BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > III trymestr > Aniball - doświadczenia
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 16 kwietnia 2016, 14:00
Cytuj | (5) | Zgłoś
Cześć!

Zastanawiam się, czy któraś z Was, szanowne użytkowniczki, stosowała to megadrogie urządzenie? Jakie są Wasze doświadczenia?

Czytałam w jednym z pamiętników na temat skuteczności aniballa i przekonało mnie to do wydatku... Wczoraj pierwszy raz go zastosowałam. Będę pisała, czy faktycznie coś daje i napiszę po porodzie, bo liczę na to, że uda mi się uniknąć nacięć i pęknięć.

Początkująca24, chomiczka, Lilik, kot_bury, Nieukowa lubią tę wiadomość


Początkująca24
Koleżanka
Postów: 36
6

Wysłany: 16 kwietnia 2016, 14:54
Cytuj | (2) | Zgłoś
Czekam na relacje.

MadzikForever, Invisible90 lubią tę wiadomość

lprkmg7yvcot3upm.png

MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 17 kwietnia 2016, 11:52
Cytuj | (7) | Zgłoś
Dziś 3 dzień użytkowania. Pierwszego dnia było 20/21 cm obwodu balonika, wczoraj 22, dziś 23,5.

Użytkowanie wygląda tak: wsadzam sobie to ustrojstwo w wiadome miejsce i pompuję do momentu odczuwania dyskomfortu. Ja jestem z natury hardcorem, stąd punkt wyjściowy 20 cm. Potem pozwalam mięśniom ogarnąć, że coś tam się dzieje. Nie boli, ale jak dla mnie uczucie obrzydliwe... To trwa tak 7-10 minut, a potem parcie. Nie jest to takie trudne jak mogłoby się wydawać! Ból jest przy wychodzeniu balonika, ale faktycznie ból z dziś był dużo mniejszy niż ten z pierwszego dnia. Po pierwszym użyciu to w ogóle byłam w takim szoku, że nie byłam zdolna do niczego poza siedzeniem w fotelu i piciem herbatki donoszonej przez męża. :) Ale wczoraj i dziś już naprawdę spoko.

Jest jedna rzecz, która wydarzyła się dzięki temu urządzeniu, a która jest dla mnie tak istotna, że nie żałuję żadnej złotówki wydanej. Mianowicie: przestałam się bać, a strach faktycznie zaczynał mnie już paraliżować! A teraz wiem, co mniej-więcej mnie czeka, uczę się przeć, poznaję swój organizm i jego możliwości, wiem, jak nim zarządzać, a przy okazji przygotowuję krocze i zmniejszam ryzyko pęknięcia i nacięcia.
Zresztą, nawet, gdyby mnie nacięli lub gdybym pękła, przynajmniej nie będę się bała! Strach wywołuje u mnie podstawę ofiary, a tego chcę uniknąć za wszelką cenę!

chomiczka, Początkująca24, Lilik, Martusiazabka, rozyczka22, Nieukowa, Teklaa lubią tę wiadomość


Początkująca24
Koleżanka
Postów: 36
6

Wysłany: 18 kwietnia 2016, 09:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
Twoje opisy sa bardzo przekonujace. A gdzie nabylas ten balonik i w jakiej cenie?

lprkmg7yvcot3upm.png

MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 18 kwietnia 2016, 09:18
Cytuj | (1) | Zgłoś
Początkująca24 napisała:
Twoje opisy sa bardzo przekonujace. A gdzie nabylas ten balonik i w jakiej cenie?

Kupiłam na allegro za 199 zł od fanat2_allegro konkretnie. Drogie bardzo, a to podobno tańsza wersja balonika epino... :/

Teraz sprawdziłam i epino na ich stronie kosztuje 329-379 zł.

Początkująca24 lubi tę wiadomość


MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 20 kwietnia 2016, 11:18
Cytuj | (6) | Zgłoś
Piszę trochę sama do siebie, ale sądzę, że kiedyś będzie na forum dziewczyna, która skorzysta z moich relacji. Mam nadzieję też, że nie będę jedyna, która zostawi coś "dla potomności". Zresztą, jest tu już Początkująca24. :)

Dziś 6 dzień użytkowania.
4 dnia było 23,5 cm (to tyle, co 3 dnia, ale dużo łatwiej i z mniejszym dyskomfortem). Celowo nie pompowałam więcej, bo po pierwszym czy drugim użyciu wyskoczył mi hemoroid (pierwszy w życiu!) i chciałam pozwolić mu się zregenerować - dziś już go prawie nie ma. :)
5 dnia było 24 cm - wciąż się oszczędzałam.
A dziś - 6 dnia - 26 cm!!! Szok! Owszem, było trochę trudniej go "wyprzeć", ale ogólne uczucie dyskomfortu zmniejszyło się, już nie wspominając o bólu przy "wychodzeniu".

Ogólne wrażenia - jest coraz lepiej! Nie lubię tego robić, bo to do przyjemności nie należy, ale wierzcie mi, 2, 3 i 4 dnia to biłam się z myślami, zbierałam się do tego jak do najgorszej roboty, ale jednak się zmusiłam i co? I 5, 6 dnia już z większym lajtem do tego podchodzę. Nie idę jak na ścięcie. Jestem nawet z siebie dumna, że daję radę.

Jeszcze 4 cm i osiągnę swój cel!

Początkująca24, kot_bury, makota, Betty Boop, rozyczka22, Teklaa lubią tę wiadomość


MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 20 kwietnia 2016, 11:18
Cytuj | (2) | Zgłoś
Piszę trochę sama do siebie, ale sądzę, że kiedyś będzie na forum dziewczyna, która skorzysta z moich relacji. Mam nadzieję też, że nie będę jedyna, która zostawi coś "dla potomności". Zresztą, jest tu już Początkująca24. :)

Dziś 6 dzień użytkowania.
4 dnia było 23,5 cm (to tyle, co 3 dnia, ale dużo łatwiej i z mniejszym dyskomfortem). Celowo nie pompowałam więcej, bo po pierwszym czy drugim użyciu wyskoczył mi hemoroid (pierwszy w życiu!) i chciałam pozwolić mu się zregenerować - dziś już go prawie nie ma. :)
5 dnia było 24 cm - wciąż się oszczędzałam.
A dziś - 6 dnia - 26 cm!!! Szok! Owszem, było trochę trudniej go "wyprzeć", ale ogólne uczucie dyskomfortu zmniejszyło się, już nie wspominając o bólu przy "wychodzeniu".

Ogólne wrażenia - jest coraz lepiej! Nie lubię tego robić, bo to do przyjemności nie należy, ale wierzcie mi, 2, 3 i 4 dnia to biłam się z myślami, zbierałam się do tego jak do najgorszej roboty, ale jednak się zmusiłam i co? I 5, 6 dnia już z większym lajtem do tego podchodzę. Nie idę jak na ścięcie. Jestem nawet z siebie dumna, że daję radę.

Jeszcze 4 cm i osiągnę swój cel!

mylola, goodwill lubią tę wiadomość


MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 20 kwietnia 2016, 11:22
Cytuj | (10) | Zgłoś
Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę napisać: seks.

Bałam się bardzo, że najzwyczajniej w świecie, mówiąc kolokwialnie, porozpycham się i będzie nieprzyjemnie i dla mnie, i dla partnera. A tu wczoraj niespodzianka. Podczas seksu mąż mnie nagle pyta "ty się tak specjalnie zaciskasz?"! No szok! I dla mnie było inaczej, właśnie jakbym się zaciskała, i dla niego. Dla obydwojga przyjemniej.

Także balonik krzywdy nie zrobi, jeśli chodzi o pożycie, a bardzo się o to martwiłam i myślałam sobie "ciekawe ile to będzie trwało, zanim będzie normalnie (czyt. znowu dobrze)?". A tu proszę - jest nawet lepiej. :)

mylola, Początkująca24, kot_bury, ewelia, goodwill, makota, Martusiazabka, rozyczka22, Teklaa, Arwi lubią tę wiadomość


Lilik
Ekspertka
Postów: 147
129

Wysłany: 21 kwietnia 2016, 12:32
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzik, dobrze, że opisujesz swoje doświadczenia z Aniball. Kusisz, choć jednocześnie nie wiem czy zmobilizowałabym się do takich codziennych zmagań...

Buziaki!

3jgx9n73ycg6jadh.png

dais
Autorytet
Postów: 1023
1032

Wysłany: 6 maja 2016, 22:00
Cytuj | (0) | Zgłoś
Super opis. Zastanawiam sie wlasnie nad kupnem tego. Czytam same pozytywne opinie, jedynie cena mnie troche odstrasza.


lu.iza
Autorytet
Postów: 951
1008

Wysłany: 6 maja 2016, 22:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja też czekam na poporodowe relacje :)

qb3cl6d8iexq5cc7.png
m3sxc6edpjlusky4.png

ewelia
Koleżanka
Postów: 79
7

Wysłany: 17 maja 2016, 21:07
Cytuj | (0) | Zgłoś
MadzikForever napisała:
Piszę trochę sama do siebie, ale sądzę, że kiedyś będzie na forum dziewczyna, która skorzysta z moich relacji.
Pewnie, że nie tylko dla siebie:) uwagi i doświadczenia są jak najbardziej cenne i czekam na dalsze relacje! sama zastanawiam się nad kupnem w niedługim czasie ale stosować raczej zacznę na 3tyg przed terminem jak zaleca producent(mówię o Epino). Ty Madzik nie obawiałaś się zacząć trening tak wcześnie? Bo z tego co widzę 1,5 mca przed terminem(?)
Zastanawia mnie też który wybrać Epino czy Aniball, czy różnią sie tylko ceną?Ciekawe.

ex2b2n0az5d0t4z9.png

polkosia
Autorytet
Postów: 8460
7375

Wysłany: 19 maja 2016, 19:34
Cytuj | (1) | Zgłoś
Nie wiem czy Epino czy Anibal lepszy, bo używałam tylko tego pierwszego, ale mi ogromnie pomógł. Pękłam bardzo mało i to w zasadzie było obtarcie w środku. A i tak nie doszłam do pełnych 10 cm, bo szyjka mi się skracała i zaczęłam ćwiczyć dość późno. W tej ciąży też na pewno będę stosować :)

ewelia lubi tę wiadomość

7v8rdqk3sgz2unuv.png

ewelia
Koleżanka
Postów: 79
7

Wysłany: 19 maja 2016, 21:51
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dzięki bardzo:)

ex2b2n0az5d0t4z9.png

MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 24 maja 2016, 12:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mimo najszczerszych chęci urodziłam przez cc, nie wiem więc nic nowego na temat wpływu stosowania aniballa na jakość porodu...

Niestety, jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że po pierwszym cc miałam prolemy z nietrzymaniem moczu, nie tylko po porodzie, ale przez dłuższy czas. Teraz jednak ten problem w ogóle nie istnieje i wiążę to z ćwiczeniami z aniballem. Ogólnie mam wrażenie, że mięśnie midnicy lepiej "trzymają".

Trzymam kciuki za Was, dziewczny!


ewelia
Koleżanka
Postów: 79
7

Wysłany: 25 maja 2016, 16:17
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ja się wystraszyłam po rozmowie z moją lekarką której ufam a która odradza balonik. Mówi, że bardzo często efekt osiąga się na jakim nam zależy- brak cięcia, ale miała pacjentkę, u której że tak powiem zostało to rozciągnięcie.

ex2b2n0az5d0t4z9.png

dais
Autorytet
Postów: 1023
1032

Wysłany: 25 maja 2016, 21:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ewelia moja polozna tez mi odradzila. Stosowalam kilka dni, ale wg niej to nie jest najlepszy pomysl bo rozciaga sie cala pochwe gdzie przy porodzie dochodzi do rociagniecia tylko malego fragmentu bo tkanka sie obkurcza. Nie dokladnie wszystko zrozumialam, ale powiedziala ze masaz krocza jak najbardziej, olejki rowniez ale do balonika podchodzi bardzo sceptycznie.


polkosia
Autorytet
Postów: 8460
7375

Wysłany: 25 maja 2016, 21:27
Cytuj | (2) | Zgłoś
Madzik, a wiesz, że faktycznie, mam mniejszy problem z nietrzymaniem moczu? Miałam już straszny przed ciążą, a w ciąży, to nawet jak się zaśmiałam, to popuszczałam, a teraz nic! Kicham, kaszlę i trzyma ;) Ale dopiero mi to uświadomiłaś.

MadzikForever, kot_bury lubią tę wiadomość

7v8rdqk3sgz2unuv.png

MadzikForever
Przyjaciółka
Postów: 105
105

Wysłany: 26 maja 2016, 14:58
Cytuj | (2) | Zgłoś
polkosia napisała:
Madzik, a wiesz, że faktycznie, mam mniejszy problem z nietrzymaniem moczu? Miałam już straszny przed ciążą, a w ciąży, to nawet jak się zaśmiałam, to popuszczałam, a teraz nic! Kicham, kaszlę i trzyma ;) Ale dopiero mi to uświadomiłaś.
Miałam dokładnie tak samo!

Rozumiem też rezerwę specjalistów, choć mój lekarz prowadzący i położne w szpitalu jak najbardziej pochwalili moje przygotowania z balonikiem.

polkosia, kot_bury lubią tę wiadomość


makota
Autorytet
Postów: 647
465

Wysłany: 27 maja 2016, 10:22
Cytuj | (0) | Zgłoś
Madzik, wielkie dzięki, że chciało Ci się to wszysstko opisać!!!! <3

Ja stoję teraz przez podobnymi dylematami i rozważam balonik - muszę jeszcze mojej położnej wypytać, ale Wasze doświadczenia są bezcenne

pozdrawiam ciepło :)

relgwn15uyzm1mjb.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)