partnerze?

klz9jw4zo323ojrg.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g

nitek
Znajoma
Postów: 19
1

Wysłany: 16 sierpnia, 13:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
A to sądzisz, że jednak mogła podróż zaszkodzić?
Maz nie rozumie co się dzieje, wg niego mam przestać myśleć i to rozwiąże sprawe


coma
Autorytet
Postów: 840
821

Wysłany: 16 sierpnia, 13:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja przez pierwszy trymestr umierałam z lęku, że poronię, w drugim też toksoplazmoza i listerioza, teraz powoli kończę drugi i skupiam się na zawale łożyska, wewnątrzmacicznym obumarciu płodu i przedwczesnym porodzie :)

Ja nie znam na to rady :P

28 lat, pierwsza ciąża, Acard, Neoparin, Euthyrox
Dziewczynka <3
2fwagov3b73lgfzd.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)