BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > III trymestr > czy jechac na wakacje w 3 trymestrze?
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

jenni
Przyjaciółka
Postów: 78
38

Wysłany: 1 czerwca 2017, 10:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Kochane, mam dylemat: Termin porodu mam wyznaczony na 12 Sierpnia i bardzo chcialabym przed porodem jeszcze pojechac gdzies na wakacje... ale kurcze, troche tez sie boje i nie wiem czy powinnam... w koncu porod w ostatnich 4 tyg moze nastapic w kazdej chwili. Bardzo mnie kusza oferty zagraniczne, jak Chorwacja Czy Bulgaria... bede wtedy okolo 36 tygodnia ciazy, czy uwazacie ze moge bez problemu jechac czy raczej radzicie poczekac? dziekuje z gory za wszystkie rady :)

w4sqdqk3mfw34azb.png


"Daj każde­mu dniu szansę sta­nia się naj­piękniej­szym w całym twoim życiu. "

Mark Twain

Leticia
Autorytet
Postów: 1973
1863

Wysłany: 1 czerwca 2017, 23:25
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jenni, zależy jak znosisz ciążę. Zawsze warto też podpytać swojego lekarza co myśli na temat wyjazdu w Twoim konkretnym przypadku.
Ja w 8. miesiącu wybrałam się z mężem na spontaniczną objazdówkę samochodem po Europie ;) Prawie 5000 km w kołach i codziennie po kilka-kilkanaście kilometrów w nogach. Czułam się rewelacyjnie, o wiele lepiej niż zalegając w domu - ale to mój przypadek, mój styl, moja ciąża. U Ciebie może być zupełnie inaczej.
Z uniwersalnych rad mogę powiedzieć tyle, że do samolotu mogą Cię nie wpuścić, a w przypadku dłuższych tras samochodem rób sobie przerwy co 2 godziny na krótką gimnastykę.

jenni lubi tę wiadomość

km5se6yd8tj60462.png
km5stv73q64rb58y.png

jenni
Przyjaciółka
Postów: 78
38

Wysłany: 2 czerwca 2017, 08:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Leticia napisała:
Jenni, zależy jak znosisz ciążę. Zawsze warto też podpytać swojego lekarza co myśli na temat wyjazdu w Twoim konkretnym przypadku.
Ja w 8. miesiącu wybrałam się z mężem na spontaniczną objazdówkę samochodem po Europie ;) Prawie 5000 km w kołach i codziennie po kilka-kilkanaście kilometrów w nogach. Czułam się rewelacyjnie, o wiele lepiej niż zalegając w domu - ale to mój przypadek, mój styl, moja ciąża. U Ciebie może być zupełnie inaczej.
Z uniwersalnych rad mogę powiedzieć tyle, że do samolotu mogą Cię nie wpuścić, a w przypadku dłuższych tras samochodem rób sobie przerwy co 2 godziny na krótką gimnastykę.


Dziekuje za Twoj komentarz :) Ja tez czuje sie swietnie w drugiej ciazy, tak jak w pierwszej nie mam zadnych problemow. Wiem, niestety ze na lot samolotem raczej szans nie ma, bardziej sie zastanawiam wlasnie czy robic sobie jakas dluzsza wycieczke samochodem, kusza mnie bardzo Wlochy ale moja mama jak to uslyszala to od razu zaczela sie zamartwiac ze co jesli ja tam urodze po drodze i tym podobne rzeczy ;) no i teraz ja sie martwie, a bylo tak pieknie ;)

w4sqdqk3mfw34azb.png


"Daj każde­mu dniu szansę sta­nia się naj­piękniej­szym w całym twoim życiu. "

Mark Twain

zimowa stokrotka
Autorytet
Postów: 811
478

Wysłany: 2 czerwca 2017, 10:13
Cytuj | (1) | Zgłoś
Jenni, a może zamiast zagranicznych podróży jakiś krótki odpoczynek w Polsce w tym roku? ;) Jednak te 4 tygodnie przed terminem, zmiana klimatu, otoczenia czy sama podróż może wywołać podświadomy stres, który przyczyni się do wcześniejszego porodu. W przyszłym roku też będą wakacje, ale zgodzę się że na takim etapie podróże lepiej uzgadniać ze swoim lekarzem :)

jenni lubi tę wiadomość

o148i09kzitj1pv1.png
mhsvi09k321kr4xp.png

paulin
Ekspertka
Postów: 155
60

Wysłany: 2 czerwca 2017, 13:11
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja bym nie ryzykował. Ja też marze o wakacjach ale w tym roku nie ma szans. Za kilka tyg poród a z dwulatkiem i maleństwem nie chciałoby mi się. Więc za rok gdzieś obowiązkowo pojedziemy już w czwórkę :-D

jenni lubi tę wiadomość

qdkkwn15fuytetup.png
p19uflw11694twrv.png

Kinga13
Autorytet
Postów: 523
453

Wysłany: 2 czerwca 2017, 13:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja Ci powiem tak... Wszystko zależy od Twojego samopoczucia i tego co powie lekarz. 36tc to trochę późno na planowany wyjazd, to tylko tydzień do ciąży donoszonej i decyzję powinnaś podjąć bezpośrednio przed wyjazdem po wizycie u lekarza, a wiadomo, że wypad gdzieś dalej będziesz chciała zaplanować, wpłacisz zaliczkę itd. Więc zapytaj ginekologa i jeśli możesz przyspiesz termin wyjazdu, albo podejdź do tego na luzie.. Na zasadzie jak będzie dobrze to skoczymy gdzieś bliżej na spontanie, a jak lekarz odradzi to zostaniemy w domu. Bo jak pobukujesz wszystko, a potem dwa dni przed wyjazdem lekarz Ci powie, że jednak nie, to będziesz rozczarowana i zaczniesz przeliczać ile rzeczy byś kupiła dziecku za stracone zaliczki.

Ja na samym początku ciąży jeździłam na nartach, ale mało kto o tym wiedział, bo mi się nawet nie chciało słuchać wykładów na ten temat : P Lekarz pozwolił i pojechałam, musiałam tylko zaliczyć dodatkowe wizyty przed samym wyjazdem i po.

Starania od 17.10.2015
08.01.2017 - najlepszy prezent noworoczny! II
08.09.2017 - Staś <3
konflikt w układzie HLA

24.02.2019 - Aniołek [*]

jenni
Przyjaciółka
Postów: 78
38

Wysłany: 13 czerwca 2017, 11:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ok, no to zostane w domu ;) Moze bedziemy robic jakies jednodniowe wypady po okolicy a dluzszy urlop zaplanujemy sobie na przyszly rok :)

w4sqdqk3mfw34azb.png


"Daj każde­mu dniu szansę sta­nia się naj­piękniej­szym w całym twoim życiu. "

Mark Twain

Laurka
Autorytet
Postów: 2839
1432

Wysłany: 13 czerwca 2017, 14:49
Cytuj | (2) | Zgłoś
Moj kolega z liceum urodzil sie w... Japonii. Bo sobie rodzice podrozowali akurat LOL I to zawsze byl taki interesujacy fakt i temat to rozmow jak wyciagal dowod osobisty. Ale teraz po tych wszystkich latach jest to dla mnie jeszcze bardziej niewyobrazalne i mysle, ze osobiscie bym tak nie mogla. Bo ostatnia rzecz, ktorej pragne, to nie moc sie dogadac z personelem w szpitalu! Nie wyobrazam sobie zaczac rodzic w obcym kraju i miec ten mega dodatkowy stres bariery jezykowej. Juz nie wspominajac o kosztach porodu za granica lub faktu, ze raczej na wszelki wypadek pewnie byscie nie wzieli ze wszystkimi bagazami fotelika samochodowego dla noworodka. Nie wiem. Dla mnie kompletna abstrakcja taki wypad, ale zycie pokazuje, ze wszystko sie da ;)

Wiol, jenni lubią tę wiadomość


jenni
Przyjaciółka
Postów: 78
38

Wysłany: 20 czerwca 2017, 13:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
Laurka napisała:
Moj kolega z liceum urodzil sie w... Japonii. Bo sobie rodzice podrozowali akurat LOL I to zawsze byl taki interesujacy fakt i temat to rozmow jak wyciagal dowod osobisty. Ale teraz po tych wszystkich latach jest to dla mnie jeszcze bardziej niewyobrazalne i mysle, ze osobiscie bym tak nie mogla. Bo ostatnia rzecz, ktorej pragne, to nie moc sie dogadac z personelem w szpitalu! Nie wyobrazam sobie zaczac rodzic w obcym kraju i miec ten mega dodatkowy stres bariery jezykowej. Juz nie wspominajac o kosztach porodu za granica lub faktu, ze raczej na wszelki wypadek pewnie byscie nie wzieli ze wszystkimi bagazami fotelika samochodowego dla noworodka. Nie wiem. Dla mnie kompletna abstrakcja taki wypad, ale zycie pokazuje, ze wszystko sie da ;)

Faktycznie niezly hardcore :) Nie dosc ze porod w kraju ktorego jezyka sie nie zna, to jeszcze przeciez aby wrocic do kraju trzeba dziecku wyrobic wszystkie dokumenty, paszport a na to tez sie czeka. Czyli pobyt w danym kraju wydluza sie nagle nawet o 4-6 tygodni! i tam trzeba przeciez tez sie utrzymac, cos jesc, gdzies mieszkac... lepiej sobie chyba oszczedzic takiego stresu ;)

w4sqdqk3mfw34azb.png


"Daj każde­mu dniu szansę sta­nia się naj­piękniej­szym w całym twoim życiu. "

Mark Twain

Laurka
Autorytet
Postów: 2839
1432

Wysłany: 20 czerwca 2017, 13:32
Cytuj | (0) | Zgłoś
Jenni na pewno mniejszy hardcore bylby na terenie UE, ale mimo wszystko... No nie wiem. Troche kosmos dla mnie takie eskapady ;)


sylani
Koleżanka
Postów: 69
4

Wysłany: 21 lipca 2017, 16:28
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dokładnie tak jak dziewczyny piszą, wszystko zależy od tego jak czujesz się w ciąży i co na to Twój ginekolog.
Ja w 7-mym miesiącu spędziłam 2 tygodnie pod namiotem na obozie i bez żadnego problemu byłam w stanie przechodzić nawet 15km dziennie :) oczywiście swoim tempem i w przyjemnej pogodzie. W 8-mym miesiącu jadę na tydzień w Bieszczady.
Wiadomo, że to wszystko o czym piszę o wyjazdy "na miejscu", ale myślę, że jeśli, tak jak piszesz, czujesz się dobrze, to nie widzę żądnych przeciwwskazań :)
Na wszelki wypadek warto jednak zorientować się czy w pobliżu miejsca pobytu znajduje się dobry szpital i nauczyć się (jeśli nie umiesz) chociażby sformułowania "jestem w ciąży, potrzebuję pomocy" w języku ich ojczystym ;p

m3sx9jcgj726xfjv.png

nadziejastru
Autorytet
Postów: 1099
901

Wysłany: 26 lipca 2017, 10:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja w 34 tygodniu się wybieram na tydzień, ale ja się czuje dobrze i jestem aktywna, codziennie ćwicze :) Ginekolog nie widzi przeciwskazań.

201710081562.png
<3 Julianek
bfaregz2wr08gt7m.png
01.04.2016r. Aniołek 12tydz [*] a myślałam, że robisz Mamusi Prima Aprilis... :(


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)