Dzień Taty - promocja!

W dniu Ojca życzymy Waszym drugim połowom dużo szczęścia, poczucia spełnienia i radości z bycia Tatą!

Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was prezent.

Wykup abonament z dostępem Premium do Twojego Kalendarza Ciąży od teraz do końca miesiąca, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

3 miesiące – otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

8 miesiący – otrzymasz 45 dni w prezencie

Promocja trwa do 30.06.2017.

Wykup abonament Zamknij
BellyBestFriend

Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Moja terapia,♡♡♡ My i Bartek czyli moja rodzina ♡♡♡

Autor: dzabuch
12 września 2016, 09:08

Początek tygodnia przywitał nas... hmm nowym zębem! Tak,  że ten, pokazała się górna lewa jedynka i już wiem czemu noc była taka męcząca. Wyjście pierwszego zęba przeszliśmy z wysoką gorączką i katarem. Pozostałe dwa to jedynie nocne marudzenie. Jedynie? Marudzenie takie, że i ja zaczęłam marudzić. Chcę spać! No, ale wydaje mi się, że w najbliższym czasie pojawi się ewentualnie jeszcze jedna biała perełka i póki co przerwa. Czytałam też, że dwójki wychodzą najmniej boleśnie czyli idziemy ku dobremu :). Szczerze to nawet nie spodziewałam się, że tak szybko to pójdzie, bo podobno u mnie pojawił się koło roku jeden ząb i długo, długo nic. No i teraz do czegoś te zęby trzeba wykorzystać!
 10ehfy8.jpg

5 komentarzy (pokaż)
13 września 2016, 14:25

Kubek  (nie) kapek! Raczej kapek, ale ile to frajdy
Wczoraj kupiłam Bartusiowi kubek ze składanym ustnikiem. Ile to frajdy, bo to takie dorosłe picie! Trochę przeraża mnie to gdy widzę jak woda rozlewa się na lewo i prawo, ale to tylko woda a ta samodzielność jest bezcenna. Kiedy widzę dwulatki pijące ze smoka  (i to bardzo często) to cieszę się, że moje dziecko mimo zalanej bluzki i brody chce pić jak dorosły.
Obecnie jest na etapie "będę sam chodził"! Puszcza się wszędzie  (jakkolwiek to brzmi) choć jego umiejętność utrzymania równowagi jest raczej marna. Szczęście w nieszczęściu, że zazwyczaj puszcza się by paść w moje ramiona. Coraz częściej też puszcza moją jedną rękę i idzie trzymając się jednej a jak w drugiej coś jeszcze trzyma to nawet biega. Dziś dostał na otwarciu piekarni balona, takiego na patyku to z nim biegał jak szalony. Nie powiem odczuwam te jego treningi dość mocno w nogach i plecach, zwłaszcza, że oprócz biegania z Małym postanowiłam porobić słoików na zimę i codziennie coś robię. Mam nadzieje, że jutro już zamknę temat, bo słoiki mi się kończą :). Co do zębów to mimo, że jeszcze musimy trochę poczekać aż uśmiech będzie widoczny to już wygląda to zupełnie inaczej i widzę, że i czwarty ząbek nadciąga. Choć w naszym przypadku to dolnym perełkom się zupełnie nie spieszy. Szalone to wszystko!

5 komentarzy (pokaż)
15 września 2016, 20:39

Migawka, 45 tygodni
-nastąpiło u nas "daj, weź ", "proszę i dziękuję"
-wkładanie i wyjmowanie jest teraz fajne, garnuszek na klocuszek ma swój czas, zresztą wkładanie zabawek do miski, do czegokolwiek jest fajne
-dziś pierwszy raz Bartuś zjadł kaszkę  (mam nadzieję, że to nie jednorazowy incydent) wypił dziś sok owocowy  ( co dla niego to też nowość)
- odkryłam tajemnicę znikających zabawek pod łóżkiem. Otóż to mój syn je tam wkłada. Jeśli mu się uda to je wyjmuje, jeśli nie to wola mnie. Jak zapomni zabawka zostaje "zgubiona"
- już nawet po domu chce tylko chodzić na stojąco  (biedny maminy kręgosłup)
-coraz stabilnej stoi w miejscu, kiedy zorientuje się, że się nie trzyma zaczyna się śmiać i klapie na pupę.

2 komentarze (pokaż)
19 września 2016, 16:19

Zimno
Czuć jesień! Oj jak ja lubię jak jest gorąco!
No, ale to właśnie na jesieni urodził się mój kochany synuś. No i właśnie synuś przechodzi teraz etap intensywnego rozwoju. Codziennie zauważam coś nowego. Jest super słodkim rozrabiaką a ja z utęsknieniem czekam aż zacznie chodzić by naprostować swój kręgosłup. No tak moje dziecko bardzo chce chodzić i wkładane do wózka robi mi straszliwą awanturę i tak go kocham!
Z kwestii przyziemnych wreszcie ogarneliśmy fotelik 9-36 i w sobotę zrobiliśmy przymiarkę. Mimo iż nosidełko mamy do 13 kg to Bartuś fajnie już sobie siedzi w Recaro czyli będzie już niedługo jeździł w nowym! No a po za tym to u nas niewiele się dzieje! Oby do wiosny, bo ze mnie straszny zmarźlak!
 o0c7e1.jpg

9 komentarzy (pokaż)
21 września 2016, 20:21

śmiejąca się firanka -46 tygodni

Ostatnio ulubioną zabawą jest akuku! Bartuś chowa się za firanką i robi akuku. Rozbraja mnie kiedy jest tak pewny, że ma idealną kryjówkę, że go nie widzę, że się śmieje w głos. Lubi się z nami ganiać po domu. Mówimy na niego "uciekinier". Jest kochany!
Dziś byłam u siebie w firmie. Obecnie mam urlop macierzyński do 1.11.2016 potem dwa dni opieki nad dzieckiem i 59 dni zaległego. Jeśli wrócę do pracy a póki co taki jest plan, choć wiele myśli w głowie się kołysze to wrócę do pracy 30.01.2017. Z zaległego urlopu zostanie mi 7 dni, wejdzie nowe 26 i 2 opieki nad dzieckiem. Czyli na wakacje spokojnie będzie!
Do pracy pojechałam z Bartusiem. Na początku był bardzo zdziwiony, tyle osób nowych, każdy coś mówił, zaczepiał. Jak usiadł u mamy przy biurku i pobawił się różnymi bibelotami  (lubię zbierać różne ciekawe przedmioty biurowe i zabaweczki) rozluznił się i nawet z każdym trochę pogadał. Zwiedziliśmy parę działów i pod koniec wycieczki był tak zmęczony, że bez cycy nie dał się włożyć do wózka. No i zdążyło mi się karmić moje dziecko w moim ulubionym biurowym krześle! Wracając odwiedziliśmy pół rodziny i Bartuś śpi a ja jestem padnięta. Dużo wrażeń!
No i kochane jeszcze jedno pytanie. Bartuś do tej pory spał w bodziaku i pod kolderką. Kiedy było gorąco właściwie na wierzchu. Ostatnio się ochłodziło i dziś ubrałam go w pajacyk. Jak ubieracie na noc swoje maluchy?

4 komentarze (pokaż)
26 września 2016, 10:46

kochany mój

Stoję przy lodówce. "Hmm co by tu zjeść" w tym czasie dresy trzęsą mi się na tyłku. :) Moje dziecko ruchliwe trenuje. Trzyma się maminych portek za chwile jest przy drzwiach, trzyma się drzwi wraca po ścianie do lodówki, po lodówce do krzesła w kuchni i od krzesła do maminych portek. Na czworaka chodzi tylko tam, gdzie nie ma gdzie się przytrzymać! Czasem zrobi parę kroków czasem na chwilę stanie bez trzymanki, ale jeszcze nie chodzi. Z jednej strony marzę by zaczął chodzić, bo plecy niefomagają z drugiej strony nie chcę nic przyspieszać. Po za tym, to nie mam o czym pisać. Bartuś jest pogodnym, roześmianym dzieckiem, które lubi jeść mięso i cycy! Wszędzie wejdzie za każdy kabel pociągnie i do każdej szafki zajrzy.  Dziś nawet sam władował się na swój samochód, usiadł, pobawił się i zszedł! Kochany Mój!
 x5ob28.jpg

6 komentarzy (pokaż)
27 września 2016, 12:48

bgprbq.jpg
Bartuś dziś intensywnie ćwiczy. Takie stanie kończy się dwoma lub trzema krokami w moją stronę! Po za tym od tygodnia mówi "kaka" bardzo często a my próbujemy dowiedzieć się co to jest. No i ja, nic mi się nie chce. Może to pogoda?


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2016, 13:11

5 komentarzy (pokaż)
29 września 2016, 09:38

Z ostatniej chwili:
Ząb nr4 tj. druga dolna jedynka wyszła dziś na świat. Czyli wybaczam ostatnie złe noce!

4 komentarze (pokaż)
4 października 2016, 08:48

Bartuś 11 miesięcy!

Wzrost:
Waga: około 8.300 kg (ważony ze mną)
Zęby: 5 (wczoraj pojawiła się górna prawa dwójka)
Pieluchy: wciąż rozmiar 4
Ubrania:74/80
Mama, tata, baba, dada, cycy, często chodzi po domu i ze smoczkiem mówi kojkojkoj. W ogóle potrafi chodzić po domu i wyginając język wydawać dziwne dźwięki takie jak duliduli, digoj digoj.  No i wiemy czym jest kaka!  Kaka znaczy pokaż/daj!
Bartuś dziarsko chodzi za jedną rękę. Wręcz wymusza. Lubi chodzić za jedną rękę, bo zauważył, że drugą może wtedy coś zerwać czy wziąć. Robi już pierwsze kroki, dwa, trzy czy cztery. Swobodnie stoi bez trzymanki. Wczoraj nawet odkrył, że można zrobić "brawo,  brawo" na stojąco. Zadziera nogi do góry i wdrapuje się gdzie tylko się da! Martwi mnie, że dotąd nie nauczył się schodzić z łóżka, ale on nie ma na to czasu!
Podczas zabawy lubi wkładać i wyjmować zabawki, klocki lubi samochody, wkłada kółka na piramidę oczywiście nie wie jeszcze, które jest większe a które mniejsze, ale umie je włożyć. Z zabawek lubi te głośne, grające, grzechoczące.
Bartuś lubi się przytulać, często gdy jest zmęczony przychodzi i kładzie się na mnie by usnąć. Wiele rozumie, chodź, wyjmij mońka będziemy jeść, gdzie masz piłkę, zobacz co mam i wiele innych. Jestem z niego bardzo dumna! Dopadła mnie taka nastalgia, jeszcze miesiąc i rok! Kończy się pewien etap w naszym życiu, jakoś tak dziwnie, że z takiego małego bezbronnego noworodka wyrósł mały chłopczyk ciekawy świata, czynnie uczestniczący w zabawach, śmiejąc się do mnie w głos! Kocham!

4 komentarze (pokaż)
4 października 2016, 14:02

Moje dziecko chyba postanowiło, że od dziś zacznie chodzić właśnie przeszedł od łóżka do kosza z zabawkami. Kilka kroków! Stał i się zastanawiał aż poszedł. Jestem taka dumna!

5 komentarzy (pokaż)
8 października 2016, 13:57

Dziś: Bartuś sam zszedł z łóżka! No i! Pokazał na nocnik i kiedy go posadziłam, zrobił siusiu. Jestem z niego taka dumna!


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października 2016, 13:56

7 komentarzy (pokaż)
12 października 2016, 08:56

Zamelduje się: dopada mnie jakaś chyba jesienna depresja. Od rana zastanawiałam się czy w zeszłym roku była taka parszywa pogoda. Zaglądam do pamiętnika i oto rok temu podobny wpis, tylko w zeszłym roku byłam wielorybem a w tym mam koło siebie małego prawie rocznego chłopca.
Co u niego? On tańczy, ciągle tańczy, nawet do muzyki z reklam, dźwięku zabawek, uwielbia tańczyć. Swobodnie stoi bez trzymank, widać, że podoba mu się to, bo przecież jak ma się obie ręce wolne to można dwa razy więcej broić. Co do chodzenia to jednego dnia chodzi więcej drugiego mniej, trenuje chodzenie. Nie poszedł tak porostu jak to się czasem mówi, że poszedł i chodzi. Ewidentnie trenuje, albo jakby to z moich obserwacji wynika już chce chodzić, ale jeszcze nie umie utrzymać równowagi. Czasem robi dwa kroki a wczoraj przeszedł długość całego łóżka około dwóch metrów. Jak go obserwuje to to widzę czasem jak sam nie zdaje sobie sprawy, że przemieszcza się bez trzymanki. W miejscach gdzie brakuje mu kroka by się czegoś przytrzymać nie schodzi na czworaka tylko robi kroczek i jest na miejscu.
Już niedługo zacznie się czas, kiedy będziemy podsumowywać nasze roczne dzieci i w takich chwilach dopada mnie taka nastalgia a w tym momencie kiedyś myślę o roczku Bartusia zastanawiam się Feśko jaka jest Nastia w końcu urodzili się jednego dnia. Tego niestety się nie dowiem.
Co do roczku to termin na tort zabukowany i już jak ma wyglądać mam w głowie. Długo zastanawiałam się jaki bohater ma się na nim pojawić i jakoś nic mi nie przychodziło do głowy. Jednak wszystko ułożyło się samo, zamówiłam kubeczki i talerzyki na imprezę i ten sam wzór chcę na torcie. Prócz dekoracji kupiłam też strój dla Bartusia, będzie bardzo elegancki i wciąż się zastanawiam czy na swoją imprezę urodzinową przyjdzie sam?

5 komentarzy (pokaż)
13 października 2016, 13:53

Wczoraj Bartuś postanowił pochwalić się tacie i dla niego (do niego) dwa razy przeszedł długość pokoju. Dziś też od rana po trochu biega, no i to jest problem on nie chodzi, tylko biega. Ja dziś dopadłam w biedronce skarpetki i spodenki dla Bartusia i były jeszcze rajstopki, bodziaki bluzeczki, ale się powstrzymałam. W końcu na 80 już mamy bardzo dużo ciuchów. No, ale ciuszki dysneya-śliczne. Widać, że Bartuś ćwiczy i cieszy się, że mu się udaje. No a oto mój Mały Pomocnik!
2vcuv7q.jpg

6 komentarzy (pokaż)
14 października 2016, 13:42

Hmmm coś tu jest podejrzanego! Moje dziecię rano miało drzemkę i udziergałam misia do końca ( dzięki Wenndi za inspirację, co robić z czasem, bo nie wiedziałam jak żyć :)) potem poszliśmy na spacer. Zrobił ze mną dzielnie zakupy i myślałam, że wrócimy do domu to pobiega po podwórku, bo tak jest pięknie a on śpi. I to już długo a ja przeleciałam ogródek z sekatorem a on dalej śpi! Jak żyć!
Dzisiaj zauważyłam, że Bartuś troszkę zwolnił, nie popisuje się, że chodzenie wychodzi mu coraz lepiej tylko ćwiczy. Dwa kroczki tu, dwa tam i do celu no i jak mama powie chodź to obowiązkowo na dwóch! A no i jeszcze jedno! Od jakiegoś czasu mój syneczek siada przez sen. Wybudza się wtedy i płacze. Czy u was coś takiego się zdarzyło? To sprawia, że wstaje jeszcze częściej. No, ale chyba już przyzwyczaiłam się do tego, że w nocy śpię na raty! W sumie to się wysypiam nie mam co marudzić!
Już zmarzłam a on dalej śpi!
2euohut.jpg
Edit:
Drzemka była po to, by wykombinować jak się chodzi. Powoli spokojnie noga za nogą w razie niepewności -kucnąć. Biegiem to tylko do mamy, ona złapie. Po za tym chodzenie jest fajne i po co schodzić na podłogę jak wystarczą dwa, trzy kroki i znów mogę się czegoś złapać!
Szalony ten mój synek!


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2016, 20:19

5 komentarzy (pokaż)
17 października 2016, 12:26

Napisałam wpis o tym jak mój syn zaczyna chodzić, jak się boję, że się uderzy. I się skasowało! Minęło parę godzin ( ze trzy konkretnie ) i mój syn moje obawy ma głęboko w pieluszce. Chodzi coraz więcej i w nosie ma czy widzę czy nie, czy umie czy nie, ale skoro chodzi to chyba umie! Jeszcze raczkuje, ale już coraz mniej. Szalony! Codziennie uczy się coraz więcej i więcej. Jestem z niego bardzo dumna!
Dziś rozdysponowałam prezenty na roczek, wszystko kupione! Dekoracje są, prezenty i tort zamówione, ubranko już do odebrania na poczcie, tylko miejsce jeszcze do dogrania i wszystko gra!
Kończy się pewien etap w naszym życiu. Dzidziuś już przestaje być dzidziusiem!

3 komentarze (pokaż)
20 października 2016, 13:27

50 tygodni ( wczoraj)
Bartuś chodzi, choć nie porzuca raczkowania. Widocznie nie jest jeszcze na to gotowy gdyż raczkując znacznie szybciej pokonuje odległości.
Rozbraja mnie jak bawimy się w chowanego a on staje mi za plecami jest przekonany, że tam go nie znajdę.
Martwi mnie tylko jedna rzecz, bo Bartuś na podwórku nie bardzo chce chodzić i wydaje mi się, że albo nie odpowiadają mu buty, albo potrzebuje czasu by do butów się przyzwyczaić.
Kocham go bardzo mocno!

3 komentarze (pokaż)
25 października 2016, 16:27

51 tygodni (jutro)
Bartuś już coraz mniej raczkuje. Dostał od taty nową ksywkę "Dreptak". Idzie zatrzymuje się schyla i podnosi smoka czy zabawkę. Właściwie raczkowanie pozostawił na czas gdzie chce przejść gdzieś szybko. Nauczył się schodzić z łóżka  ( wreszcie )
  Coraz więcej pokazuje w książeczkach a tak swoją drogą uwielbia książeczki. Wie gdzie jest kaka, piesio, cyk-cyk zegarek. Wie gdzie zabawki mają oko i buzię, ucho! Uwielbia tańczyć i reklamy Kubusia, bo są tam dzieci.
Kiedy ma w buzi smoczka a ma coś chęć zjeść np. od nas z talerza to go wyjmuje. Czasem jak mieszam w garnkach i trzymam go na rękach a coś próbuje to on od razu wyciąga smoka. No i smok! Ostatnio go wszędzie chowa, wczoraj tak go pod łóżkiem w rogu schował, że nie mogliśmy znaleźć! Mam jednego zapasowego i dziś rano też go szukałam! Cwaniak! Zaczyna się znów mocno ślinić czyli chyba kolejny ząb w natarciu.
Wieczory też nam się popsuły. Moje dziecko po kąpieli dostawało cycka przytulało się i szło spać a teraz tak cieszy się z tego, że chodzi, że musi jeszcze godzinę pobiegać.
Kupiłam mu wczoraj bączka i to jest zabawka, która nigdy się nie nudzi. Nie tylko spodobała się Bartusiowi, ale jak jego tata wrócił z pracy też ucieszył się na jego widok!

5 komentarzy (pokaż)
1 listopada 2016, 08:08

Ostatni dzień urlopu macierzyńskiego!
Od jutra dwa dni opieki nad dzieckiem a potem urlop wypoczynkowy.
Pamiętam rok temu, jak jedne z pierwszych skurczy łagodziłam grzejąc się w jesiennym słońcu. Dziś pogoda nie rozpieszcza a za mną krok w krok depcze mały chłopiec. Mój syn, dzięki któremu zapomniałam czym jest samotny posiłek,,samotne korzystanie z toalety, bo jeśli uda się schować w samotności to i tak jakiś maluch puka do drzwi! Kocham go nad życie!

5 komentarzy (pokaż)
2 listopada 2016, 13:27

52 tygodnie  (choć urodziny mamy w piątek to sentymentalny wpis zrobię dziś, bo to środa)
Sama nie wiem gdzie ten czas uciekł. Pamiętam jak dziś, kiedy robiłam test a mój syn ma rok. Marzy mi się drugie maleństwo jednak tatusiek nie chce drugiego dziecka. Na pewno nie teraz. No, ale co u Bartusia?
Bartuś jest kochanym małym chłopcem, bardzo radosnym i pogodnym. Uśmiechając pokazuje nam swoje pięć zębów. Waży około 9 kg, dokładniej zważymy się w sobotę a nosi rozmiar 74/80.
Z perspektywy czasu pamiętam jak martwiłam się, że nie trzyma główki a kiedy zakumał o co mi chodzi jego rozwój zaszalał. Dziś mój mały Tuptuś depcze za mną krok w krok i przekonuje się, że wszystko co mam w domu leży zbyt nisko, zbyt blisko.
Jest bardzo ciekawy świata, nie lubi obcych i uwielbia jeść. Lubi jedzenie wyraźne, pełne smaku. Je praktycznie wszystko to co my, no i wciąż ciumka cycy.
Uwielbia tańczyć, czasem uruchamia wszystkie dźwiękowe zabawki jakie ma i tańczy, kiedy słuchamy muzyki tańczy, ma nawet swoje ulubione piosenki.
Bartuś sporo gada, jest małym pracusiem. Pakuje do pudła ustawia, przestawia, wkłada wyjmuje. Wiele pokazuje, wie gdzie jest piesio,  kotek, misio, zegarek, kaczka. Wie gdzie zabawka ma oko, nos, buzię i ucho. Lubi włączać kolejkę, którą ma z duplo. Często przynosi mi książeczki by je czytać i opowiadać co jest na obrazku.
Szalejemy na jego punkcie i jesteśmy rodziną, szczęśliwą rodziną.

6 komentarzy (pokaż)
7 listopada 2016, 15:36

Roczek
2w3u82e.jpg
iylh1h.jpg
 1z6tu77.jpg

10 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK