BellyBestFriend
Rozpocznij swój osobisty, inteligentny kalendarz ciąży BellyBestFriend!
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Nadzieja84
Autorytet
Postów: 514
700

Wysłany: 19 października 2014, 23:32
Cytuj | (0) | Zgłoś
Właściwie od początku ciąży mogłabym ciągle spać. Teraz jestem w 15 tygodniu. Myślałam, że gdy nadejdzie II trymestr wreszcie jakaś energia we mnie wstąpi a tu pobijam rekordy, które wyśmiewa mój mąż nie rozumiejąc co się ze mną dzieje:) Dziś np. nie spałam tylko 4 godziny, a tak śpię non stop. Nie to jest jednak najgorsze... Mam wrażenie, że nic mi się nie chce. Nie mam siły. Już dawno myślałam o fryzjerze a trudno mi do niego pojechać, sama się boje jak bardzo zapuszczę się w tym błogosławionym czasie, o który tak długo walczyłam. Ze względu na niedawne poronienie i bóle brzucha jestem na zwolnieniu i chciałam Was zapytać jak sobie radzicie. Co robicie aby mieć więcej energii i czy macie taki problem (jeden z wielu po zaparciach, zgadze itd.:) )?

c55fskjovltexhwu.png

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2014, 19:09

w5wqdf9h5xdvdqnt.png

kurrraa
Debiutantka
Postów: 13
4

Wysłany: 20 października 2014, 09:25
Cytuj | (0) | Zgłoś
Miałam taką samą nadzieję jak Ty, ale jestem w 18 tygodniu i ciągle jestem tak samo senna i zmęczona :P Już nawet z tym nie walczę. W pracy piję 1 kawę z mlekiem, pomaga chociaż na 1-2h (zawsze coś :) ). A po pracy się kładę i nic nie robię :)
Niestety moja mama mi powiedziała, że miała tak przez cały okres ciąży, więc już nastawiam się na najgorsze...


88macola
Przyjaciółka
Postów: 102
136

Wysłany: 20 października 2014, 12:02
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja pierwszy trymestr prześmigałam jak wyścigówka. Gdy podobno od II trym. wszystkie dolegliwości ustępują, mnie dopadło megazmęczenie. Nic mi się nie chcę, wysiedzieć w pracy to katorga. Może nie mam tak że usypiać gdziekolwiek, ale marzy mi się tylko łózio i podusia :)

Nikoś <3 <3 <3

Sarah88
Autorytet
Postów: 1393
1141

Wysłany: 20 października 2014, 13:54
Cytuj | (0) | Zgłoś
wyśpijcie się póki możecie ;)

qb3c2n0aibsaj33t.png

Agusia246
Autorytet
Postów: 853
1079

Wysłany: 20 października 2014, 22:16
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja mam dokładnie to samo :/ Drugi trymestr już za rogiem a ja bym mogła nie robić nic innego tylko spać. Aż zadziwiam sama siebie i wcale nie pozytywnie...

3i4920mm0jlmd1e9.png


[konto usunięte]

Wysłany: 20 października 2014, 23:58
Cytuj | (0) | Zgłoś
Nadzieja84 wrote:
Właściwie od początku ciąży mogłabym ciągle spać. Teraz jestem w 15 tygodniu. Myślałam, że gdy nadejdzie II trymestr wreszcie jakaś energia we mnie wstąpi a tu pobijam rekordy, które wyśmiewa mój mąż nie rozumiejąc co się ze mną dzieje:) Dziś np. nie spałam tylko 4 godziny, a tak śpię non stop. Nie to jest jednak najgorsze... Mam wrażenie, że nic mi się nie chce. Nie mam siły. Już dawno myślałam o fryzjerze a trudno mi do niego pojechać, sama się boje jak bardzo zapuszczę się w tym błogosławionym czasie, o który tak długo walczyłam. Ze względu na niedawne poronienie i bóle brzucha jestem na zwolnieniu i chciałam Was zapytać jak sobie radzicie. Co robicie aby mieć więcej energii i czy macie taki problem (jeden z wielu po zaparciach, zgadze itd.:) )?

spokojnie, ja przespałam 1 trymestr ( śpię, dziecko rośnie, nie myślę o złych rzeczach), w 2 było lepiej, drugi się kończy i znów bym leżała, spała. Nie daj sobie nic wmówić, chcesz spać -śpij, zmęczona -odpocznij, wszystko jest inne -bo to stan odmienny ( ja siebie nie poznaję, wstrętne mi to co kiedyś smaczne i na odwrót), ale pilnuj wyników badań i nie daj sobie wmówić, że coś jest nienormalne (np. mnie się czepiają, że nie mam dość widocznego brzucha, że mało utyłam) jeśli wyniki są dobre, dziecko sobie pływa w brzuchu, to czym się martwić? Trudno nie masz energii, ja ledwie chodzę po ulicy, sapię, mruczę jak mi dokucza ciąża, nie mam ochoty na kontakty (dusza towarzystwa!), najlepiej mi w moim domu, nocleg tylko we własnym łóżku. Czasami i podokuczam otoczeniu, kobieta w ciąży ma prawo. I mam w nosie, że inne pracowały do końca, nie rozczulały się nad sobą, dobrze się czuły. Ja się czuję dobrze, źle, nijak. Taka moja uroda.


Nadzieja84
Autorytet
Postów: 514
700

Wysłany: 21 października 2014, 19:08
Cytuj | (0) | Zgłoś
Na wszelki wypadek zbadałam tarczycę bo mam hasimoto i to też ma wpływ na energię i samopoczucie i niestety tsh powyżej 3 czyli sporo urosło w ciągu 6 tygodni a biorę dużą dawkę euthyroxu bo 150.
Ale dziękuję dziewczyny pocieszyłyście mnie, że też jesteście śpiące i zmęczone, bo człowiek ma wyrzuty sumienia że mógłby robić więcej i że w lenia się zamienia a to nie zawsze tak jest. Szkoda, że otoczenie nie zawsze jest wyrozumiałe.
Trzymajcie się cieplutko (dosłownie, bo teraz o grypę nie trudno)

w5wqdf9h5xdvdqnt.png

Maarta:)
Autorytet
Postów: 699
400

Wysłany: 22 października 2014, 15:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
sen i zmeczenie sa normalne w ciazy, niektore dziewczyny maja tak przez cale 9 miesiecy, ja od 5 miesiaca lepiej sie czuje i mam wiecej energii, pamietajcie ze to cialo rzadzi nami w ciazy, a nie my nim, wiec glowa do gory:)

oar843r8kh12ukn4.png

[konto usunięte]

Wysłany: 22 października 2014, 22:21
Cytuj | (1) | Zgłoś
niech się otoczenie w d. pocałuje, jak pojawią się komplikacje czy otoczenie cię zarazi, to TY zostaniesz bezradna, z ograniczoną możliwością leczenia, ostatnio wkurzyła mnie koleżanka, parcha, smarcze i wprasza się na kawę, nie przyjęłam

Nadzieja84 lubi tę wiadomość


Nadzieja84
Autorytet
Postów: 514
700

Wysłany: 23 października 2014, 23:20
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mnie nie tylko ze względu na ciąże ale w ogóle denerwuje gdy w gastronomii czy sklepach spożywczych przychodzą do pracy zagrypieni, smarczący pracownicy. Staramy się unikać infekcji tymczasem wychodząc do sklepu nie mam pewności czy pani ekspedientka czymś mnie nie poczęstuje i będę się bała o swoje maleństwo, bo tu przecież o dziecko chodzi a nie o strach o siebie. Taka chora pani kroi wędlinę i sery a spotkałam się z tym wielokrotnie bo sezon przeziębień się zaczął. Może to jest jakieś przewrażliwienie ale miałam ochotę i taki wątek otworzyć jak uchronić się przed infekcjami, jak zwiększyć odporność w tym trudnym czasie a przed nami jesień i zima. Moi znajomi na szczęście sami wiedzą że nie powinni przychodzić chorzy ale nie da się przecież całkiem odizolować się od otoczenia.
Macie jakieś pomysły?

w5wqdf9h5xdvdqnt.png

agu
Debiutantka
Postów: 6
3

Wysłany: 4 listopada 2014, 19:40
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja staram sie unikac jak moge ludzi chorych i smarkajacych. W pracy to zawsze mowie pol zartem pol serio, ze nie bede podchodzic a jakby co to nie ma problemu i moge pracowac z domu ;).

Na ulicy czy w sklepie niestety ciezko cokolwiek poradzic, ale nie oszukujmy sie przychodzenie do pracy w takim stanie jest bardzo nieodpowiedzialne, bo ani taka osoba lepiej sie przez to nie poczuje, a ile osob dodatkowo pozaraza...

Pozostaje tylko omijac i unikac. Wogole gdzies przeczytalam, ze ciezarne powinny stronic od wiekszych zgromadzen ludzkich, bo tam zawsze znajda sie jacys 'pradkujacy'.

No nie ukrywam, ze teraz to jestem madra, bo sama jestem w ciazy, ale pamietam jak moja przyjaciolka odciela sie od zycia towarzyskiego (mamy wielu wspolnych znajomych, ktorzy maja dzieciaki w wieku szkolno-przedszkolnym). Jak powiedziala, ze to ze wzgledu na zarazki, to nie komentowalam, ale uwazalam, ze przesadza, ale niech jej bedzie. Efekt - zero przeziebien i chorowania przez cala ciaze.

dojrzała lubi tę wiadomość


[konto usunięte]

Wysłany: 6 listopada 2014, 10:39
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mądra kobieta ta twoja koleżanka; my przeszliśmy piekło walki o dziecko, bo kochana rodzinka męża pozwoliła mu w okresie dojrzewania zarazić się świnką; ile musieliśmy zapłacić za leczenie psychicznie i finansowo, do dziś nie zapytała (a duużo!). Nie mam najmniejszych oporów każąc odsuwać się ode mnie osobom podejrzanym, będąc na zwolnieniu wybieram sobie na zakupy godziny, gdy w sklepach pusto. Niestety, sklepowe są szantażowane utratą pracy, więc rozumiem. Jestem zachwycona możliwością 100% kasy na zwolnieniu tytułem ciąży, po nieprzespanej nocy (czkawki, bezsenność, mdłości,pęcherz) mam do odespania dzień. Chodzenie na kontrole do gin. to utwierdzanie się w przekonaniu, że warto się szanować. Koleżanka urodziła ostatnio i mówi, że czas na zwolnieniu lekarskim w czasie ciąży procentuje i fizycznie i psychicznie, wie, że przez kilka miesięcy żyła w puchu, ma siły do zajmowania się dzieckiem. Ubranka też na pierwszy etap kupiłam w 4- 5 miesiącu, by zimą z brzuchem nie turlać się po mieście. Wiele rzeczy zamówiłam przez internet i finansowo też się opłaca.Trzeba się szanować, zdrowie matki to zdrowie dziecka. Z politowaniem patrzę na matki co najpierw z dumą opowiadają jak pracowały do końca, a potem jęczą, że musiały dzieci po lekarzach wozić. Jakaś schizofrenia! Zupełnie nie widzą związku z ciążą.


Nadzieja84
Autorytet
Postów: 514
700

Wysłany: 7 listopada 2014, 23:39
Cytuj | (0) | Zgłoś
Założyłam ten wątek całkiem niedawno a potem pomimo unikania czego się da by nie zachorować... dostałam paraliżu bella czyli porażenia nerwu twarzowego. Nie było wyraźnej przyczyny poza sytuacją gdy trochę zmarzłam przez 3 minuty wychodząc do sklepu obok... zaliczyłam szpital i teraz od 2 tygodni dzień w dzień lampy, masaże i ćwiczenia żeby moja twarz odżyła a co najgorsze to lęk o dziecko ale jeśli o to chodzi nie czuję aby było coś nie tak. Widzicie można na siebie uważać, a ja wręcz przesadnie to robiłam a i tak świństwo mnie dopadło i to męczące, bo ból za uchem, szczypanie oka które się nie zamyka (przez co trudno jest czytać i nawet skupić się dłużej na filmie) i to codzienne chodzenie do poradni opatulona po czubek głowy obojętnie jaka temperatura....
Życzę Wam i sobie zdrowia, żebyście nie musiały przechodzić przez jakąkolwiek chorobę i mogły się w pełni cieszyć ciążą:)
Pozdrawiam:)

w5wqdf9h5xdvdqnt.png

anadyjka
Ekspertka
Postów: 140
72

Wysłany: 9 listopada 2014, 03:07
Cytuj | (1) | Zgłoś
Nadzieja84 - o kurka :-( b i e d u l k o :-(

D u z o <3 Z d R o W k A <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 listopada 2014, 03:11

Nadzieja84 lubi tę wiadomość

"Najpiękniejszym klejnotem jaki kiedykolwiek włożysz na szyję, są rączki Twojego dziecka"

anadyjka
Ekspertka
Postów: 140
72

Wysłany: 9 listopada 2014, 03:09
Cytuj | (1) | Zgłoś
A ja chetnie sie zamienie na sen, a oddam bezsennosc...kto chce? ;-)

Zapomnialam dodac,ze jestem z innej planety :-P ;-) :-D

dojrzała lubi tę wiadomość

"Najpiękniejszym klejnotem jaki kiedykolwiek włożysz na szyję, są rączki Twojego dziecka"

[konto usunięte]

Wysłany: 9 listopada 2014, 16:46
Cytuj | (0) | Zgłoś
nadzieja dóżo zdrówka zyczę
co do ciągłego spania to ja od początku ciązy bardzo dużo spałam i tak już pozostało i będzie do końca ciąży ale ja się tym nie przejmuję ;)


Nadzieja84
Autorytet
Postów: 514
700

Wysłany: 10 listopada 2014, 07:33
Cytuj | (0) | Zgłoś
Dzięki dziewczyny. Troszkę się poprawia. Już lepiej z zamykaniem oka więc może niedługo wyzdrowieje. Spać nadal mi się chce, ale tak że w nocy śpię dosyć płytko, często się budzę na siu siu a w dzień potrafię całkiem głęboko zasnąć. Chyba się przestawiłam.

w5wqdf9h5xdvdqnt.png

[konto usunięte]

Wysłany: 11 listopada 2014, 21:14
Cytuj | (1) | Zgłoś
zdrowia życzę,
oczywiście, że nie wiemy kiedy nas dorwie choroba, ale mimo że nie okradają nas codziennie zamykamy drzwi do domu, musimy dbać o siebie i nasze Maleństwa, wypowiadam się, bo czasami słyszę, jak to kiedyś kobiety do rozwiązania harowały, a teraz każda rozczula się nad sobą. Czasami czuję się gorsza, że źle znoszę niedogodności ciąży, że nie wpisuję się w schemat dzielnej matki Polki!
Nadziejo, a może przez jedzenie dostarczyć więcej witaminy C? Ja chyba też się trochę przestawiłam na dzienne spanie, ale to mąż chucha i dmucha na mnie, rozpieszcza,to mój najskuteczniejszy antybiotyk i witamina C!

Nadzieja84 lubi tę wiadomość


Nadzieja84
Autorytet
Postów: 514
700

Wysłany: 12 listopada 2014, 08:11
Cytuj | (0) | Zgłoś
To prawda dojrzała, że witaminę C warto suplementować, ale najważniejsze to pozytywne myślenie i jak najmniej stresu, który osłabia odporność.
Nie można mieć wyrzutów sumienia, że jesteśmy delikatniejsze i musimy zmienić trochę styl życia na czas ciąży. Może to nie jest choroba, ale nie jest to stan do którego jesteśmy przyzwyczajone i możemy w dalszym ciągu biegać w maratonach, wspinać się na wysokie szczyty czy dźwigać ciężary. Zmieniamy się fizycznie ale także psychika wymaga innego do nas podejścia i wrażliwości.

w5wqdf9h5xdvdqnt.png

[konto usunięte]

Wysłany: 13 listopada 2014, 10:39
Cytuj | (1) | Zgłoś
Ja mam łatwość wzruszania się i płakania z byle powodu;
Malutkiej brakuje przestrzeni i rozpycha się do pół nocy, odsypiam w dzień te ekscesy. A i tak cieszę się, że mi dokucza, tzn. że wszystko w normie!

Nadzieja84 lubi tę wiadomość



Dowiedz się więcej o swojej ciąży!

Sprawdź BellyBestFriend Premium

  • kontrola przyrostu wagi
  • śledzenie rozwoju ciąży
  • dieta dla ciąży

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do BellyBestFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)