BellyBestFriend

Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Moja terapia,♡♡♡ My i Bartek czyli moja rodzina ♡♡♡

Autor: dzabuch
2 stycznia, 16:31

No tak, spinam tyłek i do roboty.
25. mam badania medycyny pracy a 30. wracam do roboty.
No i teraz czary mary i wierzę, że tatusiek da radę! Może i nie ma cycków, ale wierzę "da radę"
Bebu wciąż pokasłuje i ma trochę kataru, ale już lepiej śpi, w sumie to wciąż odsypia sylwestra. Uznałam, że to raz w roku i niech i Mały wybawi czyli po całym dniu (dwie drzemki w samochodzie 15 minut ) padł dopiero o 22:30. Potem był kolo 1 obudzony, bo wracaliśmy do domu i potem znów spał do 9 z jedną pobudką.
Bartuś zaraził mnie i teraz ja ciągnę gluta po pas!
Jeszcze kilka przemyśleń, sama sobie nie wyobrażam, jak to będzie jak będę pracować. Poranne wstawanie? Tak jak pisała Madu to jakaś abstrakcja! Będę dosypiać w komunikacji :). Mam nadzieję tylko, że Mały lekko zniesie rozłąkę, w sumie to będzie z tatą a nie jakąś obcą osobą!
Wszystko się ułoży! Musi!

6 komentarzy (pokaż)
3 stycznia, 19:54

31 ulubionych pamiętników, w 15 w ciągu ostatniego miesiąca pojawił się jakiś wpis. Belly powoli robi się coraz bardziej ciche a i smutno się robi, kiedy czyta się, że kolejne z nas odchodzą.
Sama nie wiem co będzie, kiedy wrócę do pracy w końcu, nie wiem jak z czasem będzie, ale mam nadzieję, że dam radę tu zaglądać. Wpisy i tak robię tylko na telefonie, ale tu jest hit, wreszcie usiądę do komputera stacjonarnego, bo cały dzień w pracy przy nim spędzam, co oznacza, że przerwy śniadaniowe mogę poświęcić na lekturę Belly. Cóż a może będę wisieć na telefonie, by zapytać Tatuśka jak sobie dają radę? Zobaczymy!
Ja jednak nie o tym! Cały dzień chciałam napisać o wydarzeniu z nocy z wczoraj na dziś. Otóż! Mój syn jutro kończy dokładnie 14 miesięcy czyli 61 tygodni? Czy 62 ? Muszę sprawdzić i właśnie wczorajszej nocy spał od 22:30 do 7:00 bez przerwy. Oczywiście zakasłał, pomruczał, co mnie stawiało na równe nogi, ale to była pierwsza przespana noc! Juhu! Cieszę się i oby to się zaczęło powtarzać!

6 komentarzy (pokaż)
5 stycznia, 22:05

My dziś testowaliśmy sanki. Co prawda zabawa nie trwała długo, bo przy -9 stopniach to za długo lepiej nie szaleć.
33tqwsj.jpg
Co prawda ani mi ani tatuśkowi nie było zimno, bo biegaliśmy. Jednak Bartuś szybko miał buźkę czerwoną od mrozu.
Obiecałam dziś mojemu synkowi, że nawet jak pójdę do pracy, to dalej będę chodzić z nim na spacery, chcę na wiosnę kupić krzesełko na rower i będziemy jeździć na wycieczki. Do tego rowerek biegowy. Chcę by jak najwięcej czasu spędzał na dworze, tak jak ja i jego tata kiedyś, by cieszył się z aktywności i chcę poświęcić mu jak najwięcej czasu. Wiem, że kiedyś przyjdzie dzień kiedy to nie ze mną będzie wychodził na rower, dlatego i ja muszę korzystać z danego nam czasu.
Jakoś tak nastalgicznie wyszło, chodzi w gruncie rzeczy o to, że chcę mu pokazać świat! Kocham go Skarba Małego! A teraz czas spać!


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 stycznia, 22:02

5 komentarzy (pokaż)
11 stycznia, 13:49

Jakie to cudowne! Rozplynęłam się  nad swoim dzieckiem kiedy dźgnął mnie palcem w oko i powiedział "oko".
Ogólnie to naliczyłam 7 słów. Takich wyraźnych i których rozumie znaczenie.
Już kiedyś pisałam, że Bartuś lubi tańczyć. Lubi to mało powiedziane, bo on tańczy co chwilę nawet do muzyki z reklam.
Jest bardzo pomocny, naśladuje wiele domowych obowiązków i przeraził mnie ostatnio, bo chciał drewno do kominka dołożyć. Zaczęłam tłumaczyć, że "nie wolno, że tylko mama" od tej pory podaje mi mniejsze kawałki drewna.
Uwielbia sanki, kiedy tylko ruszamy zaczyna się śmiać!
Trochę jesteśmy na etapie "co to?", jeszcze nie umie tego powiedzieć, ale co chwilę pokazuje na coś palcem i czeka aż mu się daną rzecz nazwie. Po za tym ćwiczy wspianie, ustawia różne zabawki, nocnik, klocki i na nie wchodzi. Jak mu się uda to śmieje się radośnie!
Wreszcie pozbyliśmy się infekcji. Mam nadzieję, że już nic nas nie dopadnie, bo 19 mamy szczepienia.
Ostatnio też popsuło nam się spanie w dzień- zero drzemek, kiedy tylko wyczuje, że próbuje go uśpić to zaraz zwiewa. Za to wieczorem jest tak padnięty, że szybko zasypia. Nie wiadomo co lepsze!
No a tak w ogóle to rok zaczął nam się koszmarnie, albo raczej moim rodzicom. Remont silnika w samochodzie. Mi pada telefon, właśnie wydawało mu się, że ma podłączone słuchawki i się nakombinowałam, żeby to wyłączyć. Udało się efekt jest taki, że Bartuś biega ze słuchawkami i przykłada je do ucha. Co mi przypomniało, że ostatnio bierze mój telefon lub swoją zabawkę i przykłada do ucha i mówi coś w stylu "ała" to pewnie jest halo :)
Właśnie dotarł kurier z termometrem, bo poprzedni mieliśmy jakiś słaby i wyniki mierzenia temperatury były różne. Teraz kupiłam firmy Omron, miał dobre opinie na Ceneo i mam nadzieję, że ten już dłużej nam posłuży!

4 komentarze (pokaż)
18 stycznia, 09:16

No dobra! Jestem już wkurzona tym karmieniem piersią! Ja już sama nie wiem! Czy dziecko może wyczuwać nadchodzące zmiany? No w nocy tak mi wisi na cycku jak noworodek, do szału mnie to doprowadza. Z jednej strony chciałam karmić jak najdłużej, ale ostatnio czuję się jak dojna krowa a cała magia karmienia piersią prysła! No wygadałam się.
Teraz Bartuś.
Taki z Niego słodziak! Na pierwsze urodziny dostał Szczeniaczka uczniaczka i rozbraja mnie jak się nim bawi. Na początku miał go, że tak powiem głęboko a teraz wykonuje wszystkie jego polecenia:  "daj buziaka, gdzie mam ucho, mam stopy dwie- pogłaszcz je!" Rozbraja mnie! Po za tym coraz więcej gada po swojemu i odkąd mówi "oko" to każdy obowiązkowo dostaje palcem w oko a ja dodatkowo muszę zdjąć okulary i pokazać oko.
No i na koniec jeszcze mama. Nie mogę patrzeć na swoją figurę. Mam taki pociążowy brzuch i muszę się za siebie wziąć. Mam nadzieję, że nie skończy się to tylko zapałem i rozmyślaniem. Dużo nie wymagam, tylko żeby to moje cialo pierwsze było bardziej jędrne a może to już wiek i grawitacja robi swoje?

2 komentarze (pokaż)
18 stycznia, 16:55

Madu dobrze mówi, jesteśmy w skoku. Jak przeczytałam jakich umiejętności nabiera maluch to patrzę na Bartusia i jestem w szoku!
Z dnia na dzień pojawiają nam się nowe umiejętności. No i to co dziś zrobił mój syn to aż zęby z podłogi zbierałam.
Bartuś wziął sobie nocnik. Przyniósł mi go pod nogi, więc pytam "chcesz siusiu" odpowiada "ta" i kiwa twierdząco głową. Ok, ściągam mu spodnie, pieluchę i sadzam a on sika. Pytam "już?" Odpowiada: "ta" Wstaje z nocnika odwraca się do niego i mówi "sisia". A ja szok!
Zauważyłam, że ostatnio obgryza rękawy od bluzy, więc sobie myślę, że posmaruje mu żelem na ząbki, bo może go swędzą dziąsła. Biorę żelem, masuje a tam górna prawa czwórka przebita!!!!!!!
Skubany nie da zobaczyć, ale już dobrze czuć!

5 komentarzy (pokaż)
19 stycznia, 21:05

No dobra, jesteśmy po szczepieniu. Podana szczepionka Priorix. Większym stresem było mierzenie i ważenie oraz badanie lekarskie niż samo szczepienie. Na rączce póki co śladu nie ma a ewentualne efekty uboczne za tydzień. Cieszę się, że mamy to za sobą.
Po raz kolejny pytanie od pielęgniarki "czy on zawsze był taki drobny " tak! W ciągu miesiąca przybrał 20g. Jest szczuplutki po tacie (choć póki ja nie rozpoczęłam walki z hormonami też mogłam się za łopatą schować). Bartuś waży 8.520 i mierzy 78 cm.
Taka jego uroda, zresztą on jest w ciągłym ruchu i mimo, że ciągle też coś podjada to taki już jego urok!

6 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK