BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > Problemy i komplikacje > Brak zarodka i ciałka żółtego a duży pęcherzyk ciążowy.
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Fermina
Autorytet
Postów: 1668
2589

Wysłany: 12 kwietnia, 10:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wczoraj miałam pierwsze USG (wg OM 5t6d). Nie było ani zarodka ani ciałka żółtego, ale sam pęcherzyk był dość duży - miał 16 mm. Beta robiona w poniedziałek (trzy dni przed USG) - 6900 i w stosunku do wcześniejszych podwaja się co ok 24h. Nie mogę nigdzie znaleźć takiego przypadku. Może któraś z Was miała podobny? Teraz czekam na kontrolę za 2 tygodnie.

4901608cbc.png
71c876404f.png

Leira
Autorytet
Postów: 4347
1186

Wysłany: 12 kwietnia, 14:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Fermina wrote:
Wczoraj miałam pierwsze USG (wg OM 5t6d). Nie było ani zarodka ani ciałka żółtego, ale sam pęcherzyk był dość duży - miał 16 mm. Beta robiona w poniedziałek (trzy dni przed USG) - 6900 i w stosunku do wcześniejszych podwaja się co ok 24h. Nie mogę nigdzie znaleźć takiego przypadku. Może któraś z Was miała podobny? Teraz czekam na kontrolę za 2 tygodnie.

Widziałam już Twój wpis wcześniej, nie napisałaś nic o becie, ale teraz, skoro masz 7000 mIU/ml to rozumiem czemu nie widać zarodka :) Ciąża jest za młoda. Zarodek widać gdzieś w okolicach 10000 mIU/ml (zazwyczaj, choć oczywiście zdarza się przy niższej i wyższej becie). Nic się nie przejmuj, do wielkości pęcherza 25 mm nie można stwierdzić pustego jaja :)

f2w3ikgnnjbzwgbk.png

Fermina
Autorytet
Postów: 1668
2589

Wysłany: 12 kwietnia, 14:07
Cytuj | (0) | Zgłoś
A brak ciałka żółtego nie jest niepokojący? Bete 7000 miałam trzy dni wcześniej. Wiem, ze trzeba czekac..

4901608cbc.png
71c876404f.png

Leira
Autorytet
Postów: 4347
1186

Wysłany: 12 kwietnia, 14:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Fermina wrote:
A brak ciałka żółtego nie jest niepokojący? Bete 7000 miałam trzy dni wcześniej. Wiem, ze trzeba czekac..

Ja w zdrowej ciąży (pierwsza to właśnie puste jajo - beta 30 tyś i nic) widziałam pęcherz z zarodkiem a nie widziałam ciałka żółtego na USG, też fakt, że był zarodek spowodował, że nikt go nie szukał :P

f2w3ikgnnjbzwgbk.png

Fermina
Autorytet
Postów: 1668
2589

Wysłany: 12 kwietnia, 14:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dziękuję za odpowiedzi. Pocieszyłaś mnie trochę. :)

4901608cbc.png
71c876404f.png

Leira
Autorytet
Postów: 4347
1186

Wysłany: 12 kwietnia, 14:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Fermina wrote:
Dziękuję za odpowiedzi. Pocieszyłaś mnie trochę. :)

Może idź na USG za tydzień, zamiast za 2 tygodnie - łatwiej Ci będzie wytrzymać, a zarodek już się może pojawić :)

f2w3ikgnnjbzwgbk.png

Moll
Ekspertka
Postów: 306
74

Wysłany: 16 kwietnia, 12:53
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja miałam taki przypadek, pęcherzyk był większy ok 20 mm i był to siódmy tydzień, beta ok 60 tys, w pęcherzyku nic nie było i co? Jest dzieć, właśnie śpi uf ;-)

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 kwietnia, 12:53

marian_the_baby lubi tę wiadomość

km5si09kuaztknwb.png

Fermina
Autorytet
Postów: 1668
2589

Wysłany: 16 kwietnia, 14:46
Cytuj | (0) | Zgłoś
:) Wspaniala wiadomosc, dziekuje!

4901608cbc.png
71c876404f.png

Moll
Ekspertka
Postów: 306
74

Wysłany: 18 kwietnia, 12:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Tak sobie przypominam że było jeszcze gorzej bo pęcherzyk był ok 25 mm a beta prawie 70 tys i nie było nic, ile ja się stresu najadłam to moje, znalazłam podobny przypadek jak mój tylko na anglojęzycznym forum, który też skończył się dobrze. Daj znać jak u Ciebie historia się skonczyla ale na pewno tez będzie ok 😉

km5si09kuaztknwb.png

Leira
Autorytet
Postów: 4347
1186

Wysłany: 18 kwietnia, 12:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
Moll wrote:
Tak sobie przypominam że było jeszcze gorzej bo pęcherzyk był ok 25 mm a beta prawie 70 tys i nie było nic, ile ja się stresu najadłam to moje, znalazłam podobny przypadek jak mój tylko na anglojęzycznym forum, który też skończył się dobrze. Daj znać jak u Ciebie historia się skonczyla ale na pewno tez będzie ok 😉

Przy takim pęcherzu, to miałaś mega szczęście, że nie trafiłaś na debila, który stwierdziłby puste jajo i wysłał Cię na łyżeczkowanie :O

f2w3ikgnnjbzwgbk.png

Moll
Ekspertka
Postów: 306
74

Wysłany: 18 kwietnia, 14:37
Cytuj | (1) | Zgłoś
Leira i tak bym nie poszła bo czekałam na samoistne krwawienie, za 3 tygodnie sama poszłam po skierowanie a tu piękne dziecko z rączkami i nóżkami na USG, natura czasem nie da się wpisać w sztywne ramy.

Leira lubi tę wiadomość

km5si09kuaztknwb.png

Fermina
Autorytet
Postów: 1668
2589

Wysłany: 18 kwietnia, 21:28
Cytuj | (4) | Zgłoś
Moll, co za historia! To tylko pokazuje, że te wszystkie ramki, jak np. pęcherzyk 25 mm. = puste jajo, to tylko statystyka. A macica i tak wie swoje. ;)

Ja byłam dziś na wizycie. Jest maluch 4,8 mm i serduszko. Radość ogromna!

Jeszcze raz dziękuję za pomoc. :)

Leira, Moll, Mańka, Gagaga lubią tę wiadomość

4901608cbc.png
71c876404f.png

Moll
Ekspertka
Postów: 306
74

Wysłany: 18 kwietnia, 21:39
Cytuj | (1) | Zgłoś
Gratulacje 😀

Fermina lubi tę wiadomość

km5si09kuaztknwb.png

Mańka
Autorytet
Postów: 341
396

Wysłany: 29 maja, 01:03
Cytuj | (0) | Zgłoś
Gratuluję i bardzo cieszę się, że takie sytuacje mają swój szczęśliwy finał. 😊

Na jesień zeszłego roku u mnie niestety nie było tak pięknie. Pierwsza beta wyniosła zaledwie 89 jednostek, za dwa dni było to już niemal 180 a po kolejnych dniach już ponad 400. Ciąża niewątpliwie młodziutka, rozwijająca się a z uwagi na długie cykle starałam uzbroić się w cierpliwość, aby usg nie okazało się rozczarowaniem. W 6tc. pojawił się upragniony pęcherzyk- idealny, okrąglutki, 6mm, więc skoro pęcherzyk był już na swoim miejscu, na kolejne usg postanowiliśmy poczekać 3 tygodnie. W tym czasie miałam lekkie objawy ciąży.

Nie wytrzymałam 3 tygodni. Mimo braku plamień, dobrego samopoczucia, to złe przeczucia wzięły górę i wybrałam się do innego lekarza w przyszpitalnej przychodni. Mąż cierpliwie i z uśmiechem znosił moje panikarstwo, ale nigdy nie zapomnę jego spojrzenia, gdy okazało się, że to nie tylko przeczucia. Lekarz po dokładnym badaniu usg zasugerował puste jajo płodowe. Zlecił badanie bety w odstępstwie 4 dni i kazał ponownie się zgłosić z wynikami.

Wychodząc z gabinetu tylko przebiegłam przez szpital. Badania zrobiłam, ale nie zgłosiłam się ponownie na wizytę. Mąż odebrał wyniki bety- wynosiły kolejno ok. 40tys. i 41tys. Tutaj pojawił się płomyk nadziei i z tą nadzieją szliśmy na wizytę do naszej pani doktor. Nie przyznałam się, że byłam na innej wizycie, nie chciałam niczego sugerować. Diagnoza była jednak nieunikniona “podejrzenie pustego jaja płodowego” i skierowanie do szpitala. Jajeczko wynosiło wówczas ok 2,1cm, wyglądało, jakby zaczęło się rozpadać a lekarka stwierdziła, że z 100% diagnozą czeka się do momentu, aż jajeczko wyniesie 2.5cm a będzie nadal puste.

Dalej jest już tylko smutniej, bo szpital, potwierdzenie diagnozy, wywołanie poronienia i zabieg w 10tc. Mnóstwo bólu fizycznego i psychicznego. Razem ze mną, tego samego dnia zostały przyjęte dwie dziewczyny z tym samym. Tylko jednego dnia, tylko w jednym szpitalu, trzy kobiety straciły obietnicę macierzyństwa.

Bo tak staram się to traktować. To sporo ułatwia. Nie straciłam dziecka. Byłam w ciąży, ale nie było dziecka. Ono się nie pojawiło. Widzieliśmy jedynie puste jajo płodowe, obietnicę, że zaraz ujrzymy Okruszka, ale doświadczyliśmy tylko chorego żartu natury.

Nie dotknęła nas śmierć, jedynie rozczarowanie, z którym ciężko było się pogodzić.

A tymczasem, 3 miesiące później test ponownie pokazał dwie kreski. We wrześniu widzimy się z naszą córeczką, która nieco kazała na siebie czekać. ☺️

21.01. -> 💡
13.02. -> 34mm i ❤️
19.03. -> 62mm
16.04. -> 160g
18.05. -> 330g i♀️
14.06. -> 710g
19.07. -> 1100g
1.08. -> 1700g
14.08. -> 2200g
2.09. -> 2400g
11.09. -> 2900g
19.09. -> 3090g

Fermina
Autorytet
Postów: 1668
2589

Wysłany: 29 maja, 07:42
Cytuj | (2) | Zgłoś
Mańka, przykro mi, że musieliście przez to przejść ale myślę, że córeczka po prostu przesunęła termin przyjścia na świat. :)
Podoba mi się wyznaczona data porodu - moje urodziny. :D Subiektywnie powiem, że rodzą się wtedy wspaniali ludzie. :D

Mańka, Gagaga lubią tę wiadomość

4901608cbc.png
71c876404f.png

Mańka
Autorytet
Postów: 341
396

Wysłany: 29 maja, 15:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Fermina, mnie też było bardzo przykro. Czasami nadal jest,ale wierzę, że Bóg nie zabiera czegoś z naszego życia, nie zastępując tego czymś lepszym.

Dlatego dla kolejnych dziewczyn, bo niestety jeszcze wiele z was to spotka, przytaczam swoją historię. Pamiętajcie, że nie ma takiej rzeczy, której człowiek nie jest w stanie przeżyć. Jest ciężko, ale kto jak nie kobieta da radę? ☺️

I Fermina, masz orację, pozdrawiam cieplutko. ❤️

21.01. -> 💡
13.02. -> 34mm i ❤️
19.03. -> 62mm
16.04. -> 160g
18.05. -> 330g i♀️
14.06. -> 710g
19.07. -> 1100g
1.08. -> 1700g
14.08. -> 2200g
2.09. -> 2400g
11.09. -> 2900g
19.09. -> 3090g

xgirl
Autorytet
Postów: 4703
1544

Wysłany: 29 maja, 15:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
Fermina super, ze sie wszystko dobrze skonczylo :)
Ja mialam podobnie na poczatku. Pecherzyk duzy a w srodku nic, lekarz juz mnie przytulal i pocieszal i kazal czekac na poronienie a dwa dni pozniej byl juz zarodek z <3

201906274972.png
27.6.19 wydobyciny mojej Hannah Florenz❤️ 48cm, 2970g


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)