BellyBestFriend

Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: historia jak ich wiele...

Autor: efta
Przejdź do OvuFriend i przeczytaj moją historię starania się o dziecko
Wstęp

6 listopada 2016, 17:10

straciłam cię kochanie

0 komentarzy (pokaż)
6 listopada 2016, 17:12

Ciąża zakończona 6 listopada 2016

0 komentarzy (pokaż)
31 grudnia 2016, 14:21

I oto jestem w kolejnej ciązy. dziwie się , że program nie zaznaczył jej w pamietniku.

dziś 14 dpo. sobota, sylwester

wczoraj odebrałam wynik estradiolu i progesteronu. od razu napisałam smsa do mojej gin. odpisała, że wyniki bardzo dobre i kazała je powtórzyć łącznie z betą w poniedziałek 2 stycznia.

dziś siknęłam na test (mam ich cały zapas , bo 2 dni po tym jak dowiedziałam się , że jestem w ciązy otrzymałam pocztą przesyłkę z zamówieniem ). pomimo tego, że nie był to poranny mocz to kreska na teście jest już znacznie wyraźniejsza niż była kilka dni temu :)

Wszystkim wam kochane życzę, aby ten nadchodzący rok był lepszy od poprzedniego. A w tym nadchodzącym roku dużo zdrowia, szcześcia i miłości.

0 komentarzy (pokaż)
1 stycznia, 19:09

15 dpo niedziela , nowy rok

Z rana z bananem na ustach robiłam test ciążowy. Mina mi zrzedła , test nie dość , że nie pociemniał od wczoraj to okazał się być zdecydowanie jaśniejszy. A wiec zrobiłam jeszcze jeden z tego samego porannego moczu. Wyszedł taki sam bladzioch. Do południa chodziłam przybita, juz od razu najgorsze myśli przychodziły mi do głowy. Oczywiscie zdaje sobie sprawę, że testy z allegro to gówno straszne ale skoro już na takim gównie wyszła w miarę ciemna kreska to robiac taki sam test liczyłam na to, że kolejnego dnia bedzie ciemniejsza....
Wiem za bardzo schizuje...
Około południa znów siknęłam. Kreska zadowalająca praktycznie taka jak wczoraj. oszaleje!
jutro beta

0 komentarzy (pokaż)
2 stycznia, 21:43

16 dpo poniedziałek , moje urodziny

Obudziłam się trochę wcześniej niż zazwyczaj. temperatura spadła do 36,6 :/ oczywiscie kolejny powód do zmartwienia.
Nie mogłam już zasnąć wiec o 7:oo pojechałam na bete zrobłam też estradiol i progesteron.
Jadąc samochodem spostrzegłam , że zapomniałam zabrać portfel. Musiałam się wrócić, a niestety przesądna jestem :/ kolejny zły znak.
Półtorej godziny później siostra zadzwoniła z wynikiem. Beta 349,9 przyrost 188%
Cóż za radość i ulga.
Wyrzucam testy i termometr!

5 komentarzy (pokaż)
3 stycznia, 15:02

17 dpo wtorek
5 tydzień

Odebrałam wyniki progesteronu i estradiolu.
progesteron jak najbardziej ok wynik 102
natomiast estradiol bardzo mnie zmartwił. Wynik 3862 jak najbardziej mieści się w ciązowych normach I trymestru ale spadł w 4 dni o połowę i to przyjmując estrofem 2 razy dziennie niezmiennie od owulacji. Nie mam pojęcia co to znaczy, nic nie znalazłam w internecie na ten temat z niepokojem czekam na telefon od gin.

1 komentarz (pokaż)
4 stycznia, 08:30

18 dpo środa
5 tydzień

Moja ginekolog trzymała mnie wczoraj w niepewnosci do samego wieczora, zadzwoniła dopiero po 21:00. Uspokoiła mnie. Moje wyniki są ok. Powiedziała, że estradiol jest wyznacznikiem rozwijającej się ciąży, tak jak progesteron. Jego za niski poziom lub znaczny spadek może się wiązać ze zbliżającym się poronieniem. W moim przypadku ten spadek prawdopodobnie spowodowany był przyjmowaniem leku - biorę estrofem. W pierwszym wyniku krew była pobrana około 3 godz po podaniu leku, drugie pobranie z 20 minut po podaniu leku. Wniosek: w drugim przypadku lek nie zdążył się jeszcze wchłonąć. Stąd taka duża różnica. Dlatego kolejny wynik mam zrobić 3 godziny po podaniu leku.
Ustaliła mi w końcu datę pierwszej wizyty z usg. Mam 9 stycznia czyli za tydzień zrobić ponownie badania bety, estradiolu i progesteronu i 10 stycznia przyjechać na wizytę.
Ale będą emocje, już się nie mogę doczekać. Mam nadzieje, że bedzie już widac piekny pęcherzyk z zarodkiem i że moje niepopękane pęcherzyki ładnie się powchłaniały.

10 komentarzy (pokaż)
8 stycznia, 14:38

22 dpo niedziela
6 tydzień

22 dnia od zapłodnienia zaczyna bić serduszko już za niecały tydzień bedzie widoczne na usg :D

Jutro ide na kolejną bete, a pojutrze pierwsza wizyta :D już nie mogę się doczekać.
od 2 dni pobolewa mnie prawy jajnik, pewnie niepęknięty pęcherzyk się odzywa...

Oceniając moje ciążowe samopoczucie to jest na prawdę nie źle. mdli mnie rzadko , a jak już to po paru godzinach przechodzi, piersi co raz mniej bolą czasem przed @ miałam dużo bardziej bolące.
wzdęcia mam często ale i bez ciązy często mnie dopadała ta przypadłość.
Gdyby nie to, że nie mam okresu, to możliwe, że bym mogła niezauważyć , że jestem w ciązy.
Oby tak dalej :D

5 komentarzy (pokaż)
11 stycznia, 10:45

wtorek
6 tydzien

Wczoraj miałam wyczekaną pierwszą wizytę.
Na usg widać ładny pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym (czy jakoś tak) w odpowiednim miejscu, Pęcherzyk 1 cm w środku 0,23mm szczęscia. Zarodka jeszcze nie widać.
według usg ciąza 5tydzień1dzień, według IUI 5 tydzień 3 dzień
termin porodu 9.09.2017
Okazuje się, że mam jednak 3 ciałka żółte i ten pęcherzyk z lewego jajnika, który niby był niepęknięty (na kontrolnym usg u miejscowego gina 2 dni po iui) dał początek nowego życia. To on jest największy, poskręcany, krwotoczny, dominujący. Odnalazł się też "zagubiony" pęcherzyk z prawego jajnika - po prostu pękł.
A wiec były 3 pęcherzyki podczas IUI i wszystkie 3 pękły. A nie tak jak twierdził mój gin, że z 3 pękł tylko 1.
Moj miejscowy ginekolog zna się na usg jak ja na balecie....
I to jest kolejna rzecz, która mnie co raz bardziej uświadoamia, że facet może i ma dobre serce ale nie chcę, żeby prowadził moją kolejną ciąże. Z resztą niedawno mówił mi otwarcie, że nie zna się na mutacjach i nie zna leków które przyjmuje. Zarówno letrozolu, który brałam na stymulację ani sterydu, który nadal przyjmuje. Już zarejestrowałam się do polecanego przez położne z mojej poradni lekarza. Znam go, nie przepadam za nim ale to bedzie zło konieczne. w poniedziałek wizyta u niego - zobaczymy czy jest zarodek.
Niestety progesteron nie jest zadowalający jest po porostu bardzo kiepski
101 nmol/l = 31ng/ml
Gin zwiększyła mi dawkę luteiny 100mg do 3x2.
zmniejszyła natomiast acard z 2 na 1 tab. dziennie.
reszta leków clexane, pabi dexamethason, estrofem bez zmian.
Usg serduszkowe u gin w klinice za tydzień.

9 komentarzy (pokaż)
16 stycznia, 14:54

poniedziałek 7 tydzień (6t+2d)

Poszłam dziś na wizytę do miejscowego gina na nfz. Wybrałam lekarza na prowadzenie ciązy, z polecenia kilku osób w tym znajomej położnej. Matko jaki gbur z niego... Znam go trochę, "za młodu" chodziłam do niego ale z powodu jego usposobienia poźniej zmieniłam lekarza...
Ale teraz sprawa najważniejsza.
USG. Lekarz swtierdził, że zrobi mi usg przez brzuch. (pewnie nie chciał sony wkładać , żeby bałaganu nie narobić) a że przytyta jestem to nie wiele zobaczył. Ja się tylko strasznie przestraszyłam, bo zobaczyłam tylko pęcherzyk. Z przejecie powiedziałam, "Boże puste jajo" A on, że spokojnie coś tam jest tylko rozdzielczość kiepska. Gniótł mi ten brzuch aż bolało. W końcu stwierdził, że wsadzi sondę. No i zobaczyłam małą fasolkę z bijącym serduszkiem <3 Jaka ulga i radość :)
Dzidzia ma 3mm. Takie małe a daje tyle radości.
Wielkość ciazy nie zgadza się o 2 dni. (na badaniiu tydzień temu w klinice też róznica o 2 dni była) Może rzezcywiscie ten trzeci pęcherzyk pękł 2 dni później... Nie ważne. 2 dni to przezciez żadna róznica.
Kolejna wizyta za 3 tygodnie. Dostałam skierowanie na mocz, morfologie itd Jak już bede miała wyniki mam przyjść do połoznych żeby założyły kartę ciąży.

Wróciłam do domu cała w skowronkach. Weszłam do toalety i zobaczyłam na kładce plamienie. Znów takie jakieś "ciemne brudy". W sumie to się nie dziwie no tak mi lekarz ten brzuch wygniótł,że z poł godziny później jeszcze go czułam. Mam nadzieje, że jutro już bedzie czysto.

moja fasola
490b6f9792c9.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia, 17:50

3 komentarze (pokaż)
19 stycznia, 18:41

czwartek 7 tydzień

wizyta w klinice u mojej gin od niepłodnoci.
Witam się z panią doktor , ta zaprasza mnie do pomieszczenia z usg. Gdy wyszłam już przebrana /rozebrana mąż już czekał przy usg zaraz też zjawiła się pani doktor. Włożyła sondę i zaczęła badanie. Zapadła długa cisza. Nieprzyjemna, przedłużająca się cisza, a ona tylko grzebie ta sondą i grzebie. cisza nadal trwa, lekarka ma co raz bardziej "krzywą" minę. W końcu odzywam się do niej: "Pani doktor, mówi coś pani". A ona ze zmartwioną miną przekręca monitor w moją stronę i mówi: "przykro mi, wygląda na to, że się nie udało". Na ekranie widze jajo z ciałkiem żółtkowym, bez zarodka. Łzy napływają mi do oczu , w gardle klucha ale mówie : " Boże ale jak to, w poniedziałek serduszko biło". I w sumie już nie wiem nic. Ryczę jak bóbr mąż ściska mnie za rękę.... Gin jeszcze raz pyta: " w poniedziałek było" ja potwierdzam. Po czym słyszę:
"JEST! tu się schowała - dziewczynki często się tak chowają".
W sumie dopiero jak zobaczyłam na ekranie pulsujący punkcik i usłyszałam w głośniku bijące serduszko dotarło do mnie, że dzidzia żyje.
Była schowana w rogu za ciałkiem żółtkowym dopiero przy odpowiednim skierowaniu sondy udało się ją złapać.

Podczas dalszego badania okazało się, że dzidzia ma 6mm i jest ciut mniejesza niż byc powinna. Komputer pozkazał 6tygodni i 1d ciąży , a dzidzia ma 6tyg i 5 dni
W związku z tym mam iść na usg u siebie w miescie za 5 dni (24.01 we wtorek) i po usg wysłac mojej gin smsa z wielkością dziecka (CRL). 4 dni róznicy przy takim maleństwie to spora róznica wielkosci :/
Co do plamień gin kazała odstawić acard. to przez niego mam za bardzo rozrzedzoną krew i dlatego wystąpiły plamienia, bo na usg wszytko ok nic się nie odkleja ani nie ma żadnych krwiaków czy innych anomalii. Jeśli plamienia się powtórzą lub wystąpią krwawienia to mam nie panikować, bo takie coś się może zdarzyć przy zastrzykach na rozrzedzenie krwi. Wtedy trzeba bedzie zmniejszyć dawkę, bo na razie biorę clexane 0,4.

szczerze powiem, że jestem 3,5 godziny po wizycie i jeszcze nie doszłam do siebie.
Dziś przeżyłam chwilę grozy


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia, 18:39

10 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj

Dziękujemy za wypełnienie formularza zapisu!


Zostaniesz teraz automatycznie zalogowana do BellyBestFriend, ale Twoje konto nie zostało jeszcze aktywowane.


Przed następnym logowaniem musisz aktywować swoje konto. Aby to zrobić przejdź do swojej poczty email , kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.


Jeśli nie otrzymasz od nas wiadomości email, zajrzyj do folderu Spam.

OK