BellyBestFriend
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Nasz synuś Marcelek :*

Autor: Sandra89
16 sierpnia 2016, 22:56

Nerwy, nerwy i jeszcze raz nerwy
Marcel ma bolerioze, antybiotyk dwa tygodnie bedzie bral. Boje sie strasznie zeby mu sie nie pogorszylo. Nie przeszlo dalej, na narzady wewnetrzne. Dzis zauwazylam na plecach rumien, niecale dwa tyg po ukaszeniu. :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2016, 22:53

5 komentarzy (pokaż)
18 sierpnia 2016, 14:20

To dzis moze cos o sobie... Wczoraj bylam w Krakowie (500km) na wizycie u swietnego chirurga z moim brzuchem. Zakwalifikowal mnie do operacji :) po krotce w opisie mam wpisane: pociazowa niewydolnosc przedniej sciany brzucha, rozstep miesni prostych od wyrostka mieczykowatego do 8-10cm pod pepek, na szerokosc 4-5cm, nadmiar faldu skorno -tluszczowego, niewielka przepuklina pepkowa. Kwalifikacja do zabiegu operacyjnego po zakonczeniu karmienia piersia. Bede miec pelna plastyke brzucha z usunieciem skory i przeszczepem pepka w nowe miejsce. Jestem szczesliwa z tego powodu. Dr mowi, ze rozstep jest duzy i nie daloby rady zlikwidowac go w inny sposob do tego miesnie sa dobrze wycwiczone (przypuszczam, ze to od ciaglego napinania od 8 lat bo inaczej mam bardzo wywalony do przodu i oddychac nie moge) takze jak beda zszyte i wszystko sie zagoi to zapewne bede miec ladny plaski i wyrzezbiony brzuszek przez to, ze sa w dobrym stanie. Swego czasu tez wykonywalam specjalne cwiczenia przy rozstepie, wiec to tez mysle ze duzo dalo. Dzis wracam do cwiczen bo jednak efekty sa. Szkoda tylko, ze tego na zewnatrz nie widac przez rozstep, ale wszystko w swoim czasie. Podsumowujac pod koniec pazdziernika umawiam sie na wizyte na nfz bo operacja bedzie na fundusz wtedy dr da mi termin operacji, prawdopodobnie bedzie to druga polowa przyszlego roku bo nie chce przez moje "widzi mi sie" odmawiac piersi malemu, wiem ze on strasznie cyca kocha, takze lato 2018 jest moje! Hahaha z dziewczynami ktore byly z tym co ja umowimy sie nad morzem :) swoja droga jesli ktoras widzi odchylenia w wygladzie brzucha po ciazy to zachecam do grupy na fb "rozstep miesni prostych brzucha po ciazy" a te ktore sa swiezo po porodzie to szybciutko do fijoterapeuty na mobilizacje miesni brzucha, ja nie wiedzialam o tym po pierwszej ciazy stad tez teraz takie problemy.

Wracajac do poprzedniego wpisu to Marcys bierze dzielnie antybiotyk, dzis przemycony z jogurcikiem bo chyba przestal smakowac. Byle dwa tyg dal rade a potem badanie eh


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2016, 16:03

4 komentarze (pokaż)
18 sierpnia 2016, 23:15

Dziewczyny napisze tutaj to moze odczytacie, Karolina i Marta ogolnie w ciazy kazda ma rozstep miesni bo gdzies dziecko musi sie w koncu zmiescic jednak po ciazy nie wszystkim kobieta miesnie wracaja na miejsce. Najlepiej jeszcze w pologu udac sie do fizjoterapeuty, ktory w ogole zna sie na terapii manualnej miesni po ciazy a dokladnie o mobilizacji miesni bo malo jacy w ogole maja pojecie o tym tak samo jak lekarze. Lekarze zazwyczaj powiedza, ze niestety jest pani po ciazy i to normalne a wiadomo, ze normalne to nie jest. Miesnie do roku sie schodza po porodzie jesli po roku brzuch jest jak wiecznie w ciazy, rano mniejszea z biegiem dnia 6msc (wywalony po jedzeniu) to jest to rozstep. Mozna latwo sprawdzic samemu w domu. Jak chcecie sprawdzic to moge napisac jak albo w internecie poszukajcie. Wtedy szybciutko do fizjo i dzialac z mobilizacja i fizjo ulozy Wam odpowiednie cwiczenia. Operacja to ostatecznosc tak jak u mnie, ja mam rozstep od pierwszej ciazy sprzed 8 lat takze nic innego nie zrobie. Po takiej operacji lepiej nie miec juz dzieci zeby cala praca dr nie poszla na marne. Karolina u Ciebie dziala jeszcze relaksyna( hormon rozluzniajacy tkanki) jak czujesz, ze jest cos nie tak to udaj sie do fizjo za wczasu :) pisalam wyzej o grupie na fb tam dziewczyny moga poradzic fizjoterapeutow. Ja teraz przestrzegam kazda kobiete bo po co chodzic z takim brzuchem jak w pore mozna cos zdzialac :) A ten dr to naprawde dobra duszyczka pomaga dziewczyna na nfz :) prywatnie mozna zrobic u niego taka operacje za 6tys
Porownujac inne kliniki to koszt nawet 16tys, wiec jestem wdzieczna dr, ze mnie zakwalifikowal. Jak cos wiecej chcecie wiedziec to na priv :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2016, 23:16

5 komentarzy (pokaż)
30 sierpnia 2016, 02:44

Marcelowi wyszla jakas wysypka, zastanawiam sie czy to nie ospa. Ogolnie ma to juz kilka dni, myslelismy ze moze ugryzione od komarow ale nie znika i wlasnie wbudzilo to moj niepokoj. Krostek duzo nie jest ale sa takie same na buzi na rece i nodze a nawet jedna pod stopa. Czerwone i w srodku wyglada jak by byl pecherzyk. Dopiero skojarzylam, ze u mnie jak mialam ospe trzy lata temu krosty wygladaly tak samo. Jesli to ospa to i tak zniknie za jakis czas a lekow i tak na to nie ma, nie wiem czy isc do lekarza czy czekac az zniknie, conajmniej z piec dni jak nie wiecej to jest. Za dlugo mi na ugryzienie komara a wczesniej nie widzialam, ze w srodku jest cos jasnego. Niby nie drapie, goraczki nie bylo. Moze chociaz z samej ciekawosci pojsc do lekarza i sprawdzic...


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2016, 02:45

4 komentarze (pokaż)
30 sierpnia 2016, 17:00

Bylismy u lekarza z mlodym. Lekarz mowi, ze to wysypka wirusowa, ktora wyglada jak opryszczka. Nazwal ja wysypka opryszczkowa bo jakiejsc medycznej nazwy nie ma na to. Zapisal tabletki heviran na 3-5 dni. Teraz bedzie problem z przemytem kolejnego leku. Jutro konczymy antybiotyk i juz nie bardzo idzie go oszukac zeby wzial, ale moze sie uda. Jak nie bedzie chcial to i tak zniknie samo, ale zapewne troszke dłużej to potrwa.

0 komentarzy (pokaż)
4 września 2016, 15:31

Tak sie zastanawiam czy bol nog w trakcie okresu nie swiadczy o niczym groznym? Trzeci miesiac z rzedu przy bolu brzuchu bola mnie tez nogi. Jak zaczynaja bolec to juz wiem, ze sie zbliza. Nigdy tak nie mialam, nie wiem czemu tak sie porobilo :/

Mial ktos stycznosc z tabletkami heviran? Przeczytalam ulotke i przez skutki uboczne jakie tam sa wypisane boje sie dac Marcelowi a wysypka sama nie znika wrecz codziennie jest jakas nowa krostka. Przypuszczam, ze to przez antybiotyk ktory bral spadla mu odpornosc i teraz ten wirus go zaatakowal. Co tu robic nie patrzec na skutki uboczne czy czekac az sam zwalczy wirusa ?

3 komentarze (pokaż)
9 września 2016, 12:09

Nie wiem juz jak przestawic Marcela ze spaniem. Chodzi mi spac kolo 3-4 nad ranem i spi do poludnia. Juz nie ogarniam takiego chodzenia spac. Byl czas ze sie przestawil i wstawal rano ladnie o 6 potem mial drzemke od 10 do 13 ale przez tydzien tylko i znow na odwrot. Najlepsze, ze tak chodzi spac rowno codziennie. Co tu robic, drzemka w dzien ze 2-3h po drzemce potrafi nie spac nawet z 8h. Od zawsze mielismy takie problemy z cora tez, potrafi spac 3h na dobe i ujezdzac caly dzien i znow ze trzy godziny... No nie idzie. Oboje nie wyspani z mezem chodzimy, czasu dla siebie zero. Teraz maz w domu na chorobowym bo usilnie probuja go zwolnic z pracy. Wyrzucili go z dnia na dzien twierdząc, ze konczy mu się umowa. Po wystosowaniu odpowiedniego pisma przywrocili go bo umowe ma na stale, ale dostal info ze wraca z chorobowego i odrazu go wywalaja w pierwszy dzien. Takze czeka nas jeszcze sadzenie sie ale z ta firma przyszlosci juz nie laczymy. A pieniazki potrzebne przy dwojce dzieciaczko i kredytach. Ja nie pracuje takze nie mam zadnego dochodu. Tylko u nas stres i nie wyspanie. Mam ochote sie spakowac i uciec jak najdalej, ale to tylko w myslach. W rzeczywistosci wiem ze musimy dac rade bo jak nie my to kto? Taki dobry pracownik, ze az cała miejscowosc huczy ze Mariusz nie pracuje i kazdy pyta no jak to zwolnili a taki niby byl dobry? Sami nie wiemy, dowiemy sie w sadzie... Zeby chociaz udalo nam sie dzieciaki ustawic ze spaniem to byłaby juz polowa sukcesu eh


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2016, 12:11

0 komentarzy (pokaż)
10 września 2016, 20:16

No i masz babo placek dopiero co mielismy wysypke po antybiotyku (jeszcze jest pare krostek znikajacych) to wylazlo cos na plecach. Cale plecy delikatnie rozowe i czuc pod palcami delikatne krostki. Tylko na plecach i nie mam pojecia od czego czy wsypal sobie piasek za bluzke i go obtarlo a nie zauwazylam czy od z jedzenia kawaleczka swieczki bo zgarnal babci z szafki i ugryzl :/ masakra jakas. Niech juz sie to lato skonczy co bedzie mniej potencjalnych sprawcow wysypek które nas atakuja.

0 komentarzy (pokaż)
1 grudnia 2016, 13:15

Jak mnie tutaj dawno nie bylo, ale co tu pisac. Maly 30.12 skonczy dwa latka, cora skonczyla 8 to juz panna moge powiedzieć. Tak naprawde to Marcys zostal mi dzidzius hehe...
Ogolnie nie wiem co sie stalo z moim cyklem, dzis 31 dzien i @ jak nie bylo tak nie ma. Ostatnio mialam cykle 28 dniowe z tym, ze owulacje mam 18 dc. W tym msc byla 18 badz z 19. Nie staramy sie o dziecko i wiecej starac sie nie bedziemy. Dwojeczka nam starczy, ale wiadomo jak by sie trafilo to i kolejne sie wychowa. Moze poprostu w tym miesiacu mi sie wydluzyl albo moze jakos ta pogoda wplynela na moj cykl. Z ciekawosci zmierzylam wczoraj temp i bylo 36.8 a dzis 36.5 czyli spada. Brzuch rano zaczal bolec jak na @ wiec pobieglam do wc i zaopatrzylam sie w podpaske szczesliwa, ze to juz jak nigdy swoja droga. A tu 13 ta i nic, test negatywny. Obawiam sie jakiejs choroby, wiem ze nie powinnam bo to tylko ze 3 dni odchylu ale ja taka panikara.
Jak do ndz nie przyjdzie to w pon ide do gina.

0 komentarzy (pokaż)
1 grudnia 2016, 13:15

Jak mnie tutaj dawno nie bylo, ale co tu pisac. Maly 30.12 skonczy dwa latka, cora skonczyla 8 to juz panna moge powiedzieć. Tak naprawde to Marcys zostal mi dzidzius hehe...
Ogolnie nie wiem co sie stalo z moim cyklem, dzis 31 dzien i @ jak nie bylo tak nie ma. Ostatnio mialam cykle 28 dniowe z tym, ze owulacje mam 18 dc. W tym msc byla 18 badz z 19. Nie staramy sie o dziecko i wiecej starac sie nie bedziemy. Dwojeczka nam starczy, ale wiadomo jak by sie trafilo to i kolejne sie wychowa. Moze poprostu w tym miesiacu mi sie wydluzyl albo moze jakos ta pogoda wplynela na moj cykl. Z ciekawosci zmierzylam wczoraj temp i bylo 36.8 a dzis 36.5 czyli spada. Brzuch rano zaczal bolec jak na @ wiec pobieglam do wc i zaopatrzylam sie w podpaske szczesliwa, ze to juz jak nigdy swoja droga. A tu 13 ta i nic, test negatywny. Obawiam sie jakiejs choroby, wiem ze nie powinnam bo to tylko ze 3 dni odchylu ale ja taka panikara.
Jak do ndz nie przyjdzie to w pon ide do gina.

Uff w koncu @ przyszla 02.12 :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2016, 10:27

4 komentarze (pokaż)
19 grudnia 2016, 22:20

Kurcze tak czytam te pamietniki i... i jakas taka ochota na dziecko mnie naszla :-/ masakra. Nie wien co robic, co myslec. Za niecaly msc mam wizyte u chirurga po termin operacji po ktorej nici z ciazy juz nigdy. Dopiero co sie balam ze okres sie spoznia, ze ja nie chce ciazy a dzisiaj...moze hormony? Dzis dzien owulacji, w poludnie czulam ze tu juz bo tego bolu nie da sie z niczym pomylic. Jestem ok 10h po peknieciu pecherzyka napewno. Matko taka mam ochote sprobowac...

3 komentarze (pokaż)
19 grudnia 2016, 22:20

Pobaraszkowali ale nie z mysla o ciazy. Maz powiedzial, ze pojedziemy po ten termin operacji a o ciazy pomyslimy czy mi sie nie od widzi a termin zawsze mozna przelozyc. Dr zaleca taka operacje robic najlepiej pol roku po porodzie, wiec nie odwlekla by sie daleko w czasie. Moze tylko chwilowo mi hormony zabuzowaly? Heh


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 grudnia 2016, 00:56

1 komentarz (pokaż)
22 grudnia 2016, 00:34

Nadal mi nie przeszlo " plbycie w kolejnej ciazy" owulacja juz byla, hormony poswirowaly a ja nadal mam ochote. Kurde czemu mi sie trafia takie cos akurat kiedy cieszylam sie ze w koncu zoperuje brzuch, w koncu bedzie plaski, naprawiony. Nie wiem co robic... Tylko czy aby nie bylo by tak za kazdym razem, ze najdzie mnie ochota po drugim ( teraz) potem po trzecim, czwartym o zgrozo. Nie chcialam wiecej dzieci a teraz musze podjac zyciowa decyzje... Trudne to

0 komentarzy (pokaż)
22 grudnia 2016, 00:34

Nadal mi nie przeszlo " bycie w kolejnej ciazy" owulacja juz byla, hormony poswirowaly a ja nadal mam ochote. Kurde czemu mi sie trafia takie cos akurat kiedy cieszylam sie ze w koncu zoperuje brzuch, w koncu bedzie plaski, naprawiony. Nie wiem co robic... Tylko czy aby nie bylo by tak za kazdym razem, ze najdzie mnie ochota po drugim ( teraz) potem po trzecim, czwartym o zgrozo. Nie chcialam wiecej dzieci a teraz musze podjac zyciowa decyzje... Trudne to


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 grudnia 2016, 00:31

0 komentarzy (pokaż)
30 grudnia 2016, 21:16

Dwa latka Marcelka, jak ten czas leci. Moje serduszko ❤


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 grudnia 2016, 21:13

0 komentarzy (pokaż)
30 grudnia 2016, 21:17

Dwa latka Marcelka, jak ten czas leci. Moje serduszko ❤


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 grudnia 2016, 21:13

1 komentarz (pokaż)
24 lutego, 11:35

Tak rzadko tutaj zagladam, ale jakos nie mam weny do pisania. Marcys niedługo skonczy 26 msc, jestem zakochana po uszy w tym moim malym mezczyznie. Taki grzeczny jest, od rana usmiechniety, ale swoje ale umie juz pokazac. I dobrze, ze potrafi po swojemu zdanie wyrazic. Mowic mowi bardziej po swojemu, ale sie tym nie martwie bo kazde dziecko rozwija sie swoim tempem. Jak widzi swoje zdj jak byl malutki to przytula i mowi " lala" hehe albo bierze lalki i przykrywa koldra. Dobry kandydat na starszego brata tylko, ze rodzice zakonczyli reprodukcje :)

0 komentarzy (pokaż)
17 marca, 15:31

Mialam nie pisac w pamiętniku bo juz tak sobue nakrecilam w tym pamietniku. Chcialam bardzo operacje potem myslalam o ciazy i na koncu stwierdzilam, ze nie ze odpuszczam ciaze, ale... No wlasnie czasem najdzie babe jak grom z jasnego nieba. Nagle pokochalam swoj brzuch z rozstepem miesni prostych z przepuklina i rozstepami na skorze. Bo przeciez byly w nim moje maluszki i, i jednak chce tego trzeciego dziecka a nawet moj maz chce. Czulam, ze nie byl pewny mowiac mi, ze nie chce wiecej i fajnie, ze stwierdzil ze chce zanim zrobilam ta plastyke. I teraz zagwostka czy starac sie juz w tym cyklu ( za kilka dni owu) czy najpierw isc na wizyte do gina i starac sie za miesiac...patrzac na starania z Marcelem ktore zajely nam dwa lata to teraz pewnie mogloby sie tez nie udac a z drugiej strony nigdy nie wiadomo. Dla mnie lepiej szybciej bo maz jeszcze kilka msc w domu, wiec jak by dopadly mnie mdlosci i wymioty tak jak poprzednio to zajalby się nasza dwojeczka i poszedl do pracy jak juz bylabym "do zycia" no i kwestia porodu. Marzy mi sie vba2c (sn po 2cc) wiem,ze jest to mozliwe oczywiscie w miare rozsadku jak by wszystko bylo ok. Musze zebrac wystarczajaco informacji co do takiego porodu zeby wiedziec, ze tym raze zrobilam wszystko zeby udalo sie sn :)

0 komentarzy (pokaż)
17 marca, 15:31

Mialam nie pisac w pamiętniku bo juz tak sobie nakrecilam tymi wpisami. Chcialam bardzo operacje potem myslalam o ciazy i na koncu stwierdzilam, ze nie ze odpuszczam ciaze, ale... No wlasnie czasem najdzie babe jak grom z jasnego nieba. Nagle pokochalam swoj brzuch z rozstepem miesni prostych z przepuklina i rozstepami na skorze. Bo przeciez byly w nim moje maluszki i, i jednak chce tego trzeciego dziecka a nawet moj maz chce. Czulam, ze nie byl pewny mowiac mi, ze nie chce wiecej i fajnie, ze stwierdzil ze chce zanim zrobilam ta plastyke. I teraz zagwostka czy starac sie juz w tym cyklu ( za kilka dni owu) czy najpierw isc na wizyte do gina i starac sie za miesiac...patrzac na starania z Marcelem ktore zajely nam dwa lata to teraz pewnie mogloby sie tez nie udac a z drugiej strony nigdy nie wiadomo. Dla mnie lepiej szybciej bo maz jeszcze kilka msc w domu, wiec jak by dopadly mnie mdlosci i wymioty tak jak poprzednio to zajalby się nasza dwojeczka i poszedl do pracy jak juz bylabym "do zycia" no i kwestia porodu. Marzy mi sie vba2c (sn po 2cc) wiem,ze jest to mozliwe oczywiscie w miare rozsadku jak by wszystko bylo ok. Musze zebrac wystarczajaco informacji co do takiego porodu zeby wiedziec, ze tym raze zrobilam wszystko zeby udalo sie sn :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca, 15:25

4 komentarze (pokaż)
27 marca, 22:06

3/4.04 czekam na @ ciekawa jestem czy sie udalo, szczerze to bardzo watpie w powodzenie patrzac na poprzednie starania. Ciekawj mnie czy wrogi sluz utrzymuje sie juz cale zycie czy moze po ciazy jest szansa, ze zniknie. Nie uda sie to trudno, nie mam tak duzego parcia na ciaze, mamy juz dwojeczke wiec bedzie co ma byc. Teraz bardziej sie boje mimo, ze chce. Boje sie przebiegu ciazy a co najwazniejsze porodu. Dwie cesarki za mna, wiec teraz to juz większe ryzyko. No to czekamy jeszcze tydzien.

0 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK