BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > Poród > Dobre porody
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

michaela
Autorytet
Postów: 2349
1642

Wysłany: 22 października 2013, 09:20
Cytuj | (11) | Zgłoś
Dziewczyny jeśli uznacie ze taki nowy temat jest zasmiecaniem forum niech umrze śmiercią naturalną:) Ale może nie tylko mnie wydaje się że internet pełen jest opowieści na temat porodów, tyle że na te dobre, pozytywne opisy porodu jako pięknego niepowtarzalnego przeżycie trudniej trafić. Nastawmy się pozytywnie! :)

Miriam, Martynika, иιєиσямαℓиα, Makcza, patti, energytrip, Delia, kasiakra, Kuki, mnk, Rutelka lubią tę wiadomość

lv6id5m.png

5mc5vbo.png


aiwlys
Autorytet
Postów: 2412
2861

Wysłany: 22 października 2013, 09:24
Cytuj | (2) | Zgłoś
Idealny wątek dla mnie, bo jestem przerażona myślą o porodzie naturalnym, nawet bez czytania na ten temat w internecie. :)

Miriam, Kim87 lubią tę wiadomość

lprk6iyecb7he5p4.png
Mikołaj ❤ 2014

doris85
Autorytet
Postów: 1192
561

Wysłany: 22 października 2013, 09:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
Świetny temat! Czekam niecierpliwie:)

klz9vcqg5cpvnjbv.png
więc teraz serca mam dwa

michaela
Autorytet
Postów: 2349
1642

Wysłany: 22 października 2013, 10:23
Cytuj | (0) | Zgłoś
Inne spojrzenie na poród, http://www.virgobooks.pl/category/porod-naturalny

lv6id5m.png

5mc5vbo.png


Lillenka
Autorytet
Postów: 309
373

Wysłany: 22 października 2013, 14:07
Cytuj | (3) | Zgłoś
michaela wrote:
Dziewczyny jeśli uznacie ze taki nowy temat jest zasmiecaniem forum niech umrze śmiercią naturalną:) Ale może nie tylko mnie wydaje się że internet pełen jest opowieści na temat porodów, tyle że na te dobre, pozytywne opisy porodu jako pięknego niepowtarzalnego przeżycie trudniej trafić. Nastawmy się pozytywnie! :)


W necie pełno jest opowieści o złych porodach, bo kobiety które go przeżyły muszą się wygadać,a ludzie chcą tego słuchać. Kto chciałby czytać o zwykłym, fizjologicznym porodzie z miłą położną i mężem u boku? Komu chciałoby się to pisać? Po zwykłym porodzie kobieta zajmuje się dzieckiem i wyszukiwaniem dzieciowych porad,a nie opisywaniem swojego porodu...

Jest jeszcze kwestia "opowieści dziwnych treści" - mówiąc wprost kolorowania... Wiele młodych matek lubi straszyć ciężarne, tak było zawsze, ale trzeba to olać
W mojej szkole rodzenia położne powtarzały, że z porodu nie pamięta się bólu tylko to, jak nas potraktowali i zgadzam się w 100%.

michaela, Bergo, Falon lubią tę wiadomość

ckai3e3kxad05tjw.png

gg64anlirmc029it.png

michaela
Autorytet
Postów: 2349
1642

Wysłany: 22 października 2013, 18:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
szukajac relacji z dobrych porodów trafiłam na ten film i tego sie nie spodziewałam, że jest możliwe.... :)
http://www.youtube.com/watch?v=h5bm9-B6Ec4

moze któraś widziała cały film...
http://www.youtube.com/watch?v=nZtYCHASqNM

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2013, 18:17

lv6id5m.png

5mc5vbo.png


Ella
Autorytet
Postów: 607
645

Wysłany: 22 października 2013, 22:25
Cytuj | (19) | Zgłoś
Michaela jeszcze kilka tygodni temu bylam w podobnej sytuacji co Ty.
Moja pierwsza ciaza i po sam koniec zaczelam sie troche bac, ze bedzie bolalo, ze nie dam rady, ze cos moze byc ie tak z dzieckiem......
Nastawilam sie pozytywnie i tez staralam sie sluchac tylko pozytywnych opowiesci i nawet nie szukalam opisow na necie.
Oczywiscie zdawalam sobie sprawe, ze porod to nie bulka z maslem, ale rozmawialam z dziewczynami i slyszalam, moj porod trwal 2 godziny, albo poszlo szybko i w miare bezbolesnie.
Jestem osoba aktywna i do samego konca cwiczylam na silowni i chodzilam na joge, jeszcze w weekend bylam w sobote i niedziele a w poniedzialek pojechalam do szpitala, maly urodzil sie we wtorek rano.
Ok musze przyznac, moj poroc nie byl krotki, ponad 13 godzin, ale zdarzaja sie dluzsze. Fakt bolalo, ale mialam srodki przecibolowe. Urodzilam naturalnie z czego bardzo sie ciesze, mialam fantastyczna polozna, bez ktorej bylo by mi o wiele gorzej, caly czas powtarzala, jestes silna i ze dam rade.
Poza tym caly czas byl przy mnie maz, troche podekscytowany troche wystraszony, pomagal mi przec.
Moja lekarka dala mi przescieradlo zawiazne na koncu i razem z mezem przeciagalismy to przesiaradlo jak line i bylo mi latwiej przec.
Pamietam, ze polozna mowi do mnie jeszze troche, przyj juz prawie jest.
Ginekolog szykujacy sie z nozyczkami do ciecia pepowiny ( maz przecianal )
Pediatra, ktory przyszedl poogladac dziecko i zbadac zaraz po narodzeniu.

Jednak najbardziej w pamieci pozostaly mi slowa poloznej. Jak juz sie maly urodzil, a wyskoczyl jak mydlo z mokrych rak.
He is perfect ( jest perfekcyjny, tzn urodzil sie zdrowy) poczulam wielka ulge i blogosc.
Rozmawialm potem z siostra i mowilam jej ze porod trwal dlugo, ona mi na to odpowiedziala, to niewazne. Wazne jest ze masz juz maluszka ze soba, a o porodzie zapomnisz.
Na razie jeszcze nie zapomniala, ale powoli zaciera mi sie w pamieci to o czym nie chce pamietac i wiedze tylko te piekne chwile, kiedy slysze pierwszy krzyk dziecka i podaja mi go na rece.

Wlasnie karmie mojego stworka, lezy sobie tak blogo i spokojnie, ma dlugie rzesy, oczka juz zamkniete, widze,ze jego ucho jest calem takie jak moje. Kochany jest i kocham go co dzien wiecej.

Nie trzeba sie bac porodu, bo kazdy jest inny, kazda z nas inaczej reaguje na bol, ktory potem wynagraza nam ta mala istotka, ktora przewraca nasz swiat do gory nogami.
Popieram sluchajcie tylko dobrych opowiesci, no trzeba byc pozytywnie nastawionym to polowa sukcesu.

michaela, nutka, Izabela, иιєиσямαℓиα, xcarolinex, anilorak, Makcza, vivien, marzycielka29, Anielka27, Amicizia, pasia27, mychowe, Bergo, Bąblinka, Izabelka, Falon, Dots&Lace, Lila26 lubią tę wiadomość

Q82doi09kub0318v3.png

michaela
Autorytet
Postów: 2349
1642

Wysłany: 22 października 2013, 22:52
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dzięki Ella! :*
To nawet nie strach tylko chęć dobrego przeżycia dla mojego dziecka i dla mnie tego dnia... Twój wydaje się właśnie taki:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2013, 07:05

lv6id5m.png

5mc5vbo.png


AniaBania
Ekspertka
Postów: 228
204

Wysłany: 22 października 2013, 23:00
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja tez mialam dobry porod, ale rodzilam przez CC, wiec nie wiem czy sie tutaj kwalifikuje...?

pasia27 lubi tę wiadomość

0ylvqca.png

иιєиσямαℓиα
Autorytet
Postów: 4835
2801

Wysłany: 22 października 2013, 23:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
AniaBania wrote:
Ja tez mialam dobry porod, ale rodzilam przez CC, wiec nie wiem czy sie tutaj kwalifikuje...?
jasne, każdy pozytywny opis jest mile widziany :)

<3 Aniołek (8tc) 25.06.2012
qb3ctgf6zex9o3p8.png

Ella
Autorytet
Postów: 607
645

Wysłany: 22 października 2013, 23:17
Cytuj | (1) | Zgłoś
To chyba nie jest wazne czy sn czy przez cc.
Moja koleznaka rodzila przed cc, bo miala invitro i takie bylo zalecenie lekarza, powiedziala mi ze czuje sie ze byl to troche oszukany porod, ale przeciez nie miala innego wyjscia, wazne ze dziecko sie zdrowe urozilo.

michaela lubi tę wiadomość

Q82doi09kub0318v3.png

[konto usunięte]

Wysłany: 23 października 2013, 16:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Witajcie, nie nastawiajcie się do końca na poród sn, bo mnie tak nastawiano, lezałam 12h na traku i jak się okazało rodziłam poprzez cc. Ale nie będe sie rozpisywac z jakiego powodu bo jak sama autorka zażyczyła sobie że maja to być tylko miłe wspomnienia, a więc miło wspominam sam pobyt na odzdziale ginekologicznym:) a leżałam tam równe 14dni;/


[konto usunięte]

Wysłany: 23 października 2013, 16:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Co do wypowiedzi Lillenki to jak najbardziej popieram ją, ma rację:) kobiety przeważnie mają złe wspomnienia z porodu i chcą się wygadać, wiem po sobie. Oczywiście trafiają się miłe położne i mąż może być przy porodzie, przynajmniej u mnie był dopóki mnie nie wzieli na cc. Najwazniejsze to się nie bać!:)a ból wynagrodzi maleństwo:*

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2013, 16:14


michaela
Autorytet
Postów: 2349
1642

Wysłany: 24 października 2013, 06:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
kamicia0101 wrote:
Co do wypowiedzi Lillenki to jak najbardziej popieram ją, ma rację:) kobiety przeważnie mają złe wspomnienia z porodu i chcą się wygadać, wiem po sobie. Oczywiście trafiają się miłe położne i mąż może być przy porodzie, przynajmniej u mnie był dopóki mnie nie wzieli na cc. Najwazniejsze to się nie bać!:)a ból wynagrodzi maleństwo:*
hmm... ja myślęże to chodzi nie tyle o to że kobniety przeważnie maja złe wspomnienia z porodu, ale o to że w tedy czuja potrzebę podzielenia sie nimi, zrzucenia czescitego co złe a te które maja dobre porod po prostu nie szukaja ujścia dla tych wspomnień?

Mnie najbardziej cieszą takie relacje jak przyjaciółki która zamknęła sprawe porodu w 2 zdaniach: Pozród jest super, Ciesz sie na niego:)
Drugasam poród tez przeszła bardzo dobrze, a byłoby zupełnie dobrze gdyby polożnej nie było, albo trafiłaby na inna bo to był jedyny zgrzyt, ale sam przebieg porodu fajny...

lv6id5m.png

5mc5vbo.png


evas
Autorytet
Postów: 2077
2672

Wysłany: 24 października 2013, 13:27
Cytuj | (2) | Zgłoś
Jak znajdę dłuższą chwilkę, to opiszę swoje porody. Mile je wspomniam i mam nadzieję że trzeci też taki będzie :D

michaela, pasia27 lubią tę wiadomość

9bsp388.png

ivv
Autorytet
Postów: 960
1571

Wysłany: 24 października 2013, 21:27
Cytuj | (5) | Zgłoś
miłe wspomnienia: wspaniały personel, ekstra pokój (pojedynczy), czyściutko, miło, wsparcie pani od laktacji jak mi hormony zwariowały i tylko płakałam i mnóstwo innych drobnych rzeczy
złe: cięcie pod narkozą, bo po 6 godzinach porodu i 8 cm rozwarcia trzeba było ciąć, a znieczulenie nie zadziałało (bolało...), lekarka krzycząca, że mam dokarmić butelką, a ja nie chciałam

A co pamiętam: dwa czarne wielkie ślepia i ten cichutki skrzek jak małego kotka :)

I to zapamiętacie, naprawdę :) Reszta jest nieważna :)

Makcza, pasia27, walabia, RewolucjaSięDzieje, weronika86 lubią tę wiadomość

tb73ej2889smms8d.png
tb73qtkfof50vibw.png

patti
Autorytet
Postów: 2928
3285

Wysłany: 24 października 2013, 21:31
Cytuj | (5) | Zgłoś
ja rowniez dobrze wspominam swoj porod.czesto wracam myslami do tamtych chwil. porod malo blesny i do tego super personel.pomimo godzinnego parcia zakonczylo sie cesarka ,bo malemu spadalo tetno i zle sie wstawial do kanalu.cesarka nie jest taka zla -pozostala jedynia duza blizna na brzuchu ,ale za to cala reszta nienaruszona :-D
idac na porod nastawialam sie na wszystko ,choc cichutko myslalam sobie,ze moze nie bedzie az tak bolalo.
moja mama od poczatku ciazy mowila mi,ze nie bede miala ciezkiego porodu, bo mialam juz trening podczas bolesnych miesiaczek i miala racje -bol okresowy byl gorszy niz porodowy w moim przypadku.podczas porodu wkurzalo mnie najbardziej to ,ze chcialam spac, bo bylam zmeczona ,a jednka skurcze nie pozwalaly na sen.
bardo dobrze wspominam caly swoj pobyt w szpitalu

michaela, Makcza, Amicizia, mama_z_groszkiem, Bergo lubią tę wiadomość

relgj44jue1dlo58.png
1usajw4z7ftqbyah.png



as
Przyjaciółka
Postów: 82
135

Wysłany: 29 października 2013, 15:01
Cytuj | (31) | Zgłoś
Witajcie,

ja miałam wspaniały poród.
Podobnie jak Ella jestem zwolenniczką słuchania tylko pozytywów.
Przed porodem nie czytałam o nim, nawet o fazach o tym czego się podziewać i takie tam. Stwierdziłam że dopuki tego nie poczuję nie będę wiedziała że to poród więc nie chciałam się doszukiwać na siłe symptomów.
Jedyną osobą którą słuchałam była moja siostra, bardzo pozytywna, która tak się złożyło urodziła 2 mies. przede mną.
Dodatkowo powiedziała mi ważną rzecz - podczas porodu należy słuchać lekarzy i dokładnie się do nich stosować - ja im zawierzyłam totalnie i wiedziałam że jestem pod dobrą opieką.

Generalnie jestem bardzo aktywną osobą i pracowałam (coprawda na kompie) do godz. przed porodem.
Po godz. snu o 1 w nocy - obudziło mnie coś dziwnego (teraz wiem że to były skurcze) choć delikatne. Kolejne pół godz. chodziłam po domu bo myślałam że to nic - liczyłam co jaki czas mnie boli.
Wreszcie obudziłam męża - on zapytał tylko przez sen "co ile mnie boli" - co jakieś 5-10 min.
Na to on "hm, tomoże ja sobie uprasuję koszulę"
Więc ja stwierdziłam " to może się wykąpię"
Poleżałam w wannie, wysuszyłam włosy - zebraliśmy się i do szpitala.
Generalnie chyba ta kąpiel zniwelowała ból i przyspieszyła akcję porodową.

Cały czas miałam skurcze co jakieś 10 min. ale dość lekkie.
ALE JAK STANĘŁAM PRZED SZPITALEM - mózg zadziałał błyskawicznie - wiedziałam że jestem już bezpieczna.
Kobieta w rejestracji, zaspana, zapytała czy to pierwszy poród - odpowiedź TAK - na co ona powolnie podała nam dokumenty i mówi przeciągle "prooooszę to wyypełnić".
W tym momencie dopiero poczułam co to prawdziwy skurcz - jak piep...łam pięścią w tę ladę (generalnie jestem spokojną osobą) i mówię dobitnie "ALE JA MUSZĘ JUUUŻ"
Mąż był w wielkim szoku mojej reakcji (nawet ja byłam), kobieta od razu poszła po doktora. Lekarz mnie zbadał i powiedział coś cudownego " Już jest Pani bezpieczna, za chwilę urodzimy pani córeczkę, ja pomogę "
Zabrali mnie na porodówkę (choć musiałam chwilkę poczekać bo była zajęta) - lekarka cały czas mi robiła masaż - bardzo kojący.
Jeszcze było dobre moje zaskoczenie jak przed porodówką lekarka mówi " no jeszcze tylko chwilka, to już 2 faza porodu", a ja na to "a ile jest " a ona miała ubaw że 2 więc już prawie jestem po wszystkim :-)

W ogóle cały porod od czasu w domu z mężem non stop mieliśmy śmiechową głópawkę i lekarze i położne idealnie się w to wpisywały.
Dzięki temu prawie nie czułam bólu, a teraz to w ogóle go nie pamiętam.
Jaja były non stop i jak moje dziecko wyskoczyło z brzuszka, położne śmiały się że jeszcze takiego dziecka nie widziały - Karola miała bardzo długie blond włosy (bardzo rzadko spotykane) i do tego zrobiły się pomarańczowe dosłownie jakby właśnie farbowała je u fryzjera.

Dziecko zdrowe więc śmiechówa pozostała nam cały czas.

Generalnie poród trwał 2,5 godziny (od momentu gdy poczułam skurcze)
Wspominam go wspaniale i to bez znieczulenia.

pozdrawiam

pasia27, blueberry, Asiulka83, Makcza, Amicizia, marzycielka29, michaela, aiwlys, kamicia0101, Niebieska, walabia, Bogdalena, mychowe, AISAK, mama_z_groszkiem, Bergo, Bąblinka, aNiLewe, genoweffa, Anoolka, martafr, Bąbelek, Sajgonara, kajuttka, Ola_45, Madzia890722, Est, baassiia, Falon, Benus, Rutelka lubią tę wiadomość


blueberry
Autorytet
Postów: 2197
3255

Wysłany: 29 października 2013, 20:27
Cytuj | (0) | Zgłoś
As super historia, oj jakbym chciała żeby mój poród wyglądał tak jak Twój :)

zfxga33.png

Makcza
Autorytet
Postów: 2080
1271

Wysłany: 30 października 2013, 09:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
Wspaniała opowieść, as, więcej nam takich trzeba!

tb73y2v4bw88z3f1.png
ox7n3e3ktfsn5ith.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)