BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > III trymestr > Skurcze przepowiadajace??????
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

mloda1995
Autorytet
Postów: 326
176

Wysłany: 21 maja 2016, 08:14
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej dziewczyny. Chcialam zapytac tych co mialy owe slawne skurcze przepowiadajace jak je czulyscie??? Ja od wtorku sie mecze bolem jak na okres. Noc pierwsza dzis przespalam a przedwczoraj mialam przez ponad godzine co 10 minut skurcz i juz myslalam ze to to, ale skurcze poszly:/ dlugo u was przed porodem byly te skurcze??

dxomzbmhjk9kajsy.png

Pianistka
Autorytet
Postów: 6780
2543

Wysłany: 24 maja 2016, 08:31
Cytuj | (0) | Zgłoś
ojej, ja miałam takie bóle jak na okres od ok 32tc... prawdziwe skurcze przepowiadające od około 38 tc... urodziłam na początku 42 tc ;) także no ;) średni wyznacznik

zrz6f71x2ep3qd02.png

relgjw4z62i31eb7.png

mloda1995
Autorytet
Postów: 326
176

Wysłany: 24 maja 2016, 09:26
Cytuj | (0) | Zgłoś
Pocieszylas mnie ;) chociaz drugi dzien mam spokoj i oby tak zostalo do godziny zero :D

dxomzbmhjk9kajsy.png

chomiczka
Autorytet
Postów: 990
1193

Wysłany: 24 maja 2016, 10:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja coraz częściej odczuwam lekkie skurcze, brzuch boli jak na okres. Nie wiem czy to przepowiadajace, gin mówił że ze względu na częściową przegrode w macicy skurcze mogą pojawić się wczesniej ale czy będę w stanie je rozpoznać to jest pyranie :)

Olga 11.06.2016 Nasz największy cud <3
Róża 30.07.2018 Drugi największy cud <3
Aniolek <3 8.2017
Aniołek K 8.01.2014 <3
Aniołek A 4.10.2014 <3
Aniołek I 5.03.2015 <3
Aniołek P 14.06.2015 <3
Aniołek E 10.09.2015 <3

Pianistka
Autorytet
Postów: 6780
2543

Wysłany: 24 maja 2016, 12:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
ja takie bóle jak na @ miałam ok 2 miesiące przed terminem. ok miesiąc przed terminem zdarzały się pojedyncze skurcze... a ok 2 tyg przed porodem miałam skurcze, mocne, bolesne przez ok 5-6 h, regularne... np co 5-6 minut i potem wszystko się wyciszało :/ na końcu, to już się mordowałam tak dzień w dzień... i koniec końców do końca nie mogłam uwierzyć, że to już i pojechałam do szpitala ze skurczami co 3 minuty :D

zrz6f71x2ep3qd02.png

relgjw4z62i31eb7.png

chomiczka
Autorytet
Postów: 990
1193

Wysłany: 24 maja 2016, 12:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Czyli ja pewnie jestem na tym etapie pojedynczych skurczy. Wnioskuje po Twoim wpisie i mogę być spokojna, że raczej nie powinnam przegapić bolesnych skurczy :)

Olga 11.06.2016 Nasz największy cud <3
Róża 30.07.2018 Drugi największy cud <3
Aniolek <3 8.2017
Aniołek K 8.01.2014 <3
Aniołek A 4.10.2014 <3
Aniołek I 5.03.2015 <3
Aniołek P 14.06.2015 <3
Aniołek E 10.09.2015 <3

Pianistka
Autorytet
Postów: 6780
2543

Wysłany: 24 maja 2016, 14:22
Cytuj | (2) | Zgłoś
Chomiczka, ja nie wierzyłam, gdy koleżanki mi mowiły że "nie przegapisz" :D teraz wiem napewno.... :D Nie da się :D
ja w 34-37 tc miałam takie bóle właśnie okresowe, stawianie się brzucha... potem ok 37-38 tc były już mocniejsze skurcze... a z tydzień przed porodem już było ciężko... bolesne, opinające... ale w dzień porodu... no to już było wiadomo o co chodzi :D Ale wiesz, równie dobrze, może Cię zaatakować z dnia na dzień i urodzisz :) ja miałam skurcze bardzo długo, nieraz bardzo długo i regularne... brzuch mi opadł 7 tyg przed porodem... a dużo przenosiłam :) bądź czujna ale nie stresuj się :) te prawdziwe skurcze nie były dla mnie jak ból miesiączkowy... bardziej miałam uczucie że ktoś usiłuje mi wyrwać macicę od dołu przy okazji rozrywając odbyt :x wybacz za dosłowność ale ból miesiączkowy... no wcale mi tego nie przypominał ;)

chomiczka, Chica Mala lubią tę wiadomość

zrz6f71x2ep3qd02.png

relgjw4z62i31eb7.png

chomiczka
Autorytet
Postów: 990
1193

Wysłany: 24 maja 2016, 17:19
Cytuj | (2) | Zgłoś
O widzisz właśnie dobrze, że tak dosłownie opisalas bo ciężko tak naprawdę wyobrazić sobie skurcze kobiecie, która nigdy wcześniej nie rodziła :) chociaż najbardziej obawiam się, że w nocy mi wody odejdą i będzie panika :) u mnie ma być cc, bo mała ułożona pośladkowo więc muszę być czujna jeśli chodzi o te skurcze.

mloda1995, Chica Mala lubią tę wiadomość

Olga 11.06.2016 Nasz największy cud <3
Róża 30.07.2018 Drugi największy cud <3
Aniolek <3 8.2017
Aniołek K 8.01.2014 <3
Aniołek A 4.10.2014 <3
Aniołek I 5.03.2015 <3
Aniołek P 14.06.2015 <3
Aniołek E 10.09.2015 <3

Pianistka
Autorytet
Postów: 6780
2543

Wysłany: 24 maja 2016, 20:04
Cytuj | (4) | Zgłoś
chomiczka, mnie obudziły pierwsze ok 6 rano... ale były takie jak przez wiele dni wcześniej więc byłam pewna, że to kolejne straszaki... około 11 już były naprawdę mocne i co około 5-6 min... około 14-ej nie miałam już wątpliwości i dzwoniłam po męża , skurcze były co 3-4 minuty :) na porodówce byłam o 16 ze skurczami co ok 2-3 min...
urodziłam o 23 ;) więc zorientujesz się, to wszystko narasta stopniowo... liczenie czasów między skurczami to jedno, ale skup się też czy ich siła narasta z godziny na godzine... przepowiadające mogą być regularne nawet przez kilka godzin, ale nie stają się coraz silniejsze... a przy porodzie tak, i to podstawowa różnica... więc jeśli przykładowo o 12 będzie cię bolało, to jeśli to poród, to po godzinie, dwóch lub trzech powinno boleć zauważalnie mocniej :)
Pisz w razie pytań :)

chomiczka, Chwilka84, fiska0, Czokonusa lubią tę wiadomość

zrz6f71x2ep3qd02.png

relgjw4z62i31eb7.png

Anna 23
Przyjaciółka
Postów: 190
32

Wysłany: 25 maja 2016, 08:24
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja rowniez miałam delikatne skurcze od 32 tc cos podobnego jak na miesiaczke nie codziennie ale sie zdarzały. A jak faktycznie przyszlo do porodu to nie mialam wogole za to strasznie bolały mnie plecy naprawde okropnie myslalam poprostu ze tak juz jest pzy koncowce ciazy a tu niespodzianka koncem 35 tygodnia ciazy odeszly mi wody w nocy nie mialam skurczy dopiero dostalam po godzinie od odejscia wod ale te bole plecow chyba to zapowiadaly bo na porodowce masakra bole krzyzowe ze mało co sciany nie gryzłam. Ale faktycznie wieczorem dziwie sie czułam nie przyszlo mi do glowy ze to juz sie zacznie czulam dziwne kołatanie serca, uderzenia gorąca, strasznie twardy brzuch wiec mysle ze sie to czuje chodz nie spodziewałam sie tak szybko rozwiazania i sobie wmawiałam ze na pewno tak mam sie czuc ze to nie to choc w glowie siedziała mi mysl ze cos sie dzieje;) nawet jakby bylo smiesznie w ten dzien wieczorem prasowałam koszule i szlafrok i przygotowalam dokumenty i poszlam spac a przed połnocą wstałam i chlup wody poszly ;) takze chyba to sie czuje ze cos jest na rzaczy;D

Anna25

Chica Mala
Autorytet
Postów: 433
161

Wysłany: 12 czerwca 2016, 19:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hmmm... no ja bóle takie jak na miesiączkę mam 1-2 dziennie (ale trwają dłużej, kilka minut chyba - nie wiem, bo nie sprawdzałam) od jakiegoś tygodnia. Dzisiaj jednak obudził mnie taki ból nad ranem i był znacznie silniejszy niż te wcześniejsze. Dodatkowo potem zaczęło mnie boleć w krzyżu i boli do tej pory. Mam wrażenie, że teraz to nawet znacznie mocniej niż rano. Macica kilka razy się napięła odczuwalnie (uczucie rozpierania, ale przy tym i mała się ruszała, więc nie wiem czy to nie jej wina), a poza tym to raczej tak lekko się napinała, że czułam dopiero, jak dotknęłam brzucha.

Sama nie wiem, co z tego będzie. Na razie nie panikuję. Poczekam do jutra... jak się nie zmieni, nie minie, ale nasili to zadzwonię do położnej zapytać o radę, a jak nie - to we wtorek i tak mam planowaną wizytę u mojego gina. Może on coś powie ciekawego :-)

www.chicamala.pl

Nasza córeczka urodziła się 26.06.2016r.

Pianistka
Autorytet
Postów: 6780
2543

Wysłany: 13 czerwca 2016, 06:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Chica, ja tak miałam z miesiąc przed porodem... powoli to się wszystko rozwija :) ale gdy to będzie TO to napewno poznasz :)
Ja o 16 pojechałam do szpitala a o 11 już było mi ciężko rozmawiać z kimś swobodnie ;)

zrz6f71x2ep3qd02.png

relgjw4z62i31eb7.png

Chica Mala
Autorytet
Postów: 433
161

Wysłany: 24 czerwca 2016, 12:35
Cytuj | (0) | Zgłoś
Pianistka wrote:
Chica, ja tak miałam z miesiąc przed porodem... powoli to się wszystko rozwija :) ale gdy to będzie TO to napewno poznasz :)
Ja o 16 pojechałam do szpitala a o 11 już było mi ciężko rozmawiać z kimś swobodnie ;)

Po ostatniej wizycie z 14 czerwca wszystko ustąpiło. Tzn. skurcze i ból w krzyżu. Wróciło w ten wtorek i od tego czasu męczy mnie codziennie (hehe, dopiero 3 dzień). We wtorek i środę obudziło w nocy. We wtorek to nawet najpierw przed skurczami coś ze mnie wypłynęło, ale to raczej nie był czop śluzowy, bo bardziej przypominało budyń - białe i gęste - niż to białko jajka. Bardziej obstawiam, że to nadmiar śluzu po wieczornym seksie.
No i teraz skurcze są częściej - tak z 3-4 razy dziennie i ewidentnie przypominają skurcze - ściśnie, nasili się, zmniejszy, zniknie i za jakiś czas od nowa. Siła nadal bardziej przypomina te przed okresem, ale od wtorku narasta - tzn. każdego kolejnego dnia boli nieco mocniej. W krzyżu ból został bez zmian - stały i tępy.

Lekarz na wizycie 14 powiedział, że jego zdaniem urodzę w 38 tygodniu (szyjki zostało wtedy już tylko 0,5cm), ale że zobaczymy się 28.06 jeszcze na wizycie... więc jego liczenie trochę mi się nie zgadza.
Siedzę i czekam. Może Mała się w końcu zdecyduje wyjść.

www.chicamala.pl

Nasza córeczka urodziła się 26.06.2016r.

Niuniusia
Autorytet
Postów: 863
329

Wysłany: 24 czerwca 2016, 13:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
Fajnie ze chociaż masz jakies bole. U mnie żadnych a chciałabym bardzo żeby córcia juz wyszla <3

Kornelia ur. 27.06.2016 r. g.21.20 cc <3 3700g 57 cm <3
iv09roeqwleydr1q.png[/url]
Wiara i nadzieja dziala cuda!

paulina502
Koleżanka
Postów: 230
13

Wysłany: 24 czerwca 2016, 14:37
Cytuj | (1) | Zgłoś
Chica Mala wrote:
Po ostatniej wizycie z 14 czerwca wszystko ustąpiło. Tzn. skurcze i ból w krzyżu. Wróciło w ten wtorek i od tego czasu męczy mnie codziennie (hehe, dopiero 3 dzień). We wtorek i środę obudziło w nocy. We wtorek to nawet najpierw przed skurczami coś ze mnie wypłynęło, ale to raczej nie był czop śluzowy, bo bardziej przypominało budyń - białe i gęste - niż to białko jajka. Bardziej obstawiam, że to nadmiar śluzu po wieczornym seksie.

Czop śluzowy nie wygląda jak białko jaja kurzego, tylko przypomina taką gęstą galaretę :) wszystkie koleżanki, które zaobserwowały u siebie odejście czopu tak mówiły

AnnaK. lubi tę wiadomość

km5stv73dz23t84d.png

Pianistka
Autorytet
Postów: 6780
2543

Wysłany: 24 czerwca 2016, 15:29
Cytuj | (0) | Zgłoś
czopu nie da się przegapić... :D tego jest tyle, że szok! :o ale dziewczyny, to nie wyznacznik :) mi zaczął odchodzić prawie tydzień przed porodem, koleżankom nigdy nie odszedł (w sensie nie widziały go)...


Niuniusia, zdecydowana większość dziewczyn, jakie znam i rodziły, ne miała żadnych symptomów... obudził je ból i pojechały rodzić... ;) spokojnie

Chica Mala, ja z takimi bólami łaziłam wiele tygodni :/ brzuch opadł mi 7 tyg przed porodem... na wizycie 5 stycznia położna powiedziała że kwestia dni i mała będzie z nami... ok 20 stycznia była w szoku że wciąż jeszcze jestem 2w1 :P urodziłam 10.02... ta końcówka mnie wymeczyła straszliwie bo potem bóle miałam kilka h dziennie, często nocami, nie spałam.... oby u Ciebie poszło szybciej! :)

zrz6f71x2ep3qd02.png

relgjw4z62i31eb7.png

Chica Mala
Autorytet
Postów: 433
161

Wysłany: 24 czerwca 2016, 23:50
Cytuj | (0) | Zgłoś
paulina502 wrote:
Czop śluzowy nie wygląda jak białko jaja kurzego, tylko przypomina taką gęstą galaretę :) wszystkie koleżanki, które zaobserwowały u siebie odejście czopu tak mówiły

No dobra, nie dodałam - jak gęste białko jajka - tak przynajmniej czytałam w kilku artykułach :-) Ale racja, jakby chcieć przyrównać określenie do zdjęć w internecie to galaretka bardziej pasuje :-)

Pianistka - czytałam, że ponoć można nie zauważyć, bo ma się więcej śluzu pod koniec lub wypadnie np. przy załatwianiu się. Także mam świadomość, że mogę tego objawu nie doświadczyć. Pewnie dowiem się we wtorek na wizycie czy on tam jeszcze jest i jak sprawa z szyjką.
Z brzuchem mam problem. Tzn. nie widzę czy opadł. Narzeczony twierdzi, że trochę tak, bo "pępek patrzy w dół", ale ja za bardzo nie widzę. Chociaż powinien, bo lekarz mówił, że mała już bardzo nisko i sama od ponad tygodnia wyraźnie czuje jej ruchy tuż nad włoskami :-D
Z bólami to pewnie będę mieć łagodniej - te okresowe nie są jakieś mega bolesne. Właśnie przed okresem miewałam silniejsze nawet. Chociaż kto wie, do terminu w teorii 11 dni, więc mają czas zwiększyć siłę :-)

www.chicamala.pl

Nasza córeczka urodziła się 26.06.2016r.

mamawojtka
Ekspertka
Postów: 130
84

Wysłany: 28 czerwca 2016, 16:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mi wlasnie cos podobnego do tej galaretki na zdjeciach w interneci troszeczke wylecialo jakos w zeszlym tygodniu chyba we wtorek I OD TAMTEGO CZASU mnie zlapie jakis bol w plecach zwlaszcza w nocy na 2-3 godziny albo boli mnie krocze brzuch ciagnie w dol albo w nocy twardnieje podczas tego bolu plecow mam spuchniete nogi i jak zaloze buty to czuje jak mnie parza wiec chodze boso

Moje szczęście od 10 lipca jest już z nami :-)


roxi661
Koleżanka
Postów: 38
6

Wysłany: 30 czerwca 2016, 11:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nie wiem czy to byly skurcze przepowiadajace. Wystapily poki co 1 raz w nocy przed zasnieciem, Trwaly pare sekund i opadaly, jednak byly bolesne i faktycznie przypominaly bol miesiaczkowy. Brzuch robil sie twardy, pomagalo oddychanie i przekrecenie sie na inna pozycje. Jesli to tylko przepowiadajace to zaczynam sie chyba bac…..

roxi661

Chica Mala
Autorytet
Postów: 433
161

Wysłany: 30 czerwca 2016, 21:57
Cytuj | (1) | Zgłoś
Mój organizm ułatwił mi sprawę, ale faktycznie objawów nie da się przegapić!
W niedzielę o 6 rano odeszły mi wody. Trochę, wrażenie jakbym się posikała. Z jedną turą odszedł czop (przezroczyste, ciągnące się, galaretowate). Skurcze jak na okres, ale z wyraźną fazą skurczy - napięcie, nasilanie, szczyt skurczu i rozluźnienie. Mocniejsze przed odejściem skurczu. U mnie na początku nieregularne, ale między 3 a 10 minut.
Pojechaliśmy jednak do szpitala. Koło 7 jak wysiadłam z taksówki wody zalały mnie jak na filmach ;-) Normalnie całe spodnie mokre! :-D Skurcze zaczęły się nasilać, ale wciąż było im bliżej do tych na okres niż porodowych. Na KTG ledwo się pojawiły.
Okazały się też nieskuteczne i o 12 podali mi oksytocynę, ale tuż przed jej podaniem zaczęły się takie bóle, że faktycznie nie da się ich przegapić czy pomylić.
W każdym razie - oksy, znieczulenie i o 15:30 zaczęły się bóle parte. Na początku spokojnie, ale pod koniec nawet znieczulenie nie dało im rady. Myślałam, że mnie rezerwie ;-) o 15:57 już córeczka była z nami. Wspaniałe uczucie!

I tak, przepowiadające to nic w porównaniu ze skutecznymi skurczami porodowymi.

Pianistka lubi tę wiadomość

www.chicamala.pl

Nasza córeczka urodziła się 26.06.2016r.


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)