BellyBestFriend
Odpowiedz
Forum > II trymestr > Toksoplazmoza
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 17 marca 2014, 12:37
Cytuj | (1) | Zgłoś
kalitria napisała:
no kurde, tesknie za tym moim powsinogą a nawet głaskać mi nie pozwalają...

Bez przesady, od głaskania nie zarazisz się toksoplazmozą, trzeba by trochę w tej zainfekowanej kupie pogrzebać, a potem ze smakiem oblizać paluszki, żeby mieć to "szczęście" ;). Ja miętoszę kota moich rodziców, ilekroć do nich przyjdę, inaczej umarłby z rozpaczy. Po tym myję ręce i tyle.

Co do pytania, czy któraś z nas jest w podobnej sytuacji - chyba większość. Ja też całe życie z kotami, a nigdy tego nie przechorowałam. Mój lekarz kontroluje, może nie co miesiąc, ale co trymestr.

kalitria lubi tę wiadomość


kalitria
Autorytet
Postów: 545
754

Wysłany: 17 marca 2014, 12:38
Cytuj | (1) | Zgłoś
a jak ty "uważasz" Amela? Pytam, bo nie chce oszalec ze swoimi uwazaniami, bo grozi mi ze w najgorszym wypadku zamkne sie w pokoju jedzac tylko jogurtyzarbi-9782.gif

amela lubi tę wiadomość

zud3vfxm61o98pcc.pngrelgtrd8tf5uttyg.png

Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 17 marca 2014, 12:43
Cytuj | (0) | Zgłoś
kalitria napisała:
Ale zadzwoniłam do doktóra prywatnego i potwierdził, MUSZE uważać na koty, warzywa i mieso. Pytanie mi się nasuwa jedno: czy w szpitalu mi tego nie powinni zakomunikować? Czy liczą że skoro nie miałam i nie mam to mieć nie będę? Przecież to trzeba co jakis czas badania na krew robić nie?

Kali, lekarz przekazał Ci po prostu racjonalny komentarz do Twoich wyników - nie przechodziłaś toxo, więc od tego i tego można się zarazić, uważaj. Trzymaj to gdzieś tam z tyłu głowy, ale nie daj się zwariować.


kalitria
Autorytet
Postów: 545
754

Wysłany: 17 marca 2014, 12:44
Cytuj | (2) | Zgłoś
Martynika napisała:
Bez przesady,
no dobra, trochę koloryzuję, ale ten mój to jest taki prawdziwy powsinoga, mieszka na dworze, jest brudny i śmierdzi mu z pyska (ma zepsute zęby) ale jest taki kochany no zobaczcie same :D
427cfb988a064ef0med.jpg

amela, Camilia lubią tę wiadomość

zud3vfxm61o98pcc.pngrelgtrd8tf5uttyg.png

Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 17 marca 2014, 12:47
Cytuj | (0) | Zgłoś
A kuwetę ma w domu, czy załatwia się na dworze?

Jak w domu, to trzeba dbać o to, żeby była bardzo regularnie sprzątana, żeby kupa za długo nie leżała. Po zabawie z kotem trzeba myć dokładnie ręce i nie całować się z nim, bo dwie minuty wcześniej mógł sobie polerować klejnoty. I tyle.


kalitria
Autorytet
Postów: 545
754

Wysłany: 17 marca 2014, 12:53
Cytuj | (0) | Zgłoś
Martynika napisała:
Kali, lekarz przekazał Ci po prostu racjonalny komentarz do Twoich wyników - nie przechodziłaś toxo, więc od tego i tego można się zarazić, uważaj. Trzymaj to gdzieś tam z tyłu głowy, ale nie daj się zwariować.

To nie tak Martynika, w moim poście chodziło mi bardziej o to, ze lekarz panstwowy mi nic nie powiedzial. Nic o tym ze musze uważać na jedzenie, czy kocie kupy dopiero po wlasnej interpretacji wyników (dr google) i przedzwonieniu do prywatnego to on mi powiedzial, ze to co wyczytalam sobie w necie to prawda i musze uwazac... Wiesz... Tu bardziej chodzi o to ze gdybym nie byla taka wścibska to pewnie bym nie wiedziała i do kolejnego badania albo końca ciąży bym żyla w nieświadomości mogąc nawet zaszkodzić ciąży wcale o tym nie wiedząc.

zud3vfxm61o98pcc.pngrelgtrd8tf5uttyg.png

Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 17 marca 2014, 13:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
A miałaś normalnie konsultacje tych wyników u lekarza państwowego?

Tak jak sobie teraz przypomnę, to u mnie też lekarz nie rozwodził się nad zagrożeniami wynikającymi z tego, że nigdy nie przechodziłam toksoplazmozy. Stwierdził żartobliwie, że mam się z kotami nie całować, ale nie przywiązywałam wagi do tego, czy mi to wytłumaczył, czy nie, bo moja mama pracuje w sanepidzie i miałam już dość informacji odnośnie toxo. Ale faktycznie mógłby się trochę bardziej przyłożyć, tymczasem stwierdził po prostu, że jest ok.

Generalnie podstawowe zasady higieny takie jak mycie owoców/warzyw przed spożyciem, mycie rąk po przyjściu do domu/po kontakcie ze zwierzętami, powinny nas uchronić przed chorobą i jakieś szczególne zabiegi, ani tracenie głowy nie są tutaj potrzebne. Choć z drugiej strony lekarz nie powinien zakładać, że wszystko wiemy. Mój mąż jak był małym dzieciakiem, to wyżerał marchewki prosto z pola (i dopiero ja mu wytłumaczyłam po wielu latach, czym to mogło grozić), co mnie się w ogóle w głowie nie mieści, więc... ;)

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2014, 13:02


amela
Autorytet
Postów: 3538
4894

Wysłany: 17 marca 2014, 13:10
Cytuj | (1) | Zgłoś
kalitria napisała:
a jak ty "uważasz" Amela? Pytam, bo nie chce oszalec ze swoimi uwazaniami, bo grozi mi ze w najgorszym wypadku zamkne sie w pokoju jedzac tylko jogurtyzarbi-9782.gif
Ja po prostu bardzo dokładnie myje warzywa i owoce no i staram się zawsze aby mięso było dobrze dogotowane. A jeżeli chodzi o kotki to moja mama ma kilka u siebie w domu i ilekroć do niej pojadę to pogłaszcze go kilka razy choć najchętniej mam ochotę go przytulić i całować ile wlezie ale ograniczam się tylko do głaskania, poczym myje dokłądnie ręce. u mnie w domu odkąd pamiętam zawsze były koty a tokso nigdy się nie zaraziłam !
A ten lekarz co Ci nie powiedział o tym iż przy ujemnym tokso należy zachować ostrożność dla mnie jest po prostu niedopuszczalne, to na prawde ważne sprawa nie wiem jak mógł Ci tego nie powiedzieć ! Ale dobrze że sama o tym wyczytałaś, i jak tu wierzyć lekarzom ?
A Twój kotek jest przeuroczy hehe <3

kalitria lubi tę wiadomość

ex2btrd8qii9i9cu.png
1e838c757e81.gif

kalitria
Autorytet
Postów: 545
754

Wysłany: 17 marca 2014, 13:10
Cytuj | (0) | Zgłoś
Martynika napisała:
A miałaś normalnie konsultacje tych wyników u lekarza państwowego?
Normalne ale bardzo przyśpieszone, bo to był piątek i na Cyprze już myślą o weekendzie i jak spławić pacjentów szybciej. To była w sumie pielęgniarka a nie doktór, która spojrzała na wyniki i powiedziała wszystko ok. A ja wtedy a toxo? A ona że nie mam. Więc się ucieszyłam, ale wyniki kazalam sksreować i mi dać do wglądu. Potem lekarz mnie wziął na usg. Nie zmierzył dziecka, nic nie sprawdził, włączył tylko głośnik żebym usłyszała serduszko i tyle :D

...dlatego dubluję wizyty u prywatnego, który nawet mówi po polsku. od niego mam dużo więcej info. tylko on badania zleca do labolatorium prywatnego, więc wolę przynosić mu kopie ze szpitala (co by chociaż trochę zarobić na tym...)

PS. wiesz, że ja za malucha tez wyżerałam marchewki, kalarepy i inne z ogródka? Otarło się o spodnie i dawaj do buzi :D

zud3vfxm61o98pcc.pngrelgtrd8tf5uttyg.png

amela
Autorytet
Postów: 3538
4894

Wysłany: 17 marca 2014, 13:20
Cytuj | (2) | Zgłoś
To i ja wstawię mojego słodziaka :)
a4sodf.jpg

kalitria, Camilia lubią tę wiadomość

ex2btrd8qii9i9cu.png
1e838c757e81.gif

Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 17 marca 2014, 13:26
Cytuj | (1) | Zgłoś
kalitria napisała:
PS. wiesz, że ja za malucha tez wyżerałam marchewki, kalarepy i inne z ogródka? Otarło się o spodnie i dawaj do buzi :D

Buehehe, byście się z moim mężulkiem dogadali. Mi mama pielęgniarka natłukła do głowy od małego.

Nawet dwa lata temu jak zbieraliśmy czereśnie u teściów, to M. jadł prosto z drzewa, a ja miałam opory, po prostu nawyk, że to trzeba umyć najpierw. ZABIĆ ROMANTYZM TAK BARDZO :P.

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2014, 13:26

kalitria lubi tę wiadomość


amela
Autorytet
Postów: 3538
4894

Wysłany: 17 marca 2014, 21:05
Cytuj | (1) | Zgłoś
Paula_29 napisała:
Zapytaj Amela bo różne opinie, mi też lekarze mówili, że szczepionka ważna całe życie a w necie wczoraj wyczytałam że 10 lat
KOchana pytałam gina o tą różyczkę, powiedział że jak ktoś przechodził różyczkę w młodości (a prawie każdy ją przechorował lub był szczepiony) to nie ma szans żeby znowu sie nią zaraził, to samo dotyczy szczepień. A co do tego ze jest ważna 10 lat to nic nie słyszał.
Na wszelki wypadek może zbadaj się pod tym kątem, ja mam i igg igm dodatnie <500 co oznacza że byłam szczepiona.
A gin się Ciebie nie pytał o to? Bo mnie się na początku pytał

Paula_29 lubi tę wiadomość

ex2btrd8qii9i9cu.png
1e838c757e81.gif

Paula_29
Autorytet
Postów: 4099
2756

Wysłany: 17 marca 2014, 22:18
Cytuj | (0) | Zgłoś
amela napisała:
KOchana pytałam gina o tą różyczkę, powiedział że jak ktoś przechodził różyczkę w młodości (a prawie każdy ją przechorował lub był szczepiony) to nie ma szans żeby znowu sie nią zaraził, to samo dotyczy szczepień. A co do tego ze jest ważna 10 lat to nic nie słyszał.
Na wszelki wypadek może zbadaj się pod tym kątem, ja mam i igg igm dodatnie <500 co oznacza że byłam szczepiona.
A gin się Ciebie nie pytał o to? Bo mnie się na początku pytał

Pytała o to i nie zaleciła robienia badań bo wiem na 100% że byłam szczepiona.
Mama dała mi książeczkę zdrowia w której miałam zapisane wszystkie szczepienia i różyczka była
To dobrze, że nie ma terminu ważności szczepionka więc już mnie uspokoiłaś
Nie wiem dlaczego krążą takie opinie na znanych portalach

atdc8u69hnetasq1.png
Leonek 12.02.2017, 21 tc [*]
3i4920mmxxemdpk1.png

amela
Autorytet
Postów: 3538
4894

Wysłany: 17 marca 2014, 22:33
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nie wiem właśnie, ale w internecie to różnych rzeczy można się naczytać, lekarz mi wyraźnie powiedział że jak było się szczepionym to jesteśmy 100 % odporne , a i dodał że na tym etapie ciąży to już nawet nie ma znaczenia :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2014, 22:34

ex2btrd8qii9i9cu.png
1e838c757e81.gif

theagnes87
Autorytet
Postów: 749
453

Wysłany: 20 marca 2014, 10:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
a powiedzcie mi czy jest możliwość, żeby w ciągu 2 tygodni IgM z dodatniego = 2,4 zmalało na ujemne, na 0,6...???
Bo dziś odebrałam wyniki ze szpitala zakaźnego i wykazało, że na toksoplazmoze chorowałam kilka lat temu i obecnie nic mi nie grozi...
A zgodnie z pierwszymi wynikami, wynikało (lecz niejednozancznie) że jestem obecnie chora...

iv09hdgejbmeoi5c.png

w57vskjoejp0xr0f.png



Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 20 marca 2014, 12:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Podobno ciężarnym wychodzą czasami fałszywie dodatnie IgMy,ale najlepiej wyniki zinterpretuje lekarz zakaźnik.
A skąd po samych wynikach wiesz,że chorowałaś kilka lat temu?miałaś konsultacje?


theagnes87
Autorytet
Postów: 749
453

Wysłany: 20 marca 2014, 15:09
Cytuj | (0) | Zgłoś
tak,
najpierw miałam badanie które zlecił mi ginekolog
IgG = 350 a IgM = 2,4
skierowano mnie do lekarza od chorób zakaxnych i miałam wyniki nastepujące:
IgG= 71 a IgM - 0,7 (czyli tu już wychodzi ujemne) i awidność 0,56
Lekarż od chorób zakaźnych stwierdził, że toksoplazmoze przechodziłam kilka lat temu i obecnie jestem uodporniona i nie muszę brać antybiotyku bo dziecku nic nie zagraża.
Tylko zdziwiła mnie rozbiezność wyników IgM (z dodatniego zrobiło isę ujemne)
Widać że laboratorium musiało popełnić błąd... Bo chyba wyniki ze szpitala zakaźnego są bardziej realmne?

iv09hdgejbmeoi5c.png

w57vskjoejp0xr0f.png



Martynika
Autorytet
Postów: 3162
5669

Wysłany: 20 marca 2014, 15:33
Cytuj | (0) | Zgłoś
A pokazałaś lekarzowi od chorób zakaźnych wyniki tego poprzedniego badania?

Bo gdyby tamte pierwsze wyniki były jednak wiarygodne, to jest normalne, że IgM spada po przebytej chorobie. Z tym, że tutaj jest bardzo ważna interpretacja IgG i awidności. Skoro awidność wskazuje na to, że zakażenie przechodziłaś kilka lat temu, to bardzo prawdopodobne, że to pierwsze IgM było fałszywie dodatnie, ale też byłoby dobrze, gdyby na temat tej rozbieżności wypowiedział się zakaźnik.


theagnes87
Autorytet
Postów: 749
453

Wysłany: 21 marca 2014, 08:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
no lekarz zakaźnik...widział moje badania na pierwszej wizycie, a potem na drugiej opierał isę na badaniach ze szpitala zakaźnego i nie porównywał tych dwóch wyników, tylko powiedział że awidność jest wysoko, tzn że choroba mi nie zagraża

iv09hdgejbmeoi5c.png

w57vskjoejp0xr0f.png



Camilia
Autorytet
Postów: 1963
2620

Wysłany: 21 marca 2014, 09:55
Cytuj | (1) | Zgłoś
2mpy8p1.jpg

To ja się też moją kotką pochwalę ;-)
Kotek typowo domowy, nie wychodzi na dwór i powiem Wam, że głaszczę ją kilkanaście razy dziennie. Trzeba pamiętać o czystej kuwecie- to podstawa.

amela lubi tę wiadomość

ex2bi09kagxa44s8.png
ex2bdf9hh28r1eq2.png


Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)